Produkcje TVN w Netflixie Netflixa. "Netflix konsekwentnie staje się agregatorem treści"
"Wierzymy, że przyszłość rynku należy do modeli opartych na współpracy" – komentuje Łukasz Kłuskiewicz z Netflixa (fot. Pexels.com)
Netflix i TVN podpisały umowę licencyjną obejmującą wybrane produkcje z biblioteki TVN. Netflix poinformował, że to pierwsza tak duża umowa w Polsce. – Netflix konsekwentnie staje się agregatorem treści zarówno streamingowych, jak i telewizyjnych – komentuje prezeska Kino Świat Dorota Eberhardt.
Netflix podał, że od 28 października dla użytkowników w Polsce będzie dostępne blisko 450 godzin produkcji TVN, w tym "Listy do M.", "Magda M.", "Lekarze", "Diagnoza", "Pułapka", "Prawo Agaty" i "Przepis na życie". TVN zachowuje dotychczasowe prawa do ich eksploatacji.
Elementem współpracy jest udostępnianie w serwisie Netflix od 13 października odcinków drugiego sezonu "Młodych glin" godzinę po ich premierowej emisji w TVN.
"Cieszymy się na współpracę z TVN i wierzymy, że przyszłość rynku należy do modeli opartych na współpracy, w których wiodące serwisy streamingowe i grupy medialne wspólnie zwiększają dostępność świetnych treści" – skomentował w komunikacie Łukasz Kłuskiewicz, dyrektor programowy Netflixa w Europie Środkowo-Wschodniej.
"Ta umowa potwierdza atrakcyjność naszych treści również poza naszymi własnymi kanałami dystrybucji. Jest także przykładem konsekwentnego rozwijania wartości naszego portfolio poprzez współpracę z partnerami dystrybucyjnymi" – przekazało "Presserwisowi" biuro prasowe TVN.
– Netflix konsekwentnie staje się agregatorem treści zarówno streamingowych, jak i telewizyjnych – komentuje Dorota Eberhardt, prezeska dystrybutora filmowego Kino Świat. – Decyzja TVN to przede wszystkim decyzja biznesowa o monetyzacji kontentu. Ale też, jeśli chodzi o "Listy do M.", to poszerzanie widowni przed być może kinową premierą kolejnej części – dodaje ekspertka. O innych tytułach mówi: – Świetny sposób na podarowanie drugiego życia wyeksploatowanym już w telewizji formatom, a może też sondowanie gustów widowni, która jak widzimy, coraz chętniej ogląda stare tytuły, sequele i remaki.
Z kolei komentując udostępnienie serialu "Młode gliny" godzinę po emisji w TVN, Eberhardt dodaje: – To na pewno ciekawy pomysł na poszerzanie zasięgu. Będę z ciekawością obserwować, w jaki sposób wpłynie na oglądalność w telewizji liniowej.
Maciej Niepsuj, chief trading officer w agencji mediowej MullenLowe Media, komentuje: – Myślę, że to czysto biznesowa, obopólnie korzystna umowa. Dla jednej strony możliwość poszerzenia oferty programowej o znane i lubiane lokalne produkcje, a dla drugiej zwiększenie zasięgu i dotarcie do tej części widzów, którzy nie oglądają telewizji linearnej i dodatkowo nie korzystają z HBO Max czy Playera. Jednocześnie dla obu zainteresowanych stron to możliwość wygenerowania dodatkowych przychodów, co w bieżącym, trudnym dla mediów roku jest istotne.
W połowie 2026 roku do oferty Netflixa wrócił serial "Przyjaciele", wyprodukowany przez Warner Bros. Television. W ostatnim czasie był on dostępny w Polsce wyłącznie w serwisie HBO Max.
W bibliotece Netflixa są m.in. seriale Telewizji Polskiej "Ranczo" i "Rodzinka.pl" oraz produkcje Telewizji Puls.
(KOZ, 17.10.2026)










