SDP za badaniem współpracy dziennikarzy z SB
Kilka spośród 17 regionalnych oddziałów Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich chce tworzyć komisje Prawdy i Pojednania, które badałyby ewentualną współpracę dziennikarzy ze służbami specjalnymi PRL.
Zdaniem prezes SDP Krystyny Mokrosińskiej, inicjatywa ma pomóc dziennikarzom, którzy kiedyś zostali "wmanewrowani" we współpracę. Komisja Prawdy i Pojednania ma w najbliższym czasie powstać w krakowskim oddziale Stowarzyszenia. Oficjalne stanowisko w tej sprawie ma zostać podjęte w przyszłym tygodniu. Szef organizacji w Krakowie Andrzej Stawiarski powiedział PAP w środę, że jest to działanie w interesie całego środowiska dziennikarskiego, w tym mediów publicznych i prywatnych, i powinno objąć wszystkich dziennikarzy. Mokrosińska: - To otwarcie się na tych ludzi, którzy mogą czuć pewien dyskomfort, bo kiedyś w coś zostali wrobieni - i chcą te sprawy wyjaśnić - podkreśliła prezes SDP. (...) Według Stawiarskiego, w ujawnianiu dziennikarskich agentów "nie chodzi o odwet, rozliczanie ludzkich słabości". - Taka wiedza jest niezbędna odbiorcy, który sam powinien wyrobić sobie zdanie na temat dziennikarza. Dziennikarstwo to zawód, który posiada szczególną funkcję publiczną. Jeśli mamy komuś ufać, to zaufanie powinniśmy sobie wyrobić na podstawie wiedzy o tej osobie - powiedział Stawiarski. Jak podkreślił, "na tym się zasadza wiarygodność środowiska dziennikarskiego - bo bez wiarygodności zawód dziennikarza nie istnieje". Nad utworzeniem komisji Prawdy i Pojednania zastanawiają się członkowie wielkopolskiego oddziału SDP. - Przydałoby się jakieś narzędzie, które pozwoliłoby nam na weryfikowanie doniesień o współpracy dziennikarzy ze służbami specjalnym, które będą pojawiać się ze strony polityków czy samych służb - powiedział PAP Przemysław Terlecki z wielkopolskiego oddziału SDP w Poznaniu. Podobne zdanie wyraziła prezes lubelskiego oddziału SDP Longina Blacha. (...(PAP, 05.01.2006)










