Szef Netflixa ignoruje ataki Donalda Trumpa w sprawie Susan Rice
Ted Sarandos bagatelizuje pretensje Trumpa mówiąc, że amerykański prezydent po prostu "lubi robić wiele rzeczy w mediach społecznościowych" (fot. Jim Lo Scalzo/PAP/EPA)
Ted Sarandos, jeden z dwóch równorzędnych prezesów Netflixa, w poniedziałek zbagatelizował wpis Donalda Trumpa na platformie Truth Social, w którym amerykański prezydent wezwał platformę do zwolnienia członkini zarządu Susan Rice. "Trump lubi robić wiele rzeczy w mediach społecznościowych" – powiedział Sarandos w programie "Today" w BBC Radio 4, poproszony o odniesienie się do wpisu prezydenta.
Sarandos zignorował pretensje Trumpa, stwierdzając, że oferta przejęcia Warner Bros. to sprawa biznesowa, a nie polityczna i nie będzie reagował w każdej sytuacji, gdy prezydent będzie z czegoś niezadowolony.
Czytaj też: Paramount przeszedł postępowanie antymonopolowe i może próbować kupić Warner Bros. Discovery
"To umowa biznesowa. To nie jest umowa polityczna. Sprawa jest prowadzona przez Departament Sprawiedliwości w Stanach Zjednoczonych oraz organy regulacyjne w Europie i na całym świecie" – stwierdził Ted Sarandos w rozmowie z BBC Radio 4.
Powodem złości Trumpa jest niedawny wywiad, jakiego udzieliła Susan Rice – była ambasadorka Stanów Zjednoczonych przy ONZ, bliska współpracowniczka prezydentów Baracka Obamy i Joe Bidena. Stwierdziła w nim, że jeśli Demokraci wygrają wybory w Stanach Zjednoczonych, to korporacje, które łamały lub naciągały prawo za czasów prezydentury Trumpa, zostaną surowo rozliczone. Zaznaczyła, że dla takich firm skończyła się taryfa ulgowa i nie ujdzie im to na sucho.
(MAC, 24.02.2026)










