Komisja sejmowa zaakceptowała projekt nowelizacji ustawy o RTV
Sejmowa komisja kultury i środków przekazu zaakceptowała w czwartek projekt nowelizacji ustawy - autorstwa PiS - o radiofonii i telewizji.
Jak wyjaśnił komisji Jacek Kurski, celem pierwszego z punktów nowelizacji jest dostosowanie zapisu ustawy medialnej do Kodeksu spółek handlowych. Drugi z punktów nowelizacji znosi ustęp artykułu 28. ustawy o RTV, który mówi, że rada nadzorcza TVP i Polskiego Radia podejmuje uchwały "bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy składu rady". Kurski uzasadniał, że nowelizacja umożliwi ministrowi skarbu, czyli walnym zgromadzeniom TVP i Polskiego Radia, stosowanie przepisów kodeksu handlowego, czyli określenie w statucie TVP innych, wyższych wymagań co do kworum i większości przy istotnych głosowaniach. Dodał, że RN m.in. opiniuje szefów ośrodków regionalnych, odwołuje lub zawiesza członków zarządów. W Radzie Nadzorczej TVP są obecnie 2 osoby rekomendowane przez Samoobronę, 2 przez LPR, 1 mająca rekomendację obu tych partii, 3 osoby rekomendowane przez PiS. Jedną osobę wskaże jeszcze minister skarbu. Obecnie większość mają więc LPR i Samoobrona, jednak w niepełnym składzie rada nie może podejmować żadnych decyzji. W RN czeka na głosowanie m.in. wniosek o odwołanie prezesa TVP Bronisława Wildsteina. Jak powiedziała na posiedzeniu komisji przewodnicząca KRRiT Elżbieta Kruk, Kodeks spółek handlowych mówi, iż można stosować ostrzejsze kryteria wyboru przy powoływaniu zarządu. Kruk, która już wstępnie konsultowała założenia statutu z ministrem skarbu, powiedziała, że szef tego resortu prawdopodobnie zaproponuje w nowym statucie, aby przy głosowaniach nad istotnymi decyzjami, np. przy powoływaniu i odwoływaniu zarządu, były one podejmowane większością sześciu, a nie jak obecnie - pięciu głosów. Projekt poparli w komisji posłowie PiS, Ligi oraz Samoobrony. Przeciw głosowali posłowie SLD i PO. Iwona Śledzińska-Katarasińska (PO) zgłosiła wniosek o wykreślenie z nowelizacji punktu 2., jednak nie zyskał on akceptacji większości komisji. Zapowiedziała więc zgłoszenie tej propozycji jako wniosku mniejszości. Według Jerzego Wenderlicha (SLD), nowelizacja ma związek z oddaniem przez PiS większości w RN TVP w zamian za poparcie przez koalicjantów Skrzypka. "Chcecie odwrócić niekorzystną dla was liczbę głosów w RN TVP" - mówił. Jego zdaniem, dopóki nowelizacja nie zostanie uchwalona, minister skarbu nie wskaże nowego członka RN TVP, aby nie mogła ona podejmować decyzji, np. o odwołaniu Wildsteina.(PAP, KRP, 26.01.2007)










