Dział: TELEWIZJA

Dodano: Luty 22, 2019

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Sejm przyznał 1,26 mld zł rekompesaty mediom publicznym

Ustawa wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia (fot. Rafał Zambrzycki/ Flickr.com/SejmRP)

Rekompensatę w wysokości 1 mld 260 mln zł dla publicznej radiofonii i tv z tytułu utraconych w latach 2018-19 opłat abonamentowych zakłada przyjęta w piątek przez Sejm nowela ustawy o opłatach abonamentowych.

Za uchwaleniem nowelizacji opowiedziało się 225 posłów, 202 było przeciw, 2 wstrzymało się od głosu. Wcześniej posłowie nie zgodzili się na odrzucenie projektu, o co podczas czwartkowej debaty wniosły kluby PO-KO oraz Nowoczesna.

W uzasadnieniu do projektu ustawy, pod którym podpisali się posłowie PiS, wskazano, że potrzeba uchwalenia ustawy wynika z braku "adekwatnego, stabilnego, przewidywalnego i długofalowego publicznego finansowania mediów publicznych w Polsce". Podkreślono, że w dłuższej perspektywie składa się na to m.in. narastające przez lata - od 1993 r. - poszerzanie kręgu osób zwolnionych z obowiązku płacenia abonamentu.

Mechanizm rekompensaty ma bazować na emisji skarbowych papierów wartościowych. Maksymalna kwota rekompensaty miałby być ustalona "w oparciu o średnioroczną liczbę zwolnionych od opłat abonamentowych w 2017 r. oraz obowiązującej w 2018 i 2019 r. stawki opłat abonamentowych". Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji do 31 maja 2019 r. ustali w drodze uchwały: kwotę rekompensaty, a także wartość nominalną skarbowych papierów wartościowych dla poszczególnych jednostek publicznej radiofonii i telewizji z przeznaczeniem na realizację misji publicznej, w wysokości nieprzekraczającej wydatków ponoszonych w związku z realizacją tej misji.

Następnie KRRiT przekaże uchwałę do ministra kultury i dziedzictwa narodowego, który z kolei zawnioskuje do ministra finansów o przekazanie jednostkom publicznej radiofonii i telewizji skarbowych papierów wartościowych. Minister finansów na tej podstawie wyemituje obligacje skarbowe i przekaże je zgodnie z decyzją wskazaną w uchwale KRRiT wskazanym jednostkom. Ustawa wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.

Według autorów projektu, rekompensata, która mogłaby na tej podstawie przysługiwać jednostkom publicznej radiofonii i telewizji za lata 2018 i 2019, wyniosłaby ponad 1 mld 913 mln zł. Zaproponowali jednak, by rekompensata z tytułu ubytków wpływów z opłat abonamentowych za lata 2018-19 wyniosła 1 mld 260 mln zł.

(PAP, PAZ, 22.02.2019)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter

Dział: TELEWIZJA

Dodano: Luty 22, 2019

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Dziennikarka TVP pozywa PiS za wykorzystanie jej wizerunku w spocie wyborczym

Dziennikarka domaga się usunięcia jej wizerunku ze spotu, przeprosin oraz odszkodowania, które miałoby zostać przekazane na cele charytatywne (screen: Youtube.com/Prawo i Sprawiedliwość)

Sąd Okręgowy w Warszawie wydał zakaz publikacji przez rok w TVP wizerunku Justyny Śliwowskiej wykorzystanego bez jej zgody przez Prawo i Sprawiedliwość w spocie przedstawiającym w złym świetle uchodźców. Dziennikarka domaga się przeprosin i odszkodowania.

W połowie października PiS udostępnił spot, w którym straszono wizją Polski w 2020 roku po ewentualnej wygranej PO w wyborach samorządowych. Ludzie mieliby się bać wychodzić na ulice, a w miastach zapowiadano „enklawy muzułmańskich uchodźców”. W spocie użyto archiwalnego fragmentu programu TVP Info, w którym Śliwowska mówi: „Wbrew decyzji polskiego rządu Grzegorz Schetyna zapowiedział przyjmowanie uchodźców”. Dziennikarka nie pracowała w stacji od kilkunastu miesięcy, obecnie prowadzi program „Halo Polonia”, emitowany na antenie TVP Polonia. 

Tuż po emisji spotu dziennikarka wysłała do komitetu wyborczego PiS e-mail, w którym domaga się przeprosin i usunięcia jej wizerunku ze spotu. W lutym złożyła pozew przeciwko PiS o ochronę dóbr osobistych. Na razie nie ma wyznaczonego terminu rozprawy, a ona nadal pracuje w TVP Polonia.

18 lutego Sąd Okręgowy w Warszawie przychylił się do wniosku Śliwowskiej o zabezpieczenie filmu w sprawie bezprawnego użycia jej wizerunku. To oznacza, że PiS przez rok ma zakaz publikacji wizerunku dziennikarki w spocie, co wiąże się z usunięciem z niego fragmentu, w którym się pojawia. Partia ma na to czas do poniedziałku.

Śliwowska powiedziała „Presserwisowi”, że w pozwie domaga się przede wszystkim usunięcia jej wizerunku ze spotu, przeprosin ze strony PiS oraz odszkodowania, które miałoby zostać przekazane na cele charytatywne. Dodaje, że do tej pory nikt z PiS się z nią nie kontaktował, mimo że wraz ze swoim prawnikiem chciała załatwić sprawę polubownie. - Trochę odetchnęłam, aczkolwiek wiem, że to dopiero pierwszy krok, bo nie jest to ostateczny wyrok. Ale to sygnał mówiący o tym, że sąd widzi zasadność w moim pozwie i sprawa może dla mnie zakończyć się pomyślnie – komentuje Śliwowska.

Do czasu zamknięcia tego wydania "Presserwisu" nie uzyskaliśmy komentarza ze strony Prawa i Sprawiedliwości.

(PD, 22.02.2019)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.