Sąd unieważnia decyzje Kari Lake o zwolnieniach w Głosie Ameryki
Kari Lake zapowiedziała odwołanie się od najnowszego orzeczenia sądu w Waszyngtonie (screen: YouTube/MS NOW)
Sąd federalny w Waszyngtonie uznał, że Kari Lake kierując Agencją ds. Mediów Globalnych USA wielokrotnie naruszała prawo. Sędzia Royce Lamberth w związku z tym podjął decyzję o unieważnieniu większości decyzji Lake wyznaczonej na stanowisko przez Donalda Trumpa – w tym masowych zwolnień w rozgłośni Głos Ameryki.
Sędzia przyznał też rację związkom zawodowym oraz dziennikarzom Voice of America dowodzącym, że Lake nie kwalifikuje się do pełnienia funkcji p.o. dyrektorki generalnej, ponieważ przepisy mówią, iż aby taką funkcję objąć, powinna wcześniej pracować w rozgłośni, a przyszła z zewnątrz. Poprzednia CEO – Amanda Bennett – zrezygnowała w styczniu 2025 roku. Lake oficjalnie dołączyła do USAGM w marcu jako starszy doradca. W komunikacie prasowym agencji z 21 listopada nazwano ją zastępczynią dyrektora generalnego.
Czytaj też: ICE bez nakazu aresztuje reporterkę lokalnego serwisu w Nashville
To już co najmniej trzeci raz, gdy sędzia Lamberth wydał orzeczenie przeciwko administracji Trumpa w sprawach dotyczących Głosu Ameryki. W kwietniu i wrześniu wstrzymał plany, które pozbawiłyby pracy wielu pracowników VOA, chociaż kwietniowy wyrok został później uchylony przez sąd apelacyjny.
"Wszelkie działania podjęte przez Lake w okresie, w którym rzekomo pełniła obowiązki dyrektora generalnego, tj. od 31 lipca do 19 listopada 2025 r., są nieważne" – napisał Lamberth.
Kari Lake zapowiedziała odwołanie się od najnowszego orzeczenia. "Sędzia Lamberth ma w zwyczaju wydawanie orzeczeń aktywistycznych i ta sprawa nie jest wyjątkiem" – napisała w oświadczeniu.
Czytaj też: CNN broni swojego korespondenta przed zarzutem Departamentu USA o proirańską propagandę
(MAC, 09.03.2026)










