Temat: internet

Dział: INTERNET

Dodano: Listopad 21, 2022

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Zdjęcie pijącego dziennikarza na Twitterze. "Ja się zastraszyć nie dam"

Zdjęcie pojawiło się na Twitterze 17 listopada (fot. Twitter)

Dziennikarz wrocławskiego "Super Expressu" Marcin Torz w pozie wskazującej na spożywanie alkoholu. Takie zdjęcie pojawiło się na twitterowym profilu "Out of context Marcin Torz". Dziennikarz uważa, że to próba zdyskredytowania go po publikacjach o tzw. radach programowych miejskich spółek.

Kto zrobił zdjęcie – nie wiadomo. Wiadomo jednak, że zostało opublikowane po meczu Śląska Wrocław z Legią Warszawa.

Autor zdjęcia trudny do ustalenia

– Byłem na tym meczu zupełnie prywatnie, pokibicować, spotkać się i napić z kolegami – mówi Torz. – Nie wiem, jak powstało to zdjęcie, ludzie sugerują monitoring na "Tarczyński Arena", należącej do miasta, ale równie dobrze mógł je zrobić ktoś z loży VIP Gold, do której wstęp w czasie meczu ma prezydent miasta, jego ludzie i biznesmeni.

Czytaj też: Kto pyta, błądzi. Kuriozalna sprawa dziennikarza „Kroniki Beskidzkiej”

– Trudno byłoby nam ustalić, kto takie zdjęcie mógł zrobić – mówi "Presserwisowi" Arkadiusz Filipowski z biura prasowego miasta.

– "Wyciek" z monitoringu jest nieprawdopodobny, o czym informował już zarządca stadionu miejskiego, ale w samej strefie VIP przebywało wtedy kilkaset osób. Każda z nich mogła zrobić takie zdjęcie – mówi Filipowski i dodaje, że w samym zdjęciu nie ma nic zdrożnego. – Marcin Torz był w strefie publicznej i nie działo się tam nic, co budziłoby jakiekolwiek kontrowersje.

Marcin Torz: "To ubeckie metody"

Torz ma na pieńku z władzami miasta, co sam przyznaje. Między innymi za teksty, w których opisywał tzw. ciepłe posadki w radach programowych miejskich spółek, czy artykuł o domu, który prezydent Wrocławia Jacek Sutryk kupił od właściciela klubu żużlowego Sparta Wrocław, dotowanego przez miasto.

Czytaj też: Prof. Tadeusz Kowalski z KRRiT ze skargami na "Wiadomości" i "#Jedziemy" w TVP

Profil, który opublikował zdjęcie Torza ze stadionu, powstał w ubiegłym miesiącu, a jego start – jak wskazuje dziennikarz – zbiegł się z jego krytycznymi publikacjami. Samo zdjęcie pojawiło się, kiedy zajął się sprawą wrocławskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego.

– Ktoś założył ten profil, żeby mnie dyskredytować, a być może zastraszać – mówi Marcin Torz. – To ubeckie metody. Ale jeśli ktoś myśli, że mnie przestraszy, to bardzo się myli.

Czytaj też: Fiński największy dziennik zrezygnował z akredytacji na mundial z powodu nieprzestrzegania praw człowieka

(PAR, 21.11.2022)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.