Dział: PRASA

Dodano: Listopad 22, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

NIK sprawdził, kto dostaje najwięcej od spółek Skarbu Państwa

Jacek Kurski, prezes TVP - lidera wśród beneficjentów spółek Skarbu Państwa (fot. Simona Supino/"Press")

Czołowe spółki Skarbu Państwa ograniczyły zakup telewizyjnych usług reklamowych w TVN, zwiększyły za to w Telewizji Polskiej i Polsacie – wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli. Jego znaczna część dotyczy też Polskiej Fundacji Narodowej. NIK podaje, że spółki zakładające organizację nie mają żadnego wpływu na jej działania.

Raport dotyczy wydatków spółek z udziałem Skarbu Państwa na działalność sponsoringową, medialną i usługi doradcze. Obejmuje lata 2015, 2016 i pierwsze półrocze 2017. Zbadano 20 podmiotów. Są to: Bank Pocztowy, Dozamel, Enea, Energa, GPW, cztery spółki wchodzące w skład Grupy Azoty, Lotos, JSW, Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych, PGE Polska Grupa Energetyczna, PKP SA, Tauron Polska Energia, Tauron Sprzedaż, Wałbrzyskie Zakłady Koksownicze "Victoria", Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście, Orlen i Polska Fundacja Narodowa.

Z raportu wynika, że łączne wydatki spółek na usługi medialnie zmniejszyły się ze 135,2 mln złotych w roku 2015 do 123,2 mln w roku 2016. W pierwszym półroczu 2017 wyniosły tylko 42 mln zł. Największe środki przeznaczono na telewizję (57 proc. łącznych wydatków), potem na prasę i internet (po 17 proc.).

Na pozycji lidera wśród beneficjentów spółek Skarbu Państwa w telewizji była Telewizja Polska (41,5 proc. udziału w 2015 roku, 59,7 proc. – w pierwszym półroczu 2017 roku). Na drugim miejscu jest Polsat, w miejsce TVN, który odnotował znaczący spadek zleceń z państwowych spółek (22,3 proc. udziału w roku 2015, 2 proc. – w roku 2016 i tylko 1,6 proc. w pierwszym półroczu 2017).

Wśród stacji radiowych państwowe spółki wybierają Polskie Radio (z 21,9 proc. w roku 2015 do 49,7 proc. w pierwszym półroczu 2017). Zmalały wydatki na stacje grupy RMF (z 33,3 proc. do 27,1 proc.).

Bardziej rozproszone były kierunki zakupów spółek państwowych w prasie. Najwięcej, bo 10 proc. udziałów otrzymała Polska Press Grupa, 9 proc. – Bonnier Business Polska, 8 proc. trafiło do Gremi Media, po 5 proc. do Agory i Fratrii.

NIK przyjrzała się też Polskiej Fundacji Narodowej. Zbadano dziewięciu z 17 jej fundatorów (Enea, Energa, GPW, Azoty, Lotos, PKP, PGE Polska Grupa Energetyczna, Orlen i Tauron Polska Energia). Jak czytamy w raporcie, fundatorzy początkowo oczekiwali, że za sprawą PFN "powstanie dynamiczny podmiot, silnie wspierający promocję polskiej gospodarki i ułatwiający Fundatorom osiąganie celów biznesowych".

Wpłacili nie tylko na fundusz założycielski (łącznie 97,5 mln zł), ale zobowiązali się też do kolejnych wpłat na działalność fundacji przez okres 10 lat (tj. do 2027 roku). Wpłaty miały wynosić od 0,75 mln zł do 3,5 mln zł. Łącznie - zgodnie z zapisami statutu Polska Fundacja Narodowa powinna otrzymać do 2026 roku ponad 633 mln zł.

Tymczasem spółki, po powstaniu PFN, przestały mieć wpływ na jej działania. Jednak na brak przejrzystości działań PFN zareagowały tylko niektóre spośród dziewięciu skontrolowanych podmiotów. Jednym z nich była Energa, która w lipcu 2017 roku wystąpiła do fundacji z prośbą o przedstawienie informacji na temat bieżącej działalności. Interwencje podjęły też Tauron i PGE. Jak podaje NIK, nie przyniosły one skutku.

Jak to wpływa na wizerunek organizacji? Politolog i ekspert ds. marketingu politycznego Olgierd Annusewicz komentuje: "PFN ma podstawowy problem czegoś, co nazywam pokalanym poczęciem. Sposób w jaki powstała, jak zostało powołane jej kierownictwo, działanie tego kierownictwa i kolejne wpadki kładą się cieniem na wizerunku organizacji".

- Spółki Skarbu Państwa niestety często są narzędziem politycznym - nie tylko tej, ale każdej władzy. Jeśli szefem takiej spółki jest były działacz partii, to czemu się dziwić? Jeśli ktoś z kręgów władzy mówi, że powinien dofinansować daną fundację, robi to. Może naprawdę popierać jej ideę albo po prostu nie chce ryzykować utraty dobrej pracy. Tak działa ten mechanizm – dodaje Annusewicz.

Pytania z prośbą o komentarz wysłaliśmy też do PFN, spółki Energa, PGE, Tauronu i Lotosu. Do zamknięcia "Presserwisu" nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

PFN została założona pod koniec 2016 roku, by promować i chronić wizerunek Polski i polskiej gospodarki. Jej szefem jest Filip Rdesiński, były prezes Radia Poznań.

(KW, 22.11.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: PRASA

Dodano: Listopad 22, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Media: CIA ma nagranie ws. zlecenia zabójstwa Chaszodżdżiego

Informacja pojawiła się w czwartek na stronie internetowej dziennika "Hurriyet Daily News" (screen: Hurriyetdailynews.com)

CIA ma nagranie rozmowy telefonicznej, podczas której saudyjski następca tronu Muhammad ibn Salman daje instrukcje, aby "uciszyć Dżamala Chaszodżdżiego tak szybko, jak to możliwe" - podał w czwartek turecki dziennik "Hurriyet Daily News".

Gazeta na swojej stronie internetowej powołuje się na znanego tureckiego publicystę, który miał powiedzieć, że istnienie takiego nagrania miała "zasygnalizować" szefowa CIA Gina Haspel podczas wizyty w Ankarze w październiku.

Opozycyjny wobec władz w Rijadzie dziennikarz Dżamal Chaszodżdżi - który ostatnio publikował m.in. na łamach "The Washington Post" - został zabity w saudyjskim konsulacie w Stambule, gdzie poszedł 2 października, by załatwić formalności związane ze swoim ślubem. Władze saudyjskie przez długi czas twierdziły, że nie mają nic wspólnego z jego zaginięciem, ale ostatecznie przyznały, że doszło do zabójstwa. Cały czas utrzymują jednak, że książę Muhammad ibn Salman nic o tym nie wiedział.

(PAP, 22.11.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo