Ministerstwo Cyfryzacji podało górny próg podatku, jakim chce obciążyć big techy
Opodatkowania big techów domagają się organizacje branżowe (fot. Sarah Yenesel/PAP/EPA)
Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada opodatkowanie usług cyfrowych. Resort złożył wniosek o wpis projektu ustawy o podatku cyfrowym do wykazu prac legislacyjnych rządu.
Według propozycji Ministerstwa Cyfryzacji stawka podatku wynosiłby nie więcej niż 3 proc. przychodu. Byłby on pomniejszany o kwotę zapłaconego w Polsce podatku dochodowego od osób prawnych (CIT).
Podatek cyfrowy ma obowiązywać bardzo dużych graczy, czyli firmy, które osiągają 1 mld euro przychodu globalnie oraz 25 mln zł w Polsce.
Z podatku cyfrowego zwolnione byłyby m.in. podmioty, których przeważającą działalność stanowi publikowanie materiałów redakcyjnych przygotowanych przez nie lub na ich rzecz.
Czytaj też: Relacje z finału WOŚP przyciągały do TVN podobną widownię jak rok temu
"Dziś konkurencja na rynku cyfrowym w Polsce jest zachwiana. Firmy, które płacą podatek od swojej działalności w Polsce, są w sytuacji gorszej niż te, które świadczą na terytorium naszego kraju usługi cyfrowe z zagranicy. To zmniejsza konkurencyjność dla krajowych podmiotów, ogranicza naszą suwerenność cyfrową, a także uszczupla istotnie przychody do budżetu państwa, które mogłyby być reinwestowane w budowanie potencjału technologicznego naszego kraju" – informuje na stronie internetowej minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
O nałożenie podatku cyfrowego na globalne firmy technologiczne od lat apelują organizacje branżowe, w tym Izba Wydawców Prasy, Stowarzyszenie Dziennikarzy i Związek Pracodawców Wydawców Cyfrowych.
(MZD, 28.01.2026)










