"Presserwis" to płatny newsletter o mediach i reklamie – z newsami i analizami, o których potem dyskutują inni  |  Newsletter przychodzi na skrzynkę pocztową codziennie rano  |  Możesz zamówić "Presserwis" – kliknij tutaj, daj nam znać  |  Od początku lipca w salonach prasowych także nowy numer magazynu "Press"  |  Kliknij tutaj, by zobaczyć zapowiedź nowego numeru. Rozmowa z Andrzejem Poczobutem, zmiany w Tok FM, a także odzyskiwanie mediów na Węgrzech oraz sylwetka Małgorzaty Szejnert – polecamy!  | 

"Presserwis" to płatny newsletter o mediach i reklamie – z newsami i analizami, o których potem dyskutują inni  |  Newsletter przychodzi na skrzynkę pocztową codziennie rano  |  Możesz zamówić "Presserwis" – kliknij tutaj, daj nam znać  |  Od początku lipca w salonach prasowych także nowy numer magazynu "Press"  |  Kliknij tutaj, by zobaczyć zapowiedź nowego numeru. Rozmowa z Andrzejem Poczobutem, zmiany w Tok FM, a także odzyskiwanie mediów na Węgrzech oraz sylwetka Małgorzaty Szejnert – polecamy!  | 

"Presserwis" to płatny newsletter o mediach i reklamie – z newsami i analizami, o których potem dyskutują inni  |  Newsletter przychodzi na skrzynkę pocztową codziennie rano  |  Możesz zamówić "Presserwis" – kliknij tutaj, daj nam znać  |  Od początku lipca w salonach prasowych także nowy numer magazynu "Press"  |  Kliknij tutaj, by zobaczyć zapowiedź nowego numeru. Rozmowa z Andrzejem Poczobutem, zmiany w Tok FM, a także odzyskiwanie mediów na Węgrzech oraz sylwetka Małgorzaty Szejnert – polecamy!  | 

Temat: prasa

Dział: PRASA

Dodano: Lipiec 11, 2026

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Senat przyjął sprawozdanie Rady Mediów Narodowych, ale koalicja straci w niej większość

Senat odrzucił sprawozdanie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (KRRiT) za ubiegły rok (fot. Leszek Szymański/PAP)

Senat przyjął sprawozdanie Rady Mediów Narodowych (RMN) za ubiegły rok. Jednak koalicja rządząca straci w niej większość, bo w grudniu tego roku wygasa kadencja rekomendowanego przez Lewicę Roberta Kwiatkowskiego. Odrzucone natomiast zostało sprawozdanie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (KRRiT). Analogiczną decyzję powinien podjąć Sejm.

Za przyjęciem informacji o działalności Rady Mediów Narodowych w 2025 roku opowiedziało się 59 senatorów, przeciw było 30, dwóch wstrzymało się od głosu.

Radę Mediów Narodowych czekają zmiany

Robert Kwiatkowski zaznacza, że RMN w ubiegłym roku wybrała nowe rady nadzorcze w Radiu Katowice, Radiu Lublin, Radiu Wrocław i Radiu Poznań.

– Sprawozdanie z działalności RMN w 2025 roku będzie poddane pod głosowanie w Sejmie. Spodziewam się, że zostanie przyjęte – mówi Marek Rutka z RMN.

W informacji o działalności RMN zaznaczono, że w 2025 roku odbyła 8 posiedzeń i 3 głosowania korespondencyjne. Podkreślono, że ubiegły rok był pierwszym, w którym większość w Radzie utracili reprezentanci Zjednoczonej Prawicy. Po odwołaniu nominata PiS Krzysztofa Czabańskiego w październiku 2024 roku Sejm powołał w jego miejsce posła Koalicji Obywatelskiej Wojciecha Króla. Ten układ może się zmienić.

Radę Mediów Narodowych czekają bowiem zmiany personalne niekorzystne dla koalicji rządzącej. Gdy miejsce odwołanego w październiku Krzysztofa Czabańskiego zajął Wojciech Król, poseł Koalicji Obywatelskiej, strona rządząca uzyskała większość. Ma trzech reprezentantów: Wojciecha Króla oraz Roberta Kwiatkowskiego i Marka Rutkę z Lewicy. Nominaci PiS Piotr Babinetz i Joanna Lichocka znaleźli się w mniejszości, która przegrywa w głosowaniach.

Jednak w grudniu tego roku kończy się kadencja Roberta Kwiatkowskiego, powołanego w 2020 roku do RMN z rekomendacji opozycyjnej wówczas Lewicy. Zgodnie z ustawą kandydatów do obsady zwolnionego miejsca mogą zgłosić kluby aktualnej opozycji, a więc PiS i Konfederacja. Procedura jest następująca: kluby opozycji zgłaszają kandydatów prezydentowi RP, który dokonuje wyboru. Jednak decyzja prezydenta RP wymaga kontrasygnaty premiera.

– Karol Nawrocki wetuje kluczowe decyzje rządu, nie chce odebrać przyrzeczenia od legalnie wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Jest z kolei wysoce mało prawdopodobne, aby w atmosferze tak ostrego sporu premier zdecydował się kontrasygnować decyzję o powołaniu do RMN działacza PiS lub Konfederacji – mówi poseł Lewicy proszący o zachowanie anonimowości.

"Sejm najpewniej odrzuci sprawozdanie KRRiT"

– RMN ma ustawowe prawo do wyboru władz mediów publicznych, ale nie dotyczy to sytuacji, w której są one postawione w stan likwidacji. Obecnie nie pełni istotnej roli. Po odejściu Roberta Kwiatkowskiego stracimy większość, ale nie będzie to mieć istotnego znaczenia – zapewnia "Presserwis" polityk Koalicji Obywatelskiej proszący o nieujawnianie nazwiska.

– Przyjęcie bądź odrzucenie rocznego sprawozdania RMN nie ma praktycznych konsekwencji. Inaczej rzecz się ma ze sprawozdaniem KRRiT. Jeśli odrzuci je Senat oraz Sejm i prezydent RP, to KRRiT ulega rozwiązaniu – wyjaśnia "Presserwisowi" Juliusz Braun, były prezes Telewizji Polskiej.

Senatorowie stosunkiem głosów 60 za do 20 przeciw przy jednym wstrzymującym zdecydowali o odrzuceniu sprawozdania KRRiT za ub.r. Decyzję senatorowie uzasadnili m.in. wyrokami sądów administracyjnych stwierdzających bezczynność albo przewlekłość postępowań w sprawie przekazywania jednostkom publicznej radiofonii i telewizji środków pochodzących z opłat abonamentowych. A także brak podejmowania działań w odpowiedzi na skargi dotyczące rozpowszechniania treści o charakterze homofobicznym oraz treści mogących stanowić mowę nienawiści oraz niewystarczające egzekwowanie obowiązku terminowego uiszczania opłat koncesyjnych, w szczególności wobec nadawcy TV Republika.

– Sejm najpewniej odrzuci sprawozdanie KRRiT. Jednak jest bardzo mało prawdopodobne, by zrobił to również prezydent Nawrocki. Mimo zawieszenia w prawach członka KRRiT Macieja Świrskiego (w związku z postawieniem go przed Trybunałem Stanu w lipcu 2025 roku – przyp. red.), szeroko rozumiana prawica ma w KRRiT większość (Agnieszkę Glapiak, Hannę Karp, Marzenę Paczuską – przyp. red.) – mówi Juliusz Braun.

Rozwiązanie obecnej KRRiT oznaczałoby konieczność wyboru nowego składu (dwie osoby wybiera Sejm, jedną Senat i dwie Prezydent RP – red.). To oznaczałoby, że koalicja rządząca wyznaczyłaby do KRRiT trzy osoby, a prezydent dwie.

(JF, 11.07.2026)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.