"Gazeta Wyborcza" ujawniła zeznania byłego prezesa TVP Mateusza Matyszkowicza. "Miałem poczucie otoczenia przez mafię"
W tekście podano, że gdy Mateusz Matyszkowicz był prezesem TVP, "próbował rozliczyć nadużycia finansowe z czasów poprzednika" (fot. J. Bogacz/TVP)
"Gazeta Wyborcza" w tekście Wojciecha Czuchnowskiego ujawniła zeznania przed prokuratorem byłego prezesa Telewizji Polskiej Mateusza Matyszkowicza, a obecnie dyrektora Teatru im. Juliusza Osterwy w Lublinie. Chodzi o śledztwo w sprawie potencjalnych nieprawidłowości w TVP.
W tekście podano, że gdy Matyszkowicz był prezesem TVP, "próbował rozliczyć nadużycia finansowe z czasów poprzednika". Wcześniej prezesem był Jacek Kurski. "Dzisiaj (Matyszkowicz - przyp. red.) jest ważnym świadkiem w śledztwie, które trzeci rok toczy się z zawiadomienia obecnych władz TVP" - poinformowała "Gazeta Wyborcza".
Czytaj też: Wojewódzki: dostałem ofertę przedłużenia kontraktu na swój program
Prokuratura bada umowy na transmisje sportowe z Telewizją Polsat i relacje TVP z firmą World Media Roberta Klatta za czasów, gdy TVP kierował Jacek Kurski. "To firma Klatta zorganizowała koncert »Cud życia«, a TVP kupiła od niej prawa do nagrania i emisji w Niedzielę Wielkanocną 4 kwietnia 2021 r. Koncert kosztował prawie 4,5 mln zł. Ale w tle prokuratorskiego postępowania są też inne imprezy, do jakich prawa nadawca publiczny nabył za pośrednictwem World Media. Według obecnego szefostwa stacji chodzi o 55 wydarzeń rozrywkowych, które mogły być przepłacone nawet o 50 mln zł ze »znaczną szkodą dla TVP«. W tym 40 koncertów zorganizowanych przez World Media (...)" - podała "Wyborcza".
Jak relacjonuje gazeta, gdy we wrześniu 2022 roku Mateusz Matyszkowicz został prezesem TVP, zainteresował się układem między telewizją i firmą World Media, m.in. zdecydował o audycie współpracy na linii TVP - World Media. W trakcie audytu miała potwierdzić się dominująca pozycja tego podwykonawcy. Według Matyszkowicza były "wątpliwości co do rozliczenia z World Media letniej trasy TVP2 z 2022 r. A mówimy tu o zdarzeniu znacznej wielkości, powyżej 30 mln zł".
Po otrzymaniu wyników audytu Matyszkowicz wydał Agencji Rozrywki TVP polecenie wygaszenia współpracy z firmą Roberta Klatta, pomimo planowanych kolejnych wydarzeń. Ponadto zeznał, że nakazał wstrzymać trwające jeszcze rozliczenia. Sprawą zainteresował Centralne Biuro Antykorupcyjne. "Poprosiłem o spotkanie z szefem CBA panem Andrzejem Stróżnym, gdzie przekazałem mu informację, że wprawdzie do tej pory nie znalazłem śladu zaniechań we współpracy z firmą World Media innych niż łamanie procedur TVP, niemniej ze względu na znaczne rozmiary tej współpracy oraz niską wiarygodność kontrahenta niepokoję się, że w trakcie tej współpracy mogło dojść do łamania prawa, co mogło być potwierdzone wyłącznie przez uprawniony organ dysponujący odpowiednimi narzędziami operacyjnymi" - stwierdził Matyszkowicz.
Zeznał też: "Czułem się bezradny, jak w potrzasku, subiektywnie miałem poczucie otoczenia przez mafię, albowiem ani moje działania w CBA ani w NIK nie przyniosły rezultatów".
W śledztwie dotyczącym potencjalnych nadużyć finansowych w TVP Jacek Kurski zeznawał trzy razy jako świadek (śledztwo w "sprawie", a nie "przeciwko"). "Do treści jego przesłuchań nie mamy pełnego dostępu, ale w części, którą znamy, tak jak w wypowiedziach publicznych, prezentuje dużą pewność siebie. Obecnemu kierownictwu TVP, które złożyło zawiadomienie o przestępstwie, grozi prokuraturą. O niekorzystnych według dzisiejszych władz TVP umowach z Polsatem mówi, że »budował wielkość telewizji«, »realizował jej misję« i odniósł »ogromny sukces«. Umowę z Polsatem, podobnie jak z World Media, też zakończył Mateusz Matyszkowicz" - podała "Wyborcza".
Kurski podczas jednego z przesłuchań w kontekście współpracy z World Media powiedział: "Ja się umowami nie zajmowałem. Prezes jest od spraw strategicznych". "Byliśmy zachęceni kreatywnością World Media. Jeśli coś gra i się udaje, to się kontynuuje współpracę. Jak kobieta jest zadowolona z fryzjera, to nie chce go zmieniać" - dodał.
Z kolei w oświadczeniu przekazanym wPolityce.pl napisał: "Wszystkie istotne umowy z podmiotami zewnętrznymi, w tym z World Media, przechodziły w kluczowych biurach TVP restrykcyjną, wielostopniową weryfikację: programową, produkcyjną, prawną, finansową i korporacyjną. Następnie były zatwierdzane jednomyślnymi, protokołowanymi uchwałami zarządu, czyli Jacka Kurskiego i Mateusza Matyszkowicza. Matyszkowicz NIGDY, przez cały okres wspólnego zasiadania ze mną w zarządzie, tj. w latach 2019–2022, nie zgłaszał ŻADNYCH zastrzeżeń do żadnej uchwały. Ponosił więc taką samą odpowiedzialność jak ja".
Robert Klatt przekazał "Wyborczej": "Obraz wysoce zyskownej współpracy z TVP nie jest prawdziwy, co wykazałem w złożonych zeznaniach. Mogę natomiast wskazać fakt jawny. Wyrokiem z 12 lutego 2026 r. (...) Sąd Okręgowy w Warszawie zasądził na rzecz World Media Sp. z o.o. od Telewizji Polskiej S.A. w likwidacji kwotę kilkuset tysięcy złotych tytułem odszkodowania za szkodę wyrządzoną spółce. Trudno go pogodzić z tezą o nadmiernych zyskach osiąganych kosztem TVP".
W 2024 roku Prokuratura Krajowa skierowała do Prokuratury Okręgowej w Krośnie zawiadomienie władz TVP o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. "Toczyło się ono »w sprawie«. Toczyło, bo od 20 lipca 2026 r. jest zawieszone. Powód - oczekiwanie na opinię biegłego ds. księgowości. Po jej wpłynięciu postępowanie ma zostać podjęte" - podała "Wyborcza". Pełnomocnik prawny TVP dwa razy wnioskował o przejęcie śledztwa przez Prokuraturę Krajową.
(MNIE, 23.10.2026)










