Temat: prasa

Dział: PRASA

Dodano: Maj 24, 2026

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Senat z poprawkami do ustawy anty-SLAPP. Autorem m.in. Adam Bodnar

Zawarte w projekcie przepisy dają pozwanym prawo żądania od powoda wpłacenia zabezpieczenia pokrywającego koszty procesu (fot. Albert Zawada/PAP)

To autor pozwu będzie musiał wykazać, że jego powództwo wobec dziennikarza, aktywisty lub organizacji społecznej nie ma na celu jej zablokowania – taki jest sens przyjętej w Senacie poprawki do tzw. ustawy anty-SLAPP, mającej chronić uczestników debaty publicznej.

Autorem poprawek do ustawy jest m.in. senator Koalicji Obywatelskiej Adam Bodnar, były minister sprawiedliwości i były rzecznik praw obywatelskich. Podczas czwartkowej debaty w Senacie zaznaczył, że unijna dyrektywa, która zobowiązuje Polskę do przyjęcia rozwiązań anty-SLAPP, była podyktowana doświadczeniami dziennikarzy i organizacji pozarządowych. A jednym z bezpośrednich powodów, który doprowadził do jej przyjęcia, była śmierć dziennikarki z Malty Daphne Galizii na skutek wybuchu bomby podłożonej pod jej samochód w 2017 roku. Wcześniej wytaczano jej pozwy mieszczące się w definicji SLAPP.

Senat nie przyjął propozycji organizacji pozarządowych

Adam Bodnar podkreślił, że zgodnie z unijną dyrektywą odpowiedzialność za wykazanie, że pozew nie ma charakteru SLAPP, powinna ciążyć na powodzie. Wprowadzeniu tej zasady ma służyć zaproponowana przez niego poprawka.

Według niej po otrzymaniu pozwu, pozwany będzie mógł zareagować, podnosząc, że pozew ma na celu tłumienie debaty publicznej. Jeśli tak się stanie, powód będzie musiał wykazać, że nie działał w celu tłumienia debaty, bo zaistniały okoliczności uzasadniające pozew. Dopiero na bazie tej wymiany, sąd oceni, czy pozew ma charakter SLAPP.

Natomiast Senat nie przyjął propozycji organizacji pozarządowych, które domagały się, aby podmiotom wykonującym władzę publiczną, czyli np. urzędom administracji publicznej, nie przysługiwało roszczenie o ochronę dobrego imienia w sprawach, które mają miejsce w debacie publicznej.

Wskazówki, jak rozpoznawać SLAPP-y w przepisach

Ustawa o szczególnych środkach ochrony w postępowaniu cywilnym osób uczestniczących w debacie publicznej, zwana potocznie anty-SLAPP (od: strategic lawsuits against public participation, znanych również jako pozwy SLAPP, pozwy zastraszające albo strategiczne postępowanie sądowe przeciwko udziałowi społecznemu) została uchwalona przez Sejm 15 maja. Ma wyposażyć sądy w instrumenty pozwalające na reakcję, zanim pozew stanie się instrumentem presji. Jeśli ustawa wejdzie w życie, sąd będzie mógł od razu odrzucić lub oddalić sprawę w przypadku, gdy pozew jest "oczywiście bezzasadny" lub stanowi nadużycie prawa procesowego.

W przepisach znalazły się wskazówki, jak rozpoznawać SLAPP-y. To m.in. rażąco wygórowane roszczenia, seria podobnych pozwów wobec tej samej osoby, działania utrudniające pozwanym obronę. Ma to przerwać dotychczasową praktykę, w której osoba pozywana musi przez lata oczyszczać się z zarzutów, ponosząc koszty i żyjąc w stresie.

Zawarte w projekcie przepisy dają pozwanym prawo żądania od powoda wpłacenia zabezpieczenia pokrywającego koszty procesu. Jeśli pozew okaże się nadużyciem, pieniądze wrócą do pozwanego. Gdy zarzuty zostaną uznane za bezzasadne, powód pokrywa wszystkie koszty, w tym wynagrodzenie pełnomocnika pozwanego w pełnej wysokości.

Aby zniechęcić do składania pozwów w celu uciszenia krytyki, projekt przewiduje sankcje: grzywny do 20-krotności minimalnego wynagrodzenia (ok. 96 tys. zł w 2026 roku), a w skrajnych przypadkach nawet 100-krotność (ponad 480 tys. zł).

(JF, PAP, 24.05.2026)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.