Sąd utrzymał karę dla Radia Szczecin. "Gdyby istniały właściwe procedury może nie doszłoby do tragedii"
Wojewódzki Sąd Administracyjny podtrzymał karę dla Radia Szczecin za okres, w którym redaktorem naczelnym rozgłośni był Tomasz Duklanowski (fot. Marcin Bielecki/PAP)
Wojewódzki Sąd Administracyjny utrzymał w mocy decyzję prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, który nałożył na Radio Szczecin 56 tys. zł kary za brak procedur chroniących dane osobowe. Prezes UODO zaznacza, że gdyby procedury istniały, być może nie doszłoby do tragedii, jaką była śmierć 15-letniego syna posłanki Koalicji Obywatelskiej Magdaleny Filiks.
"Sąd potwierdził właśnie legalność decyzji Prezesa @UODOgov_pl wobec Radia Szczecin za naruszenie ochrony danych. 56 tys. zł kary nałożyłem za brak procedur chroniących dane. Gdyby je wcześniej wdrożono, może ujawniona w 2022 r. nastoletnia ofiara pedofilii nie popełniłaby samobójstwa" – napisał w serwisie X prezes UODO Mirosław Wróblewski.
Likwidator: "Musieliśmy złożyć odwołanie"
– W tej sprawie korzystamy z usług kancelarii prawnej specjalizującej się w sprawach ochrony danych osobowych. Od jej rekomendacji zależy, czy odwołamy się do Naczelnego Sądu Administracyjnego – mówi Robert Murawski, likwidator Radia Szczecin.
Czytaj też: Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP zbiera 80 tys. zł dla Tomasza Duklanowskiego
Karę finansową w wysokości 56 tys. zł za brak procedur chroniących prawa bohaterów publikacji prezes UODO nałożył na Radio Szczecin w marcu 2025 roku. W jego ocenie jednym z negatywnych skutków wadliwych rozwiązań prawnych był materiał opublikowany w grudniu 2022 roku, w którym rozgłośnia zamieściła informacje umożliwiające identyfikację syna posłanki Koalicji Obywatelskiej Magdaleny Filiks jako ofiary byłego urzędnika urzędu marszałkowskiego w woj. zachodniopomorskim, skazanego za czyny pedofilskie. W następstwie tych wydarzeń nastolatek odebrał sobie życie.
Autorem materiału był Tomasz Duklanowski, redaktor naczelny Radia Szczecin w latach 2021-2023.
– Ponieważ ukarana została spółka, musieliśmy złożyć odwołanie. Fakt, że wadliwe prawne procedury ochrony danych osobowych zostały wdrożone przez poprzednie władze Radia Szczecin, nie miał w tym kontekście znaczenia – mówi Robert Murawski.
Duklanowski odniósł się do do decyzji
Po nałożeniu kary przez prezesa UODO na Radio Szczecin pojawiły się spekulacje, że po podtrzymaniu tej decyzji przez sąd, rozgłośnia będzie dochodzić zapłaty na drodze tzw. regresu od osób odpowiedzialnych za wadliwe regulacje dotyczące ochrony danych osobowych. Tak jak to się stało w sprawie dotyczącej byłego szefa resortu zdrowia Adama Niedzielskiego.
Czytaj też: Dziennikarka Biełsatu Kaciaryna Andrejewa na wolności. Nieznany jest los Poczobuta
W grudniu 2023 roku prezes UODO nałożył 100 tys. zł kary na urząd ministra zdrowia, za ujawnienie przez Adama Niedzielskiego danych recepty jednego z lekarzy z psychiatrów. W dniu nałożenia kary Niedzielski nie był już szefem resortu zdrowia, dlatego ówczesna ministra zdrowia Izabela Leszczyna zdecydowała się na zaskarżenie decyzji prezesa UODO i dochodzenie regresem zapłaty kary od Adama Niedzielskiego.
– Struktura sprawy Adama Niedzielskiego jest bardzo prosta – jako szef resortu zdrowia ujawnił personalia lekarza. Natomiast kara nałożona na Radio Szczecin dotyczy wadliwych procedur ochrony danych osobowych, a nie zachowania konkretnej osoby, które można łatwo wykazać przed sądem – tłumaczy likwidator Radia Szczecin.
Do decyzji Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego odniósł się na platformie X Tomasz Duklanowski. "Mecenas Rafał Wiechecki, który po nielegalnym przejęciu mediów przez koalicję 13 grudnia – objął obsługę prawną Radia Szczecin, zapowiedział już, że będzie chciał obciążyć mnie tą kwotą. Na czym polega absurd tej sytuacji? Kontrola UODO, zakończona nałożeniem kary, została przeprowadzona w ubiegłym roku, czyli półtora roku po tym, jak przestałem pracować w Radiu Szczecin. Rozgłośnia ma zatrudnionego inspektora ochrony danych osobowych i to on bezpośrednio odpowiada za uchybienia wskazane przez prezesa UODO. Drugą osobą odpowiedzialną za te kwestie jest mecenas Wiechecki, który zajmuje się obsługą prawną stacji i przez półtora roku nie wprowadził żadnych systemowych zmian w zakresie ochrony danych osobowych" – napisał Duklanowski.
Czytaj też: Nie będzie erraty do książki Karoliny Opolskiej, bo zostanie wycofana ze sprzedaży
(JF, 20.03.2026)










