Dział: RADIO

Dodano: Listopad 07, 2013

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Reportaż i dokument radiowy nagrodzono w Łazienkach

Wczoraj w Teatrze Stanisławowskim w warszawskich Łazienkach Królewskich ogłoszono wyniki konkursów w dziedzinie reportażu i dokumentu radiowego – o Grand Prix Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, o Grand Prix prezesa Polskiego Radia oraz Konkursu Stypendialnego im. Jacka Stwory.

Jury konkursu o Grand Prix KRRiT przyznało główną nagrodę Alicji Grembowicz, autorce reportażu "Powrót Kasi", za "dramatyzm i wzruszające ukazanie poszukiwania tożsamości przez bohaterkę; wrażliwość i wielki warsztat autorki". Ponadto jury przyznało dwie równorzędne nagrody specjalne – Hannie i Adamowi Bogoryja-Zakrzewskim ze Studia Reportażu i Dokumentu Polskiego Radia, autorom reportażu "Adam z Warszawy”, za "niezgodę na krzywdę choćby jednego człowieka i poszukiwanie prawdy", oraz Henrykowi Dedo i Waldemarowi Kasperczakowi (Fundacja Głos Ewangelii) – twórcom reportażu zgłoszonego do konkursu przez radiową Jedynkę "Szepty dzieciństwa", za "ukazanie z niezwykłą wrażliwością chrześcijańskiej postawy człowieka wobec bliźnich i przyrody".
Grand Prix prezesa Polskiego Radia nagrodzono Katarzynę Michalak z Polskiego Radia Lublin, autorkę dokumentu "Złoty chłopak", za "bardzo dobrze udokumentowaną i skonstruowaną radiową opowieść o człowieku, któremu udało się zrealizować wyprzedzające epokę marzenie o kinie – świątyni sztuki". Nagrodę specjalną otrzymała Jolanta Rudnik z Polskiego Radia Koszalin, autorka dokumentu "Wyspa wolności", za "wnikliwe ukazanie ludzkich dramatów uciekinierów z PRL-u na Bornholm – wyspę wolności".
Rozstrzygnięto także XIX Konkurs Stypendialny im. Jacka Stwory. Decyzją jury oraz głosami publiczności nagrodę główną – stypendium przyznano Aleksandrze Łapkiewicz-Kalinowskiej z Programu II Polskiego Radia, autorce reportażu "Jak działa artysta. Opowieść O Julianie Antoniszu”, za "niekonwencjonalną, dobrze udokumentowaną opowieść o artyście, który na przekór swoim czasom odkrył nowe horyzonty dla dźwięku, obrazu i słowa". Wyróżnieniem uhonorowano Kamilę Perkę z Polskiego Radia Łódź, autorkę dokumentu "Dzieci się nie chowa”, za "wrażliwość i niezwykle prostą, otwartą na nietypowych bohaterów i ich problemy narrację oraz umiejętne wykorzystanie środków radiowych". 

KOZ, PR

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter

Dział: RADIO

Dodano: Listopad 12, 2013

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Podczas audycji Najsztuba w Tok FM Kurkiewicz wyszedł ze studia

Burzliwy przebieg miała audycja Piotra Najsztuba w Radiu Tok FM nt. Marszu Niepodległości – podaje Tokfm.pl. Po tym, jak Roman Kurkiewicz skrytykował narodowców, Andrzej Saramonowicz porównał te komentarze do zamieszek na ulicach Warszawy. Kurkiewicz wyszedł ze studia.

Jak opisuje portal rozgłośni, chodziło o komentarze dot. tegorocznego Marszu Niepodległości. Saramonowicz, który nie dotarł na pierwszą część programu, rozsierdził Kurkiewicza, odnosząc się do tego, co wykładowca Collegium Civitas mówił wcześniej na temat patriotyzmu:
Kurkiewicz opowiadał też m.in. o tym, dlaczego w tym roku nie została zorganizowana kontrmanifestacja - Kolorowa Niepodległa. ”Ten ruch sprzeciwu jest za słaby. Nie ma społecznego poparcia, nie ma poparcia mainstreamu. Mainstream woli sobie zorganizować bieg. Centrum nie jest zainteresowane tym napięciem, które się dzieje, i grozą, która z tego biegnie. Media też nie. Można im spalić wozy transmisyjne, a oni będą opowiadać brednie o tzw. symetrii sił i konfliktu skrajności. Antyfaszyści w Niemczech hitlerowskich też byli w mniejszości i też nie dali rady” – mówił Kurkiewicz.
Do słów Kurkiewicza odniósł się spóźniony drugi gość audycji. Zaraz po wejściu do studia reżyser Andrzej Saramonowicz stwierdził: ”Dostałem białej gorączki. Te bzdury, które Roman wygaduje... To jest równe temu, co robią ci ludzie na ulicach”
Roman Kurkiewicz jednak nie wytrzymał. ”Atakowani są moi przyjaciele i ja nie będę wysłuchiwał głupot Saramonowicza, bo to nie jest luźna rozmowa!” – wykrzyczał, po czym wstał i wyszedł ze studia. Saramonowicz potem kontynuował, co konkretnie go zdenerwowało w słowach Kurkiewicza. ”Można nie kochać Polski, można ją kochać, można nie umieć tego zdefiniować, ale jak się mówi o tym, że się tęskni za Polakami, którzy walczyli w Hiszpanii, to się tęskni za Karolem Świerczewskim i innego rodzaju łachudrami, którzy tam walczyli” – mówił Saramonowicz
Fragmentów programu posłuchać można na Tokfm.pl

(12.11.2013)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter

PODOBNE ARTYKUŁY

Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.