Temat: na weekend

Dział:

Dodano: Marzec 08, 2019

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Ósmy sezon „Gry o tron” w ośmiu punktach

Producenci serialu bardzo starają się, aby do mediów nie dostały się żadne "przecieki" dotyczące finału "Gry o tron" (fot./kolaż: materiały prasowe HBO, Youtube.com)

Miliony fanów i miliony widzów od 15 kwietnia znowu będą mogły oglądać nowe odcinki "Gry o tron". Ale już po raz ostatni. To finałowa seria.

„Gra o tron” jest ekranizacją bestsellerowej sagi George’a R.R. Martina „Pieśni lodu i ognia”. Miejscem akcji jest Westeros, gdzie toczy się nieustająca walka o panowanie nad siedmioma królestwami.

I jak o serialu pisze samo HBO kraina pełna "bohaterów, którzy chcą rządzić Westeros i są gotowi na bezwzględną rozgrywkę. Jednak dla wielu z nich walka o władzę to również walka o życie".

Serial pojawił się po raz pierwszy w kwietniu 2011 roku. Także fani musieli czekać osiem lat na jego zakończenie. Nie przeszkadzało to "Grze o tron" cały czas przyciągać nowych widzów. Finał siódmego sezonu ustanowił nowy rekord oglądalności HBO w Stanach. Obejrzało go 16,5 mln widzów.

Przez lata "Gra o tron" stała się także najczęściej nielegalnie ściąganym serialem w sieci.

(SK, 08.03.2019)

Pozostałe tematy weekendowe

„Błoto słodsze niż miód. Głosy komunistycznej Albanii”
Dziennikarze obywatelscy 2.0
TVP może zostać bez danych Nielsena, ale rynek także
* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter

Temat: na weekend

Dział:

Dodano: Marzec 08, 2019

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

„Strzały w Kopenhadze”

Press

Niklas Orrenius

Wydawnictwo Poznańskie
Poznań 2018

Szwedzki dziennikarz Niklas Orrenius napisał książkę, która potwierdza coraz popularniejszą tezę, że dziś „Szatańskich wersetów” Salmana Rushdiego nie wydałby prawdopodobnie żaden wydawca.

Orrenius przez rok towarzyszył kontrowersyjnemu szwedzkiemu artyście Larsowi Vilksowi, który zyskał rozgłos w 2007 roku, gdy narysował opublikowaną w lokalnym szwedzkim dzienniku „Nerikes Allehanda” karykaturę Mahometa jako psa na rondzie. Al-Kaida wydała na Vilksa wyrok śmierci. Terroryści islamscy próbowali go kilkakrotnie zabić. Po pierwszym zamachu artyście przyznano stałą ochronę policji. Gdziekolwiek chce jechać i cokolwiek zrobić, musi to ustalać z ochroną, żyje w izolacji. Jest niczym więzień we własnym kraju. Jedną z prób zamachu terroryści przeprowadzili w Kopenhadze, gdzie Vilks był gościem debaty. Artysta wyszedł z ataku cało, lecz dwie osoby zginęły, kilka zostało rannych.

Dziennikarz „Dagens Nyheter” specjalizuje się w tematyce ruchów radykalnych. Towarzysząc Vilksowi – oczywiście po każdorazowym ustaleniu tego z ochroniarzami – może obserwować jego zachowania i motywacje, jak też jego wielbicieli i przeciwników. Bo Vilks wciąż tworzy, bywa zapraszany na publiczne dyskusje. Powoduje nim potrzeba zaistnienia, jest artystą prowokatorem, który częścią swojej sztuki konceptualnej uczynił prawdziwy rasizm. Są momenty, gdy zaczynamy mieć wątpliwości, czy on rozumie granicę odpowiedzialności artysty za dzieło. Orrenius świetnie pokazuje, na czym polega „radioaktywność” Vilksa, czyli dlaczego Szwedzi coraz bardziej się od niego odsuwają.

Ciekawy jest wątek zachowań mediów wobec czynu Vilksa, a także opis postawy Szwedów i Duńczyków wobec granic wolności słowa. Przeraża analiza, skąd wziął się radykalizm islamski w Szwecji i jak łatwo zbiera żniwo. Ta książka jest dziś pozycją obowiązkową w dziennikarskiej biblioteczce.

(RG, 08.03.2019)

Pozostałe tematy weekendowe

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter

PODOBNE ARTYKUŁY

Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.