Według Onetu Tomasz Sakiewicz chciał sprzedać część Republiki szefowi Zondacrypto
Tomasz Sakiewicz mówi, że to on ostatecznie zrezygnował z dalszych rozmów, gdy pojawiły się informacje o problemach Zondacrypto (fot. Leszek Szymański/PAP)
Jak wynika z ustaleń Kamila Dziubki i Jacka Harłukowicza z Onetu, Tomasz Sakiewicz – redaktor naczelny i prezes Telewizji Republika – negocjował z Przemysławem Kralem, właścicielem upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto, sprzedaż części udziałów w stacji. Rozmowy miały rozpocząć się jesienią 2025 roku.
Przygotowany w trakcie rozmów list intencyjny zakładał objęcie przez inwestora pakietu od 5 do 20 proc. akcji stacji. Sakiewicza miała nie interesować sprzedaż całej telewizji. Ostatecznie do transakcji nie doszło.
Sakiewicz spotkał się z Kralem w Monako?
Onet dotarł do podpisanego cyfrowo przez Sakiewicza listu intencyjnego. Dokument nie został jednak podpisany przez Krala. Według rozmówcy serwisu reprezentującego prawnie szefa Zondacrypto negocjacje były zaawansowane, a wcześniej wartość całej Republiki szacowano na około 80 mln zł. 20-procentowy pakiet miał kosztować około 16 mln zł.
Czytaj też: W lipcu największy zasięg generowały publikacje o nieprawidłowościach w ochronie zdrowia
Jak ustalił portal, w okresie rozmów Sakiewicz przebywał w Monako, gdzie miał osobiście omawiać szczegóły planowanej transakcji. Pobyt szefa Republiki w hotelu kosztował 2,3 tys. euro, a rachunek miał opłacić Kral. 2 grudnia 2025 roku Sakiewicz podpisał elektronicznie ostateczną wersję listu intencyjnego i przekazał ją prawnikowi Krala.
Według Sakiewicza to on ostatecznie zrezygnował z dalszych rozmów, gdy pojawiły się informacje o problemach Zondacrypto. Szef Republiki zaprzecza też, by jego wyjazd do Monako miał związek z planowaną transakcją.
Odmienną wersję przedstawia prawnik obsługujący Krala. Jego zdaniem to właściciel giełdy wstrzymywał podpisanie dokumentu. Onet wskazuje również, że mimo problemów Zondacrypto reklamy giełdy były emitowane w Republice do końca marca br.
Onet w zeszły piątek ustalił, że Przemysław Kral liczy na status małego świadka koronnego i od kilku miesięcy składa zeznania.
Czytaj też: Ukryte kamery. Jan Piński oskarża dziennikarzy, że są współpracownikami służb
(HAD, 26.08.2026)










