Temat: na weekend

Dział: REKLAMA

Dodano: Październik 23, 2020

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Sigma Bis z politycznym DNA

Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen, widzi działalność swojej firmy szeroko - także poza branżą paliwową (fot. Piotr Molecki/East News)

Po powołaniu Marcina Deca na prezesa należącej do PKN Orlen i PZU agencji mediowej Sigma Bis  specjaliści wracają do rodowodu i roli tej firmy. Podkreślają, że nie będzie wiarygodna dla rynku i ma ograniczyć konkurencję.

Marcin Dec, były CEO IPG Mediabrands Poland, zastąpił w czwartek na stanowisku prezesa Sigmy Bis Tomasza Michalskiego (byłego dyrektora działu wspomagania zarządu w spółce Apella), który pozostaje w zarządzie. Członkiem zarządu pozostaje także Artur Muszkiet, były dyrektor zarządzający Ströer Digital Media, który odpowiada za dziedzinę digital, technologię i content marketing. W zarządzie nie ma już natomiast Tomasza Jakubiaka, byłego wiceprezesa Orlen Aviation.

Wszystko w jednym miejscu

Sigma Bis to spółka utworzona przez PKN Orlen i Grupę PZU. Rozpoczęła działalność pod koniec 2019 roku. Zajmuje się planowaniem strategii mediowych, zakupem czasu i przestrzeni reklamowej oraz analizą skuteczności działań promocyjnych. W 2020 roku jej właściciele zaczęli przenosić do niej obsługę mediową swoich spółek. Od marca obsługuje ona Orlen, od połowy września planuje media dla PZU, wkrótce będzie też obsługiwała należącą do Grupy PZU firmę ubezpieczeniową Link4. Docelowo Sigma Bis ma oferować usługi także podmiotom zewnętrznym, startując w przetargach zarówno w sektorze prywatnym, jak i publicznym.

„Jest to bardzo ambitny projekt o dużym potencjale i sądzę, że moje doświadczenie w branży przyczyni się do budowania pozycji spółki i skutecznego konkurowania na rynku" -  powiedział o swoim przejściu do Sigmy Bis Marcin Dec.

Powołana, by ograniczyć konkurencję

Proszeni przez nas o komentarz przedstawiciele rynku odmawiali odpowiedzi lub byli krytyczni wobec zapowiedzi Deca. 

- Sigma Bis od początku deklarowała, że jej ambicją jest konkurowanie na rynku i sięganie po budżety innych klientów, a nie tylko spółek skarbu państwa - przypomina Ewa Góralska, managing director MullenLowe MediaHub. -  Tylko, że te ambicje raczej nie zostaną zrealizowane – agencja mediowa o takim rodowodzie, uzależniona politycznie, nie będzie wiarygodna dla innych firm z rynku – dodaje.

Według Góralskiej, Sigma Bis ma w DNA wspieranie mediów publicznych, jest ich brokerem, a budżety spółek skarbu państwa trafią do niej w całości bez względu na jej ofertę i kompetencje. - Odkładając na bok kwestie polityczne: Sigma Bis, patrząc z perspektywy wolumenu, pokrywa tylko niewielki fragment rynku reklamowego i nie będzie konkurencyjna, choćby ze względu na rabaty, których wysokiego poziomu z oczywistych powodów nie będzie mogła zagwarantować – ocenia Ewa Góralska.

Jasno stawia sprawę Małgorzata Węgierek, CEO Havas Media Group. - Konkurencyjność firm sprawdza się w przetargach. Dlatego mam nadzieję, że będziemy mieli jeszcze okazję spotkać się z Sigmą Bis w przetargach spółek skarbu państwa i pokazać, kto naprawdę jest lepszy – mówi Małgorzata Węgierek.

Także Szymon Gutkowski, dyrektor zarządzający agencji reklamowej DDB Warszawa, nie wierzy w prawdziwą konkurencyjność Sigmy Bis. - Marcin Dec stawia sobie zadanie tyle ambitne, co niewykonalne. Żeby mówić o konkurencyjności, trzeba mieć do czynienia z wolnym rynkiem, a Sigma Bis została powołana do obsługi spółek skarbu państwa właśnie po to, by konkurencję ograniczyć – podkreśla. Uważa, że Sigma Bis to kwintesencja dążenia do monopolu. - Edwardowi Gierkowi się nie udało zbudować efektywnego socjalizmu, może uda się ekipie zarządzającej Sigmą Bis, kto wie? – komentuje Gutkowski.

Monopol rozszerzany

Sprawa Sigmy Bis ma w tle także działania PKN Orlen na rynku mediów. Dwa tygodnie temu "The Economist" podał, że PKN Orlen rozmawia o przejęciu firmy Polska Press, należącej do niemieckiej grupy Verlagsgruppe Passau, a wydającej w Polsce lokalne tygodniki. Eksperci komentowali, że jest to realizacja modelu węgierskiego na rynku mediów, jego „orbanizacja”. 

Wiesław Podkański, prezes honorowy Ringier Axel Springer Polska, zwrócił uwagę, że dla polskiego rynku prasowego jest niebezpieczne, jeśli jedna spółka zarządza kolportażem (Orlen przejmuje Ruch), wydaje prasę i jest dużym reklamodawcą - właśnie dzięki utworzeniu Sigmy Bis. "Sigma może dysponować potężnymi środkami, za które będzie przejmować kolejne media. Podobnie wyglądało przejmowanie mediów przez Orbána" - zwracał uwagę Podkański.

(AMS, IKO, 23.10.2020)

Pozostałe tematy weekendowe

Portal newonce.net i internetowe newonce.radio...
Lokalna prasa za paywallem
Duże zainteresowanie i słaby start ruchu Trzaskowskiego
* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.