Temat: Grand Press

Dział: INTERNET

Dodano: Marzec 16, 2026

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Himalaje hipokryzji – odpowiedź Weroniki Mirowskiej na oświadczenie WP

Weronika Mirowska (fot. materiały prasowe)

W konkursie na Dziennikarza Roku zdarzały się już zwycięstwa ex aequo, a czasem także wygrane różnicą jednego czy dwóch punktów. Nigdy jednak nie zdarzyło się, by przegrywająca redakcja próbowała sama przyznać ten tytuł swojemu kandydatowi.

Najdalej zaszedł Piotr Pacewicz w 2008 roku, publikując w „Gazecie Wyborczej” tekst pt. „Bogdan Rymanowski – niedziennikarz roku”. Przekonywał w nim, że Rymanowski nie zasługuje na ten tytuł. Przytaczał wprawdzie osobliwe argumenty, ale jednak dotyczyły one dziennikarstwa i kwestii merytorycznych.

Czytając tamten tekst, pomyślałam, że granice śmieszności zostały przekroczone, ale dziś widzę, że to nieprawda. Grupie WP nie wystarcza stworzenie własnego konkursu dziennikarskiego – teraz w oświadczeniu próbuje przyznać swoim dziennikarzom cudzą nagrodę. Ten hołd dla Grand Press przyjmuję z wdzięcznością, jednak uczucie zażenowania okazuje się silniejsze.

Grupa WP próbuje podważyć głos oddany na prawdziwego zwycięzcę – Michała Przedlackiego, a jednocześnie oblewa to sosem pochwał pod jego adresem. Czyż nie jest to definicja hipokryzji?

Dziwi mnie także, że oświadczenie WP zostało podpisane przez dziennikarzy, bo żadna z tych osób nie zrobiła w tej sprawie nic. Nie kontaktowała się ze mną, nie zadawała pytań. Być może dlatego, że zdają sobie sprawę, że tego typu niekoleżeńskie względem laureata zachowanie zwyczajnie nie przystoi.

Od ponad tygodnia korespondował ze mną natomiast rzecznik WP, który zaczął od uprzejmej troski o poziom naszego konkursu, a skończył na złośliwościach i żądaniu przesłania jednego z głosów, aby informatycy WP mogli zbadać jego metadane.

Ponieważ nie mam nic do ukrycia, wiadomość z oddanym głosem została mu przekazana. Potem zapadła cisza, a teraz nagle pojawia się oświadczenie redakcji. Dziwne, że żadna z podpisanych pod nim osób nawet do mnie nie zadzwoniła, w tym także była jurorka naszego konkursu. Nad tym faktem ubolewam pamiętając w ostatnich latach różne historie dotyczące materiałów z tej grupy, w tym wielokrotne próby lansowania ich podczas obrad, co wprawiało pozostałych jurorów w zakłopotanie.

Jesteśmy jedyną organizacją w Polsce, która prowadzi konkurs dziennikarski w sposób tak transparentny. Od lat publikujemy – najpierw w magazynie „Press”, a teraz na stronie Fundacji Grand Press – wyniki głosowania, by każdy mógł się im przyjrzeć i zweryfikować oddane głosy.

Przedstawiciele WP już wcześniej próbowali podważać głosy polskich redakcji. Co ciekawe, nie wtedy, gdy Dziennikarzem Roku 2022 został ich autor. Wówczas, według nich, ważny był głos oddany przez Bogdana Czaję z TVN, który reprezentował wspólny głos wszystkich redakcji programów tej stacji, które nie zagłosowały samodzielnie. Tyle, że wtedy zwyciężył Szymon Jadczak.

Ta sytuacja przypomina mi, że Grand Press i tytuł Dziennikarza Roku to najbardziej pożądane wyróżnienie w polskim dziennikarstwie. Czasem pożądane aż do śmieszności.

Weronika Mirowska
Prezeska Fundacji Grand Press

(16.03.2026)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.