Ambasador Ukrainy krytykuje Kanał Zero za podanie rzekomej wypowiedzi Zełenskiego
Arleta Bojke podała niezweryfikowaną wypowiedź skompromitowanego ukraińskiego polityka (screen: YouTube/Kanał Zero)
Arleta Bojke, dziennikarka Kanału Zero, upubliczniła rzekomą wypowiedź prezydenta Ukrainy: "Pier...ę Polskę i Polaków" – powołując się na skompromitowanego i ściganego w Ukrainie polityka, który szerzy antyukraińską dezinformację. Materiał ostro skrytykował m.in. ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar, który nazwał go "kłamstwem i manipulacją". Dziennikarka potem przeprosiła, ale jej wypowiedź już utrwaliła się w internecie.
W sobotnim programie Arlety Bojke na Kanale Zero, poświęconym odebraniu Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu, prowadząca powiedziała: "Jeden z deputowanych do ukraińskiego parlamentu Ihor Mojsiczuk powiedział wprost, że kiedy przychodzono do Zełenskiego, tłumacząc, żeby nie nazywał tej ukraińskiej jednostki imieniem UPA, że to rozdrażni Polaków, no to Wołodymyr Zełenski miał odpowiedzieć, że: »pier….li Polskę i Polaków«". Na koniec dodała, że to "relacja z trzeciej ręki, być może prawdziwa, być może nie, nie do zweryfikowania".
Informację podawały dalej prawicowe media i profile
Materiał tego samego dnia cytowało co najmniej kilkadziesiąt prawicowych i antyukraińskich profili oraz kanałów, w tym należące do polityków Konfederacji (np. Paweł Usiądek), ugrupowania Brauna lub PiS (np. Paweł Ciszczoń), albo do partii (np. Suwerenna Polska). Najczęściej podawano go ze wstępem "Arleta Bojke ujawnia prawdziwe nastawienie do Polaków" i publikowano trwające 28 sekund nagranie jej wypowiedzi bez końcowych informacji o "relacji z trzeciej ręki (…)".
Czytaj też: Arleta Bojke redaktorką naczelną telewizji Zero. "Nieoczywiste treści i różne opinie"
Materiał Kanału Zero na YouTubie, mimo krótkiej ekspozycji, już w poniedziałek przebijał pułap 230 tys. wyświetleń.
Za Kanałem Zero informacje o rzekomej wypowiedzi Zełenskiego podały także prawicowe media, m.in. wPolityce.pl, DoRzeczy, czy Magna Polonia, również pomijając końcowe zdanie.
W niedzielę użytkownik platformy X, ukrywający się pod pseudonimem "Zespół Brauna", ujawnił, że ukraiński polityk (jego poprawne nazwisko to Mosijczuk, a nie „Mojsiczuk", jak podała Bojke, a za nią ci, którzy ją cytowali) deputowanym nie jest od siedmiu lat. Za to jest skompromitowanym politykiem – nagrano go, gdy domagał się łapówki, a Zełenski osobiście objął go sankcjami. O głośnym aresztowaniu Mosijczuka w 2015 roku w Radzie Najwyższej Ukrainy informowały także polskie media, m.in. TVN 24 czy "Rzeczpospolita". Polityk w 2022 roku uciekł z kraju, obecnie przebywa w Kanadzie.
Wasyl Bodnar: "To absolutne kłamstwo i manipulacja"
Sprawę materiału Bojke upowszechnił w social mediach youtuber prowadzący kanały o nazwie Widzimy się jutro – Shmoo. Jego film poświęcony sprawie materiału Bojke tylko na X w poniedziałek osiągnął prawie ćwierć miliona wyświetleń.
Czytaj też: Syn prezydenta startuje z projektem na YouTubie. W zespole Pereira, Popek i Feusette
"Powoływanie się na człowieka o tak fatalnej reputacji, którego newsy są nagminnie wykorzystywane przez rosyjską propagandę do destabilizacji nastrojów, całkowicie pozbawia ten materiał wiarygodności" – oceniał. Podkreślał, że "absolutnie do przewidzenia" było, iż taka informacja podsyci antyukraińskie nastroje i zaszkodzi relacjom polsko-ukraińskim. – Bojke zawsze była prokukraińska w swoich materiałach, a tutaj popełniła gafę. To było bardzo lekkomyślnie – dodaje autor kanału w rozmowie z "Presserwisem".
Pod jego wpisem na X dziennikarka broniła materiału, ale przeprosiła za stwierdzenie, że polityk jest deputowanym.
Nie powiedziałam, ze były deputowany. Tu absolutnie mój błąd, przepraszam, ale wynika to z tego, że absolutnie nie skupiłam się na tym wątku. Poświęciłam mu kilkadziesiąt sekund.
— Arleta Bojke (@abojke) June 21, 2026
W poniedziałek do materiału Zero odniósł się ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar. "Oficjalnie oświadczam: ta informacja to absolutne kłamstwo i manipulacja (…). W tak delikatnej sytuacji dolewanie oliwy do ognia w postaci niezweryfikowanych informacji jest co najmniej nieodpowiedzialne" – podkreślił.
Natalia Panczenko, współautorka akcji "Ciepło z Polski dla Kijowa", zwraca uwagę, że w oryginalnym wpisie Mosijczuka po ukraińsku nie ma żadnego potwierdzenia, że taka wypowiedź Zełenskiego kiedykolwiek padła. – Mosijczuk przedstawia własne przypuszczenia dotyczące tego, jak jego zdaniem mogła wyglądać ta sytuacja. Nie cytuje rozmowy ani nie powołuje się na wiedzę z pierwszej ręki – podkreśla Panczenko. Dziwi ją, że niektóre media przedstawiły domysły skompromitowanego polityka jako dosłowną wypowiedź prezydenta Ukrainy.
Demagog opublikował analizę broniącą Bojke
Jerzy Wójcik, dawniej wicenaczelny "Gazety Wyborczej", obecnie wydawca polsko-ukraińskiego portalu Sestry.eu, krytykuje publikowanie takich informacji bez sprawdzania ich w co najmniej dwóch źródłach. – To rzucanie zapałek do beczki z benzyną – mówi "Presserwisowi".
Czytaj też: Sławomir Jastrzębowski ma sobotni program w Republice – "Jastrząb show"
Demagog z kolei opublikował analizę broniącą Bojke – factcheckingowa agencja uznała, że "nie przedstawiła tej relacji jako potwierdzonego faktu", a jej przekaz został zmanipulowany. "Arleta Bojke mówiła o relacji rozpowszechnianej przez Ihora Mosijczuka i wyraźnie zaznaczyła, że jest to informacja »z trzeciej ręki«, której nie da się zweryfikować i która »być może jest prawdziwa, a być może nie«" – czytamy we wpisie organizacji na X.
❌ „Pier*** Polskę i Polaków” - takie słowa Wołodymyrowi Zełenskiemu przypisują wpisy, które zdobywają setki tysięcy wyświetleń. Jako dowód wskazują wypowiedź @abojke z @OficjalneZero. #FAKENEWS ❌
— 🔎 DEMAGOG (@DemagogPL) June 22, 2026
🚨 Przekaz dziennikarki został zmanipulowany! Arleta Bojke mówiła o relacji… pic.twitter.com/m8pWuZwhvK
Próbowaliśmy zapytać Arletę Bojke m.in. o to, czy jest zaskoczona tym, że rzekome słowa Zełenskiego zostały wykorzystane w antyukraińskiej propagandzie. Nie odbierała telefonu, a na przesłane mailem pytania nie odpowiedziała. "Proszę wybaczyć, ale m.in. z powodu nowych obowiązków, nie znajdę dziś ani jutro czasu na rozmowę" – napisała w wiadomości SMS. Krótko potem okazało się, że została redaktorką naczelną telewizji Zero.
Czytaj też: TVP: pierwsze marki pojawiły się podczas hydration breaks na mundialu
(KB, red.HAD, 23.06.2026)










