Josh D'Amaro ma zostać nowym szefem Disneya. Firma zwiększa przychody o 5 proc.
Josh D'Amaro powinien zostać wskazany na następcę Boba Igera jeszcze w tym tygodniu (fot. Wikimedia Commmons/elisfkc2 )
Zarząd koncernu Disneya według agencji Bloomberga jest bliski podjęcia decyzji o awansie Josha D'Amaro na stanowisko dyrektora generalnego po odchodzącym z końcem roku na emeryturę Bobie Igerze. W poniedziałek Disney opublikował wyniki za ostatni kwartał ubiegłego roku.
The Walt Disney Company przywrócił Igera na stanowisko w 2022 roku po nieudanej kadencji Boba Chapeka, a potem kilkakrotnie opóźniał moment ogłoszenia sukcesji.
Bob Iger planuje ustąpić ze stanowiska
Josh D'Amaro – aktualny prezes Disney Experiences – nadzoruje parki rozrywki i hotele należące do The Walt Disney Company w Stanach Zjednoczonych, Europie i Azji. Iger poinformował współpracowników, że planuje ustąpić ze stanowiska prezesa i wycofać się z codziennego zarządzania przed wygaśnięciem jego kontraktu 31 grudnia, donosił w zeszłym miesiącu "The Wall Street Journal". Zarząd koncernu planuje spotkać się w tym tygodniu w siedzibie firmy w Burbank w Kalifornii, gdzie ma głosować nad następcą Igera.
Czytaj też: Film o żonie Trumpa z dobrym startem wśród dokumentów, ale "Melania" i tak sporo straci
W poniedziałek Disney opublikował wyniki za ostatni kwartał 2025 roku, notując 5 proc. wzrost przychodów w wysokości 25,98 mld dol. Zysk netto wyniósł 3,69 mld dol., mniej więcej tyle samo co w analogicznym kwartale roku poprzedniego, a skorygowany zysk na akcję spadł o 7 proc. do 1,63 dol.
Wzrosła też po raz kolejny baza odbiorców serwisów streamingowych, ale firma nie publikuje już danych o łącznej liczbie abonentów Disney+ i Hulu.
Jednak całkowity dochód operacyjny firmy spadł o 9 proc. w tym kwartale, do 4,6 mld dol. Działalność rozrywkowa Disneya ucierpiała z powodu wyższych kosztów produkcji i tworzenia treści. Firma wydała również więcej na marketing kinowy (dziewięć premier w kwartale w porównaniu z czterema rok wcześniej) oraz marketing dla Disney+ i Hulu. Dodatkowo dochód operacyjny ESPN spadł o 110 mln dol. z powodu dwutygodniowej przerwy w transmisji YouTube TV jesienią ubiegłego roku.
Czytaj też: CBS News kończy współpracę z komentatorem obecnym w aktach Epsteina
(MAC, 03.02.2026)










