Na Press.pl na bieżąco najważniejsze wiadomości o mediach i reklamie  |  Z pełnym wydaniem newslettera "Presserwis" na Państwa skrzynki wracamy już w poniedziałek  |  Nie zamówiłeś jeszcze newslettera z newsami, o których potem mówią inni? Kliknij tutaj  |  Od początku maja w salonach prasowych także nowy numer magazynu "Press"  |  Kliknij tutaj, by zobaczyć zapowiedź nowego numeru. Rozmowa z szefem "19.30" TVP Pawłem Płuską, Newsmax w Polsce, a także milczenie mediów po tekście o dziwnych praktykach założycieli CD Projektu oraz prawnik "Gazety Wyborczej" – polecamy!  | 

Na Press.pl na bieżąco najważniejsze wiadomości o mediach i reklamie  |  Z pełnym wydaniem newslettera "Presserwis" na Państwa skrzynki wracamy już w poniedziałek  |  Nie zamówiłeś jeszcze newslettera z newsami, o których potem mówią inni? Kliknij tutaj  |  Od początku maja w salonach prasowych także nowy numer magazynu "Press"  |  Kliknij tutaj, by zobaczyć zapowiedź nowego numeru. Rozmowa z szefem "19.30" TVP Pawłem Płuską, Newsmax w Polsce, a także milczenie mediów po tekście o dziwnych praktykach założycieli CD Projektu oraz prawnik "Gazety Wyborczej" – polecamy!  | 

Na Press.pl na bieżąco najważniejsze wiadomości o mediach i reklamie  |  Z pełnym wydaniem newslettera "Presserwis" na Państwa skrzynki wracamy już w poniedziałek  |  Nie zamówiłeś jeszcze newslettera z newsami, o których potem mówią inni? Kliknij tutaj  |  Od początku maja w salonach prasowych także nowy numer magazynu "Press"  |  Kliknij tutaj, by zobaczyć zapowiedź nowego numeru. Rozmowa z szefem "19.30" TVP Pawłem Płuską, Newsmax w Polsce, a także milczenie mediów po tekście o dziwnych praktykach założycieli CD Projektu oraz prawnik "Gazety Wyborczej" – polecamy!  | 

Wydanie: PRESS 03/2004

Musi nie pasować

Technika pracy radiowej nie może przesłaniać opowiadanej historii.

Radio ma tylko dźwięk. W tekście mogę opisać, jak kobieta załamuje ręce albo poważny człowiek obgryza paznokcie. O cierpieniu napiszę: cierpienie. W telewizji pokażę te ręce. I jak trzeba – łzy. A w radiu?

Jeśli się ma 16 lat na początku lat 80. ubiegłego wieku, wybór jest niewielki. Można pisać, bo to się robi długopisem. Potem trzeba przepisać na maszynie. Maszyna jest w biurze Gminnej Spółdzielni w Wińsku, gdzie na stróżówce w nocy pracuje koleżanka mojej mamy. Chodzimy więc tam we dwie po zmierzchu. Mama plotkuje z koleżanką, a ja przepisuję. Żeby mieć własną maszynę, trzeba czekać w kolejce. Moja siostra – studentka we Wrocławiu – idzie do instytucji wydającej maszyny i wyprasza skrócenie kolejki. Mam więc maszynę i stukam.

Jolanta Krysowata

Aby przeczytać cały artykuł:

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.