Inea z 1,88 mln zł kary od UOKiK za zbyt wysokie opłaty za rozwiązanie umowy
Z usług Inei korzysta ponad 300 tys. klientów (screen: YouTube/Inea)
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny nałożył na operatora kablowego Inea 1,88 mln zł kary za pobieranie opłat za rozwiązanie umowy, które mogły być wyższe niż suma abonamentów pozostałych do końca kontraktu.
Jak tłumaczy UOKiK, operator oferował wysokie rabaty na abonamenty na telewizję i internet w umowach na czas oznaczony. "Problemy pojawiały się, gdy klient chciał rozwiązać umowę, na przykład ze względu na przeprowadzkę. Okazywało się wtedy, że wysokość opłat wyrównawczych, czyli suma »rabatów«, które konsument musiałby zwrócić, przekraczała wartość abonamentu pozostałego do zapłacenia do końca umowy. W tej sytuacji przedsiębiorca wywierał presję ekonomiczną, bowiem bardziej opłacalne dla konsumentów było płacenie miesięcznego abonamentu, nawet jeśli nie mogli korzystać z usług, aniżeli wypowiedzenie umowy" – podaje UOKiK.
Podano też, że promocje miały charakter stały, a "opłata wynikająca z cennika standardowego służyła głównie do wyliczania wysokich roszczeń w przypadku wcześniejszego rozwiązania umowy zawartej z konsumentem".
W decyzji stwierdzono zaniechanie stosowania praktyki z dniem 24 kwietnia 2023 roku.
Ponadto Inea przy zawieraniu umów aktywowała klientom dodatkową usługę antywirusową Inea Safe. W pierwszym miesiącu kosztowała 1 gr, ale później jej cena rosła do 9,90 zł miesięcznie. "Usługa była dodawana do umowy, a przedsiębiorca pobierał za nią opłaty mimo braku wyraźnej zgody konsumenta. Część konsumentów dowiadywała się o tym dopiero z pierwszych faktur. Co więcej, z materiałów zgromadzonych w trakcie postępowania wynika, że spółka aktywowała usługę nawet w przypadku sprzeciwu konsumenta" – podaje UOKiK.
Za pobieranie za wysokich opłat wyrównawczych za rozwiązanie umowy prezes UOKiK nałożył na operatora Inea karę 1,88 mln zł i nakazał zwrócić konsumentom nienależnie pobrane opłaty.
UOKiK zobowiązał również spółkę do ponownego, pozytywnego rozpatrzenia reklamacji związanych z aktywacją usługi Inea Safe i zwrócenia klientom opłat pobranych w tym zakresie. Z treści decyzji wynika, że Inea miała zobowiązać się do podjęcia działań zmierzających do usunięcia skutków tego naruszenia.
Inea będzie musiała poinformować o decyzji prezesa UOKiK na swojej stronie internetowej i w mediach społecznościowych, a także skontaktować się ze wszystkimi uprawnionymi do uzyskania zwrotów konsumentami.
Decyzja nie jest jednak prawomocna, a spółce przysługuje odwołanie do sądu.
Inea tłumaczy, że decyzja UOKiK dotyczy dwóch odrębnych zarzutów i dwóch zupełnie odmiennych praktyk.
"W zakresie sprzedaży pakietowej oprogramowania antywirusowego, od zawsze zdawaliśmy sobie sprawę z tego, jak ważne jest zachęcanie klientów do odpowiedzialnego i bezpiecznego korzystania z Internetu. Jedną z takich inicjatyw było dodanie do oferty programu antywirusowego F-Secure oraz jego szeroka dystrybucja, aby każdy klient mógł poznać produkt. Z perspektywy czasu widzimy, że sposób realizacji tej misji mógłby być bardziej elastyczny i lepiej uwzględniać różne potrzeby naszych klientów. Z tego względu nie kwestionowaliśmy zarzutów UOKiK i zobowiązaliśmy się dobrowolnie usunąć skutki praktyki. Podobne decyzje zobowiązujące były w przeszłości wydawane także względem innych przedsiębiorców telekomunikacyjnych (UPC, Play, Orange, Netia, Cyfrowy Polsat, Vectra). Jako, że decyzja w zakresie powyższej praktyki realizuje nasze dobrowolne zobowiązanie, wykonamy w zakreślonych terminach wszystkie przewidziane nią obowiązki i nie będziemy jej kwestionować. Klienci, którzy mają w tym zakresie pytania mogą skontaktować się z naszym Biurem Działem Obsługi Klienta" - podano.
Spółka odniosła się też do drugiego zarzutu. "Jeżeli chodzi o kwestię opłat wyrównawczych, to stoimy na stanowisku, że praktyka zwrotu udzielonych ulg (nazywanego w Inea opłatami wyrównawczymi) po zerwaniu umowy przez abonenta była dopuszczalna przepisami prawa (dawny art. 57 ust. 6 Prawa telekomunikacyjnego). Wysokość roszczenia wynikała natomiast z obowiązujących różnic między cennikami promocyjnymi i standardowymi. Rozumiemy, że dla klienta taki model mógł być niezrozumiały. Dlatego już w kwietniu 2023 r., działając dobrowolnie i prokonsumencko, ograniczyliśmy wysokość opłat wyrównawczych do poziomu należności pozostałych do końca umowy. Warto przypomnieć, że w tamtym czasie nie obowiązywał żaden przepis prawa, który takie działanie nakazywał. Aktualnie obowiązujący art. 304 PKE ogranicza wprost wysokość roszczeń operatora, jednak wszedł on w życie dopiero 10 listopada 2024 r. Nastąpiło to zatem półtora roku po tym jak Inea dobrowolnie podjęła decyzję o wprowadzeniu takiego standardu. Możemy zapewnić, że staramy się ułatwiać korzystanie z naszych usług i zwiększać przejrzystość warunków umowy - także wtedy, gdy klient chce zmienić lub zakończyć umowę. Mając na uwadze powyższe, w zakresie zarzutu zawyżania wysokości opłat wyrównawczych aktualnie analizujemy dostępne możliwości prawne. Ostateczna decyzja co do dalszych kroków nie została jeszcze podjęta" - podano.
Z usług Inei korzysta ponad 300 tys. klientów. W połowie sierpnia podawaliśmy, że Deutsche Telekom, właściciel T-Mobile, przejmie kablowego operatora hurtowego Fiberhost i operatora Inea za ok. 1 mld euro.
(MNIE, 27.09.2026)










