Dział: INTERNET

Dodano: Listopad 12, 2011

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Na Facebooku liczy się fan zaangażowany

Marketerzy zauważyli, że na Facebooku liczy się nie ilość, lecz jakość fanów. W odpowiedzi na rynku zaczęły pojawiać się aplikacje do analizowania fan page.

– Większość marketerów już sobie uświadomiła, że liczba fanów ma niewielkie znaczenie. Ważniejsze jest, aby fan page miał jak najwięcej użytkowników chętnie angażujących się w interakcję – twierdzi Albert Hupa, twórca FanPageAd, narzędzia do analizy jakościowej profilów na Facebooku.
W ciągu kilku ostatnich miesięcy oprócz FanPageAd, stworzonego przez Interactive Research Center i agencję social media FaceAd, na rynku pojawiło się co najmniej kilka firm oferujących tego typu aplikacje analityczne. SmartNet Research & Solutions stworzyła serwis FanPageTrender, a Cheese Cat – narzędzie Napoleon. Do analizowania ruchu na Facebooku wziął się też instytut badawczy Millward Brown SMG/KRC, który uruchomił projekt Fan Index. – W serwisach społecznościowych wymagane jest ciągłe angażowanie fanów. Jeśli firmy tego nie robią, fani zamieniają się w martwe dusze – tłumaczy potrzebę wprowadzenia tego typu produktu Kuba Antoszewski z SMG/KRC.
Mierzenie poziomu zaangażowania fanów polega przede wszystkim na zliczaniu, ile pojawiło się na fan page kliknięć w „lubię to”, ile komentarzy do postów administratora, a ile zaś postów stworzonych przez samych użytkowników. Następnie do tych statystyk przypisywane są określone wagi. W ten sposób powstają tzw. kluczowe wskaźniki efektywności – przykładowo firma Cheese Cat posługuje się wskaźnikiem Interactivity Index, zaś FanPageAd – Social Interaction Index.
– Niestety, trudno określić, który wskaźnik najlepiej oddaje to, czy fan page jest dobry. Każda z firm analizujących Facebooka dobry fan page definiuje bowiem trochę inaczej – podkreśla Albert Hupa. Przykładowo FanPageAd, wyliczając poziom zaangażowania fana, najmniejszą wagę przypisuje „lajkom”, następnie są komentarze, a na końcu – jako te najbardziej pożądane dla marketerów – posty tworzone przez użytkowników profilu. Z kolei Cheese Cat twierdzi, że posty użytkowników są najmniej ważne, nawet mniej istotne niż „lajki”. Najważniejszym zaś wskaźnikiem mówiącym o zaangażowaniu fana w interakcję jest komentarz do postów administratora.
– Trudno obiektywnie ocenić, co jest dobrym fan page, więc my przyjęliśmy zasadę oferowania jak największej liczby statystyk, tak by marketerzy mogli sami zdecydować, co jest dla nich najważniejsze – podkreśla Albert Hupa z FanPageAd, który oferuje m.in. statystyki pokazujące liczbę postów administratora do liczby użytkowników (wskaźnik moderacji) czy dane zagregowane z trzech informacji: stopnia zaangażowania fanów, stopnia moderacji i liczby fanów (tzw. Social Quality Index).
Tego typu narzędzia mają pozwalać slepiej zarządzać fan page. Przykładowo Cheese Cat umożliwia zaprogramowanie godziny publikacji określonych treści na Facebooku. Kuba Antoszewski z SMG/KRC dodaje: – Nasze narzędzie różni się od innych tym, że nie tylko pokazuje podstawowe statystyki zaangażowania, lecz również prezentuje wyniki kwestionariuszowych badań online realizowanych na fan page. Są one realizowane głównie w przypadku dużych stron fanowskich, gdzie liczba użytkowników liczy kilka tysięcy osób.
– Dziś bez tego typu narzędzi trudno sobie wyobrazić profesjonalne prowadzenie strony na Facebooku – potwierdza Aleksandra Myczkowska z banku BGŻ, który prowadzi fan page promujący produkty skierowane do miłośników kolarstwa. – Dzięki aplikacji, z której korzystamy, wiemy na przykład, że posty dotyczące produktów banku cieszą się równie dużym zainteresowaniem co posty rowerowe – tłumaczy.
– Rynek tego typu aplikacji będzie się rozwijał, o ile nie pojawią się takie funkcjonalności w ramach samego Facebooka – przewiduje Izabela Kwiatkowska z mBanku. Na razie problemem, z którym poradzić sobie nie może żadna aplikacja, są profile prywatne na Facebooku. Do nich nie ma bowiem wstępu żaden analityczny system, a tam przecież też toczą się dyskusje na temat marek.

KSZ

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter

Dział: INTERNET

Dodano: Listopad 13, 2011

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Plejada.pl, Pudelek.pl i Kozaczek.pl, to najbardziej użyteczne serwisy plotkarskie

Nasi jurorzy śledzili 17 serwisów plotkarskich

W listopadowym "Press" oceniliśmy internetowe serwisy plotkarskie pod kątem ich przydatności dla mediów.

Jak wynika z wrześniowego badania TNS OBOP, 12 proc. Polaków przegląda portale plotkarskie w trakcie pracy. Wielu dziennikarzy też zaczyna dzień od przejrzenia tego typu portali, ale mało który się do tego oficjalnie przyznaje. Niełatwo było nam znaleźć odważnych, którzy z imienia i nazwiska zgodzili się wystąpić jako jurorzy rankingu, w którym ocenialiśmy właśnie te serwisy. Poprosiliśmy ich, by spojrzeli na te serwisy krytycznym okiem i ocenili ich przydatność jako źródło informacji dla kolegów zajmujących się show-biznesem. Do oceny wytypowaliśmy 17 serwisów, które w ostatnim półroczu w badaniu Megapanel PBI/Gemius powtarzały się wśród 20 najbardziej popularnych pod względem użytkowników. Oto zwycięzcy rankingu:

1. Plejada.pl
Najbardziej ekskluzywny portal plotkarski z największą ilością kontentu własnej produkcji i bogactwem materiałów wideo. Serwis "aspirujący", starający się uchodzić za rzetelny; nawet niewiarygodne informacje podają tak, że wydają się wiarygodne.

2. Pudelek.pl
Klasyk - nazwa portalu weszła do języka potocznego jak adidasy. Niczym kreatywni księgowi redaktorzy Pudelka podchodzą do rzeczywistości. Umieją stworzyć atrakcyjnego newsa z niczego.

3. Kozaczek.pl
Portal obfity, gęsto na nim od newsów i linków do ciekawych fotografii lub materiałów wideo. Dobry miks informacji z rodzimego rynku show-biznesu z zagranicznymi ploteczkami o gwiazdach.

Pełny ranking publikujemy w listopadowym "Press".

JS

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter

PODOBNE ARTYKUŁY

Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.