Dział: TELEWIZJA

Dodano: Luty 03, 2019

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Magdalena Ogórek zaatakowana przed budynkiem TVP Info

Policja usuwała z jezdni osoby tarasujące przejazd samochodu Magdaleny Ogórek (screen: Twitter.com/@PolskaNormalna)

Magdalena Ogórek po wyjściu z siedziby TVP Info była w sobotę wieczorem obrażana przez grupę demonstrantów, którzy próbowali uniemożliwić jej wyjazd i obkleili samochód. Interweniowała policja.

Ogórek w sobotę prowadziła programy „Minęła 20” oraz „Studio Polska”. Została zaatakowana, gdy opuszczała budynek TVP Info. Na filmie zamieszczonym na profilu twitterowym @PolskaNormalna widać, jak do szyb auta Ogórek przykładane są zapisane kartki papieru, a niektóre przyklejane. Część protestujących próbuje uniemożliwić dziennikarce odjechanie samochodem, tarasując ulicę. Osoby te są odciągane na bok przez policję. Wobec dziennikarki, której ostatecznie dzięki pomocy policji udało się odjechać, padają okrzyki, m.in. "spieprzaj kłamliwa babo obrzydliwa".

Magdalena Ogórek napisała na Twitterze:  "auto oplute, porysowane, obklejone całkowicie naklejkami, wyzwiska, rzucanie się pod koła. Szarpanina i przemoc. Tak wyglądał mój wyjazd z TVP. A oni się cieszą i wklejają film".

Prezes TVP Jacek Kurski poinformował na Twitterze, że zwrócił się do "stosownych władz" o dodatkową ochronę obiektów spółki i ukaranie agresorów. "Furia na TVP to atak na ostoję prawdy, wolności pluralizmu medialnego w PL. Nie damy się zastraszyć" - zapewnił.

Do zdarzenia odniósł się m.in. szef TAI Jarosław Olechowski. „Kategorycznie potępiam powtarzające się, coraz bardziej agresywne ataki na dziennikarzy TVP. To co spotkało @ogorekmagda to efekt kampanii nienawiści rozpętanej przeciwko mediom publicznym. Wolność słowa to fundament demokracji. Wzywam do opamiętania zanim dojdzie do tragedii” - napisał na Twitterze.

W mediach społecznościowych atak na Magdalenę Ogórek spotkał się z krytyką wielu dziennikarzy, z różnych redakcji.

"Absolutnie nie akceptuję takiego zachowania widzów wobec pani Ogórek. Można protestować pod TVP przeciwko manipulacjom i kłamstwom, ale nie można tworzyć atmosfery fizycznego zagrożenia wobec kogokolwiek, kto tam pracuje. To wydarzenie miało cechy linczu" - uważa Dominika Wielowieyska z "Gazety Wyborczej".

 

Publicysta Przemysław Szubartowicz podkreślił: "Czytam, że skoro Cejrowski chwalił uderzenie „z liścia”; skoro Gmyz pisał o „wp...dolu”; skoro Mazurek nie pochwalała, ale rozumiała; skoro uczestnicy manifestacji smoleńskiej atakowali dziennikarza - to akcja z panią Ogórek ma być OK. Nie, nie jest OK. Bo jesteście tacy sami".

"Jakim trzeba być tchórzem, żeby osaczać samotną kobietę, a potem rechotać, że nie popłakała się na miejscu, tylko kilka ulic dalej. Jedyne co nastraja optymistycznie to właściwie solidarne potępienie przemocy w życiu publicznym przez polityków i dziennikarzy ze wszystkich stron" - skomentował Marcin Makowski, dziennikarz "Tygodnika do Rzeczy" i portalu Wp.pl

"Potępiam toporną propagandę TVP, do ktorej pani Ogórek dokłada swoje. Można przeciwko temu protestować, ale blokowanie jej auta i doprowadzenie do sytuacji, kiedy mogła się poczuć fizycznie zagrożona, jest niedopuszczalne" - napisała Renata Grochal z "Newsweeka".

Robert Feluś, były szef redakcji "Faktu" zaznaczył: "Za taką „normalną” Polskę to ja podziękuję. Po tym ataku na panią red. Ogórek zmieńcie nazwę na @PolskaChamska...".

(PAZ, PAP, 03.02.2019)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.