Radio Zet i Gazeta.pl atakowane przez konkurencję za publikację sprostowania o Nawrockim. "Podtrzymujemy ustalenia"
Publikacje Dominiki Długosz i Mariusza Gierszewskiego o płatnym dostępie do spotkań z prezydentem Karolem Nawrockim były we wrześniu najbardziej zasięgowe (fot. Piotr Nowak/PAP)
Dziennikarze prawicowych mediów, a także szef Kanału Zero Krzysztof Stanowski zaatakowali Radio Zet i portal Gazeta.pl (Grupa Agora). Powód – zamieszczenie sprostowań artykułów o pakietach sponsorskich sprzedawanych na spotkania z prezydentem Karolem Nawrockim. Prawo prasowe nakazuje jednak publikację sprostowań bez względu na prawdę czy fałsz zawarte w artykułach. Stanowski wycofał swój wpis z platformy X.
Sprostowania dotyczą tekstu "Ile kosztuje spotkanie z prezydentem? »Pakiet Platinum to rozmowa z Karolem Nawrockim«", opublikowany w serwisie Radiozet.pl i na Newsweek.pl 20 września br. Jego autorzy Mariusz Gierszewski z Radia Zet i Dominika Długosz z tygodnika "Newsweek Polska" napisali, że Fundacja Centrum Strategii Rozwojowych organizuje spotkania z prezydentem Karolem Nawrockim po wykupieniu odpowiedniego pakietu sponsorskiego. Portal Gazeta.pl opublikował omówienie tego tekstu: "Spotkanie z Nawrockim za dziesiątki tysięcy dolarów? Ludzie prezydenta tłumaczą".
Przeczytaj też: Media we wspólnej akcji przeciwko dezinformacji
W czwartek 5 listopada pod tekstami na Radiozet.pl i Gazeta.pl ukazało się sprostowanie podpisane przez Fundację Centrum Strategii Rozwojowych, reprezentowaną przez adwokata Huberta Kubika. Fundacja w sprostowaniu zaprzeczyła ustaleniom dziennikarzy.
Część dziennikarzy i mediów uznała, że opublikowanie sprostowania oznacza, iż dziennikarze i ich redakcje wycofują się ze swoich ustaleń. "Co za kompromitacja tzw. mainstreamowych mediów. Ale co się tutaj naprodukowaliście to wasze" – skomentował na platformie X sprostowanie Fundacji Centrum Strategii Rozwojowych Krzysztof Stanowski, szef Kanału Zero. Jego wpis zniknął po tym, jak jego dziennikarze z serwisu Zero.pl – Paweł Figurski i Patryk Słowik – wytłumaczyli mu, również na X, że sprostowanie nie jest przyznaniem się autorów do błędu i nie ma nic wspólnego z tym, czy materiał dziennikarski był prawdziwy, czy nie.
Swój wpis na temat sprostowania skasowała też Barbara Kasprzycka, redaktorka naczelna WP Premium, tłumacząc: "skasowałam ostatni tłit, smutek nad zasięgami był jednak z mojej strony małostkowy". Odpowiedziała jej Dominika Długosz: "To nie była małostkowość tylko próba zdyskredytowania dziennikarzy konkurencji na podstawie sprostowania przygotowanego przez opisaną przez nas fundację. Dość małe a nie małostkowe". W innym wpisie Długosz zaznaczyła: "Warto odnotować – nie wycofujemy się z ani jednego słowa. Sprostowanie w trybie prawa prasowego zostało zamieszczone na stronie www Radia Zet. Jeśli CSR chce procesu o prawdę to nasi świadkowie są gotowi zeznawać i powtarzają, że ludzie CSR proponowali spotkania za pieniądze".
Po opublikowaniu sprostowania przez Radio Zet i Gazeta.pl do ataku na te redakcje i ich dziennikarzy ruszyły prawicowe media. "Wielki sukces Nawrockiego! Radio ZET i Gazeta.pl prostują kłamstwa" – wybił w tytule serwis wPolityce.pl. Natomiast serwis Dorzeczy.pl w leadzie swojego materiału zaznaczył: "Pisali o spotkaniach z Karolem Nawrockim za 100 tys. dolarów, teraz publikują sprostowania. Według rzecznika prezydenta Rafała Leśkiewicza od początku był to atak mediów oparty na kłamstwie".
Michał Szadkowski, redaktor naczelny "Newsweek Polska", napisał na Newsweek.pl: "Nie wiem i nie rozumiem, dlaczego Radio ZET opublikowało sprostowanie w sprawie tego tekstu, to sprawa Radia ZET. Moją uwagę zwróciło, że sprostowania nie podpisała redakcja Radia Zet, a pełnomocnik Fundacji. »Newsweek« nie wycofuje się z ani jednego słowa napisanego przez Mariusza i Dominikę. Wszystko, co napisaliśmy, jest prawdą, zapraszamy CSR, Karola Nawrockiego i wszystkich chętnych do wytoczenia procesu. Nie możemy się doczekać".
W czwartek po południu oświadczenie wydało Radio Zet, w którym "stanowczo dementuje doniesienia, jakoby wycofało się z informacji zawartych w publikacji". "Podtrzymujemy wszystkie ustalenia naszego dziennikarza, oparte na rzetelnie zweryfikowanych i wiarygodnych źródłach. Publikacja sprostowania Fundacji Centrum Strategii Rozwojowych pod materiałem wynikała wprost z treści art. 31a Prawa Prasowego, zgodnie z którym, na wniosek osoby zainteresowanej, redaktor naczelny ma obowiązek opublikować sprostowanie, jeżeli spełnia ono określone w ww. przepisie warunki formalne, a jednocześnie nie zachodzą przewidziane prawem podstawy do odmowy jego publikacji" – tłumaczy w oświadczeniu Radio Zet.
Rozgłośnia przypomina, że sprostowanie nie dowodzi braku rzetelności materiału prasowego ani nie jest formą wycofania się redakcji z ustaleń w nim opisanych.
"Wszelkie próby rozpowszechniania nieprawdziwych informacji, pomówień lub treści naruszających dobre imię redakcji Radia ZET oraz Mariusza Gierszewskiego będą analizowane pod kątem podjęcia odpowiednich kroków prawnych" – zapowiada Radio Zet w oświadczeniu podpisanym przez Mariusza Smolarka – redaktora naczelnego, Annę Augustyn – dyrektorkę centralnego newsroomu Grupy Eurozet, Mariusza Nowika – dyrektora informacji i wicenaczelnego naczelnego Radia Zet do spraw informacji, oraz Natalię Kovacs-Głowińską – redaktorkę naczelną Radiozet.pl.
Z raportu "O tym się mówi" Instytutu Monitorowania Mediów i Radia Zet wynika, że publikacje Dominiki Długosz i Mariusza Gierszewskiego o płatnym dostępie do spotkań z prezydentem Karolem Nawrockim były we wrześniu najbardziej zasięgowe. Na ich podstawie powstało 1017 materiałów dziennikarskich w innych mediach o łącznym zasięgu 76,7 mln kontaktów z przekazem.
(MAK, 06.11.2026)










