Temat: Grand Press

Dział: PRASA

Dodano: Grudzień 11, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Bertold Kittel Dziennikarzem Roku 2018

Bertold Kittel Dziennikarzem Roku 2018 (fot. Adam Kozak)

Tytuł Dziennikarza Roku 2018 zdobył Bertold Kittel z TVN i TVN 24. To jedyna nagroda w polskich mediach, którą przyznają sami dziennikarze. O zwycięstwie decyduje liczba punktów uzyskana w głosowaniu redakcji. Na wtorkowej gali finałowej Grand Press 2018 ogłoszono też wyniki konkursu na najlepsze materiały dziennikarskie roku i laureatów nagród specjalnych.

Tytuł Dziennikarza Roku to wyróżnienie za profesjonalizm, promowanie światowych standardów pracy w mediach i przestrzeganie etycznych kanonów zawodu. 

Bertold Kittel, współautor reportażu "Polscy neonaziści", zdobył w głosowaniu redakcji 106 punktów. Za nim byli: Andrzej Stankiewicz z Onetu (51 punktów), Grzegorz Głuszak z ”Superwizjera” TVN (41 punktów), Konrad Piasecki z TVN 24 (36 punktów), Bianka Mikołajewska z Oko.press (23 punkty).

- Wskazaliście go jako zwycięzcę za wieloletnie udowadnianie, że poważne dziennikarstwo śledcze w Polsce istnieje; za konsekwentne ujawnianie tego, co ujawnione być powinno; za to, że wraz z zespołem wywołał społeczną debatę o problemie od lat w Polsce bagatelizowanym – mówił podczas gali Andrzej Skworz, redaktor naczelny "Press".

- Dziennikarstwo śledcze nie jest aż tak spektakularnym dziennikarstwem jak dziennikarstwo telewizyjne, przeprowadzanie wywiadów bądź celebrytoza. Pamiętam, wiele lat temu, gdy zaczynał się konkurs Grand Press, wtedy zawsze Dziennikarza Roku wygrywali dziennikarze telewizyjni, którzy byli bardziej celebrytami. Później to się zmieniło aż dożyłem czasu, kiedy właściwie wyłącznie dziennikarze śledczy są w czołówce tego wspaniałego konkursu, co świadczy o tym, że taką mrówczą pracą zaistnieliśmy w świadomości ludzi jako prawdziwi dziennikarze. Wiele lat musieliśmy przekonywać naszych szefów, że to jest naprawdę ważne, wartościowe, że czasem trzeba dłużej nad jakimś tekstem popracować - mówił, odbierając nagrodę, Bertold Kittel.

- Kiedy przystępowaliśmy do tego reportażu, wiedzieliśmy doskonale o tym, że potrzebny jest nam czas, że nie możemy się spieszyć, że musimy wyczekać na pewne sytuacje. To trwało trochę czasu. Realizacja tego materiału trwała ładnych kilka miesięcy. On dzięki temu pokazuje losy grupy neonazistów, którzy prowadzą nas przez te zamknięte, zaklęte neonazistowskie rewiry i pokazują wiele rzeczy, które być może umykają w tej dyskusji nad urodzinami Hitlera. Przecież mamy wielkie imprezy o charakterze nacjonalistycznym, gdzie uczestnicy - w liczbie kilkuset - pokazują gest hitlerowskiego pozdrowienia, co dla wielu z państwa było niezrozumiałe: jak można jednocześnie być patriotą i hołdować tego typu ideologii - mówił Dziennikarz Roku 2018.

- Ten materiał wzbudził szaloną wściekłość u pewnych osób - zarówno najważniejszych polityków w kraju, jak i pewnych osób związanych ideologicznie z kręgami nacjonalistycznymi - podkreślił Bertold Kittel. - Władza za ten materiał chciałaby widzieć nas w więzieniu. Piotra Wacowskiego oskarża się o przestępstwo, którego nie popełnił. Na nas spływa fala nienawiści w internecie, różnego rodzaju pogróżki, groźby, wyzwiska itd. - dodał.

Dziennikarz Roku 2018 otrzymał statuetkę stalówki zaprojektowaną przez Annę Rzeźnik, czek równowartości 10 tys. euro oraz nagrodę od firmy Huawei Polska – smartfon Mate 20 Pro.

Nagroda im. Bohdana Tomaszewskiego

W 2015 roku magazyn „Press” w porozumieniu z Fundacją im. Bohdana Tomaszewskiego ustanowił Nagrodę im. Bohdana Tomaszewskiego. Otrzymuje ją dziennikarz sportowy mający doskonały warsztat dziennikarski, prezentujący elegancję w posługiwaniu się językiem polskim oraz wysoką kulturę zawodową i osobistą. W tym roku laureatem został Mirosław Żukowski z „Rzeczpospolitej”. Otrzymał czek na 10 tys. zł i statuetkę – replikę pucharu wręczanego zwycięzcom turnieju tenisowego Bohdan Tomaszewski Cup. Partnerem nagrody jest Bank BGŻ BNP Paribas.

Laureaci nagród specjalnych

Grand Press Economy – nagrodę dla dziennikarza wyróżniającego się profesjonalizmem, rzetelną i obiektywną prezentacją tematów ekonomicznych, wysoką jakością publikowanych materiałów – otrzymał Maciej Głogowski z Tok FM. Laureat dostał czek na 10 tys. zł. Partnerem nagrody jest Allegro.

Grand Press Digital – nagrodę dla dziennikarza bądź redakcji/zespołu za innowacyjne podejście w wykorzystywaniu nowoczesnych technologii w pracy dziennikarskiej – otrzymał Onet. Nagrodą był czek na 10 tys. zł. Partnerem nagrody jest Facebook.

Press

Onet zdobył Grand Press Digital (fot. Adam Jagielak)

Laureaci nagród Grand Press

Na gali wręczono także nagrody Grand Press za najlepsze materiały prasowe, radiowe, telewizyjne i internetowe. Na konkurs wpłynęły w tym roku 693 prace. Do finału przeszły 53 materiały. Zwycięzcy w kategoriach otrzymali czeki o równowartości 5 tys. zł oraz smartfony Huawei Mate 20 Pro ufundowane przez Huawei Polska, a w Dziennikarstwie specjalistycznym także ultrabooka Huawei MateBook X Pro.

Kategoria NEWS: Cykl „Afera taśmowa. Kelnerzy obciążają Morawieckiego” – Mateusz Baczyński, Kamil Dziubka, Andrzej Gajcy, Janusz Schwertner i Andrzej Stankiewicz (Onet.pl) dotarli do akt śledztwa w sprawie afery taśmowej i ujawnili m.in., że kelnerzy zeznali, iż na jednej z nagranych taśm przyszły premier miał dyskutować o zakupie nieruchomości na tzw. słupy.

Kategoria DZIENNIKARSTWO ŚLEDCZE:  „Polscy neonaziści” – materiał Bertolda Kittela, Anny Sobolewskiej i Piotra Wacowskiego („Superwizjer” TVN 24, TVN): dziennikarze ujawnili, co się dzieje na spotkaniach polskich neonazistów i jak świętowano rocznicę urodzin Hitlera. 

Kategoria PUBLICYSTYKA: „Państwo prywatnej zemsty” – Andrzej Stankiewicz („Tygodnik Powszechny”) pokazuje, że Jarosław Kaczyński pozwolił swoim ludziom używać państwa do osobistego rewanżu.

Kategoria REPORTAŻ PRASOWY/INTERNETOWY: „Zbrodnia na skrzyżowaniu w Jičínie” – reportaż Ewy Winnickiej i Cezarego Łazarewicza („Ale Historia – Gazeta Wyborcza”) o długo ukrywanym, wstydliwym dla Polaków epizodzie z 1968 roku, gdy nasze wojska weszły do Czechosłowacji.

Kategoria REPORTAŻ RADIOWY: „Człowiek, którego nie znałem” – reportaż Katarzyny Michalak (Radio Lublin) opowiadający o tym, jak wnuk Ludwika Czugały, współzałożyciela UMCS, szuka prawdy o swoim dziadku, który został zabity przez żołnierzy wyklętych.

Kategoria REPORTAŻ TELEWIZYJNY/WIDEO: Cykl: „25 lat za niewinność” „Utracona młodość Tomasza Komendy” – reportaże Grzegorza Głuszaka („Superwizjer” TVN 24, TVN) opowiadające o tym, jak błędna decyzja sądu spowodowała, że niewinny 23-latek trafił do więzienia i spędził w nim 18 lat.

Kategoria WYWIAD:  „Oskarżony, sędzia Tuleya” – wywiad Donaty Subbotko („Magazyn Świąteczny – Gazeta Wyborcza”) z sędzią Igorem Tuleyą o jego karierze, rodzinie i zderzeniu z aparatem państwa.

Kategoria DZIENNIKARSTWO SPECJALISTYCZNE:  Cykl o imporcie antracytu wydobywanego w okupowanym Donbasie – Karolina Baca-Pogorzelska i Michał Potocki („Dziennik Gazeta Prawna”) opisują, jak wygląda antracytowy biznes i jakimi drogami węgiel z Donbasu trafia do Unii Europejskiej.

W tym roku w jury zasiadali: Katarzyna Buszkowska (Radio Zet), Kamila Ceran (Tok FM), Roman Czejarek (Program I Polskiego Radia), Renata Gluza („Press”), Katarzyna Janowska (Onet), Krzysztof Jedlak („Dziennik Gazeta Prawna”), Marcin Kowalczyk („Express Ilustrowany”, „Dziennik Łódzki”), Edward Miszczak (TVN i Discovery), Andrzej Skworz („Press”), Radosław Sławiński (Polsat Play), Tadeusz Sołtys (Grupa RMF), Marek Twaróg („Dziennik Zachodni”), Michel Viatteau (Agence France-Presse), Jacek Żakowski („Polityka”).

Gościem specjalnym gali był ukraiński dziennikarz Maksym Demidow, który z powodu listu gończego spędził sześć miesięcy w areszcie na warszawskiej Białołęce.

Press

Fot. Adam Kozak

Mecenasem konkursu i gali jest Kulczyk Investments. 

Sponsorzy konkursu: Huawei, Grupa Luxmed. 

Partnerzy konkursu: 

Google, Grupa Żywiec, Stowarzyszenie Autorów ZAiKS, Biedronka. 

Partner Nagrody im. Bohdana Tomaszewskiego: Bank BGŻ BNP Paribas.

Partner Grand Press Economy: Allegro.

Partner Grand Press Digital: Facebook.

 

Zobacz fotorelację z gali Grand Press 2018:

 

(CP, 11.12.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Temat: Grand Press

Dział: PRASA

Dodano: Grudzień 12, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

„Zeszyty Literackie” wychodzą po raz ostatni

Okładka ostatniego wydania kwartalnika nawiązuje do pierwszego numeru, który ukazał się w 1982 roku (fot. Facebook.com/Zeszyty Literackie")

W czwartek 13 grudnia ukaże się, zapowiadany jako ostatni, 144. numer kwartalnika „Zeszyty Literackie” (Fundacja Zeszytów Literackich).

Grudniowe wydanie trafi do sprzedaży z okładką nawiązującą do pierwszego numeru pisma wydanego na emigracji w Paryżu w 1982 roku. W środku znajdzie się m.in. apel z ponad tysiącem podpisów zebranych wokół inicjatywy „Ocalmy »Zeszyty Literackie«” oraz akty solidarności z redakcją, która w październiku poinformowała o zakończeniu wydawania pisma.

- Zgodnie z zapowiedzią wydajemy ten numer jako ostatni - twierdzi Barbara Toruńczyk, założycielka i redaktor naczelna „ZL”.

W grudniu ub.r. pismo straciło sponsora, jakim przez ponad 12 lat była Agora. Dopiero po odwołaniu Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przyznało kwartalnikowi dotację w wysokości 90 tys. zł na działalność w 2018 roku. Redakcja przez rok bezskutecznie poszukiwała nowego sponsora. Wydanie grudniowego numeru stało się możliwe dzięki zachęceniu wiosną czytelników do wykupu całorocznych prenumerat. Koszt wydania jednego numeru „ZL” to około 40 tys. zł. Do tego dochodzą pensje pracowników i czynsz.

Czytelnicy pisma często pytają na Facebooku kwartalnika, czy akcja crowdfundingowa nie pomogłaby w trudnej sytuacji finansowej. - W ostatnich tygodniach bardzo wiele osób pokazało, że z nami sympatyzuje i nadało duży rozgłos sprawie. Jednak zbiórka nie jest w stanie utrzymać regularnego rytmu wydawania pisma. Nam nie chodzi tylko o jeden czy dwa kolejne numery. Dlatego nie chcemy podejmować zobowiązań, z których nie będziemy się mogli później wywiązać - podkreśla Barbara Toruńczyk.

Redakcja opuszcza swoją siedzibę przy ul. Foksal w Warszawie. Rozdano już zgromadzony tam przez 36 lat księgozbiór. Znaczna część trafiła do biblioteki w gminie Kadzidło pod Ostrołęką. - W Warszawie nie było chętnych, a tamtejszy wójt to miłośnik książek, dlatego wierzę, że nasza biblioteka zyska tam nowe życie - mówi Toruńczyk.

(PAZ, 12.12.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.