Dział: PRASA

Dodano: Maj 10, 2019

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Policja zajmie się jednak groźbami w SMS-ie do dziennikarki "DGP"

Karolina Baca-Pogorzelska wciąż pracuje nad tematem, który odradzał jej anonimowy nadawca (screen: YouTube/Tomasz Lis)

Policja wszczęła jednak postępowanie w sprawie SMS-a do Karoliny Bacy-Pogorzelskiej, w którym nadawca sugerował, by "dała sobie spokój" z jednym tematów. Kika dni wcześniej dziennikarka "Dziennika Gazety Prawnej" (Infor Biznes) usłyszała od policjantów, że "nic z tego nie będzie", bo SMS został wysłany z bramki.

– Policja poinformowała mnie, że postępowanie zostało wszczęte, sprawa została przekazana do prokuratury – mówi nam Baca-Pogorzelska. Powiedziała też, że zgłosiła policji sprawę plotek, które ktoś rozpuszcza na jej temat. "Uprzedzam, że tworzenie fejków o moich dzieciach oraz moim pracodawcy i mnie spotka się ze wszystkimi możliwymi konsekwencjami" - napisała na Twitterze. Jak dodaje, nie jest pewna, czy sprawy są ze sobą powiązane.

28 stycznia na służbowy numer dziennikarki "DGP" przyszła wiadomość od anonimowego nadawcy. O sprawie powiadomiła przełożonych. Dziennikarka dodała, że nadawca SMS zwracał się do niej per pani i nie groził jej, lecz sugerował, aby zostawiła temat, bo "tak będzie lepiej". Baca-Pogorzelska i jej redakcja zapewniły, że z materiału nie rezygnują. – Tego tematu jeszcze nie zrealizowałam, pracuję nad nim – zaznacza dziś dziennikarka.

Karolina Baca-Pogorzelska zajmuje się tematyką górnictwa i energetyki. W 2018 roku wspólnie z Michałem Potockim otrzymała nagrodę Grand Press w kategorii Dziennikarstwo specjalistyczne za cykl o imporcie antracytu wydobywanego w okupowanym Donbasie.

Sprawdź, o czym piszemy
w najnowszym numerze

Okładka

(JSX, 10.05.2019)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter

Dział: PRASA

Dodano: Maj 10, 2019

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Dziennikarze oburzeni na „SE” za pokazanie dzieci Morawieckiego

Na pierwszej stronie piątkowego wydania „Super Expressu” (ZPR Media) ukazało się zdjęcie premiera Mateusza Morawieckiego i jego dzieci. W zajawce artykułu napisano, że „nie wiadomo”, czy dzieci wiedzą o tym, że są adoptowane. Dziennikarze w mediach społecznościowych nie kryją oburzenia na "SE".

Autor tekstu, podpisany "KS" powołuje się na książkę Piotra Gajdzińskiego „Delfin. Mateusz Morawiecki”. W publikacji, która ukaże się na rynku 20 maja, jej autor będący przez lata bliskim współpracownikiem Morawieckiego ujawnia, że premier adoptował dwoje małych dzieci.

W tekście cytowana jest psycholog dziecięca Aleksandra Piotrowska, która podkreśla, że „absolutnie kwestia informacji o przysposobieniu dzieci nie powinna stać się udziałem osób trzecich. To rodzice muszą swoich pociechom ujawnić całą prawdę”.

Sprawę skomentował premier Morawiecki: "Kochamy nasze dzieci, wraz z moją żoną bardzo mocno jesteśmy z nich dumni, jesteśmy szczęśliwi, że są". "Dzieci uczą się, pracują, cieszą się, a niekiedy płaczą. Dzieci, jak wiele innych. Staramy się z żoną normalnie żyć" - powiedział na konferencji prasowej dotyczącej okrągłego stołu edukacyjnego.

Publikacja „SE” spotkała się z szeroką krytyką.

„Myślę, że to jedna z bardziej obrzydliwych okładek jakie mogą powstać. Jeśli granica prywatności premiera nie istnieje, to chyba istnieje coś takiego jak prywatność tych dzieci” - napisał na Twitterze Krzysztof Stanowski, założyciel i szef Weszlo.com.

„Na usta cisną mi się najgorsze możliwe słowa. Granie dziećmi w jakikolwiek sposób jest dnem” - podkreśliła Karolina Baca-Pogorzelska z „DGP”.

 

„Nie ma w słowniku ludzi kulturalnych słów, które mogłyby dostatecznie obelżywie określić dzisiejsze wydanie Superaka i zachowanie pana Gajdzińskiego. Dno straszne i bagno” - ocenił Andrzej Gajcy z Onetu.

Do sprawy na Twitterze odniósł się Grzegorz Zasępa, redaktor naczelny „SE”, który „dla wszystkich oburzonych” przytoczył fragment książki Piotra Gajdzińskiego o adoptowaniu przez Morawieckich dwójki dzieci.

(PAZ, 10.05.2019)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.