Dział: PRASA

Dodano: Styczeń 09, 2019

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Wydawcy spotkają się z Orlenem i Alior Bankiem w sprawie przyszłości Ruchu

Pomoc dla Ruchu trzy tygodnie temu zadeklarowały PKN Orlen i Poczta Polska (fot. materiały prasowe)

W najbliższych dniach wydawcy spotkają się z przedstawicielami Orlenu i Alior Banku. Według prezesa Izby Wydawców Prasy Bogusława Chraboty realne jest, by Ruch do końca stycznia przygotował kompletny plan restrukturyzacji. "Puls Biznesu" twierdzi z kolei, że dystrybutor, którego zadłużenie sięga pół miliarda zł, jest bliski upadku.

– Jestem optymistą. Widzę zaangażowanie po stronie Orlenu i Alior Banku. Nie chciałbym przesądzać tego, że Ruch jest uratowany, ale sam powrót nadziałów prasy potwierdza, że nadzieja wydawców, że warto współpracować z Ruchem, istnieje – mówi "Presserwisowi" Bogusław Chrabota, prezes Izby Wydawców Prasy i redaktor naczelny "Rzeczpospolitej".

Jak informuje, pod koniec tego lub na początku przyszłego tygodnia planowane jest spotkanie IWP z przedstawicielami PKN Orlen i Alior Banku (największego wierzyciela Ruchu). Chrabota ocenia, że realne jest, by do końca stycznia powstał kompletny plan restrukturyzacji spółki. Jak podał we wtorek "Puls Biznesu", tego oczekuje od Ruchu jego nadzorca sądowy, firma Zimmermann Filipiak Restrukturyzacje.

Od ogłoszenia współpracy Ruchu z państwowymi spółkami – PKN Orlen i Pocztą Polską – minęły już trzy tygodnie. "PB", powołując się na anonimowego informatora, podał, że od tego czasu niewiele się wydarzyło, a plan restrukturyzacji dystrybutora wciąż sprowadza się do podpisanych listów intencyjnych.

Orlen deklarował wsparcie Ruchu w działalności operacyjnej. W pierwszej kolejności miał odkupić od niego papierosy, a następnie ponownie oddać je Ruchowi w komis, by zapewnić pieniądze na bieżące finansowanie. Dziennik podaje, że do tej transakcji nie doszło.

Poczta Polska deklarowała za to wsparcie Ruchu w kolportażu prasy. W przesłanym "Presserwisowi" oświadczeniu jej rzeczniczka Justyna Siwek zapewnia, że spółka nadal jest gotowa uczestniczyć w tych działaniach. Nie podaje jednak, w jakim zakresie. "Zanim do tego dojdzie, zostanie przeprowadzona analiza zdolności logistycznych Ruch SA tak, aby móc określić, jak szeroki może być udział poczty w przedsięwzięciu. Będzie to uzależnione od przyjętego ostatecznie modelu restrukturyzacji Ruch SA i źródeł finansowania dla Poczty Polskiej" – informuje Siwek. PKN Orlen do zamknięcia "Presserwisu" nie odpowiedział na nasze pytania. 

Jak podał "PB" na podstawie akt sądowych, łącznie długi Ruchu wobec wydawców wynoszą 164 mln zł. Największym wierzycielem dystrybutora jest Ringier Axel Springier Polska – 28,7 mln zł. Następnie: Bauer (22,8 mln), Agora (19,4 mln), Edipresse (9,6 mln), ZPR Media (8,1 mln), Infor Bizes (6,8 mln), Polska Press (6,8 mln), Burda (6 mln), AW Technopol (5,6 mln), Westa-Druk (5,1 mln), Panini (3,7 mln), Polityka (3,3 mln), Egmont (3,1 mln), Gremi Media (3 mln) i AP Komfort Market (2,8 mln).

Są to dane na dzień otwarcia przyspieszonego postępowania układowego Ruchu, które ruszyło we wrześniu 2018 roku. Według "PB" wierzytelności RAS Polska, Bauera, Edipresse, Polska Press, Burdy i Panini były objęte gwarancjami bankowymi Aliora, w większości zrealizowanymi w trakcie przyspieszonego postępowania układowego.

Jak podał "PB", przez ostatnich pięć miesięcy luka płynnościowa dystrybutora zwiększyła się o około 40 mln zł, a jego dług sięga 500 mln zł. Dlatego, według dziennika, wierzyciele powinni liczyć się z tym, że większości pieniędzy nie otrzymają. Największym wierzycielem Ruchu jest Alior Bank, któremu Ruch ma być winien 106 mln zł.

(KW, 09.01.2019)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: PRASA

Dodano: Styczeń 09, 2019

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Oskarżeni o porwanie Jarosława Ziętary stanęli przed sądem

Jarosław Ziętara był dziennikarzem "Gazety Poznańskiej" (fot. Krzysztof M. Kaźmierczak)

Dwaj byli ochroniarze biznesmena Mariusza Świtalskiego nie przyznają się do porwania dziennikarza Jarosława Ziętary, który zaginął 1 września 1992 roku. Ich proces ruszył przed poznańskim sądem.

Mirosław R. pseudonim Ryba i Dariusz L. pseudonim Lala to dwaj byli milicjanci, którzy w latach 90. pracowali jako ochroniarze w Elektromisie, holdingu Mariusza Świtalskiego. 1 września 1992 roku mieli przebrać się za policjantów, podejść na ulicy do Jarosława Ziętary, dziennikarza „Gazety Poznańskiej” i zabrać go do samochodu. Następnie Ryba i Lala mieli przekazać reportera nieustalonym sprawcom, którzy dokonali egzekucji Ziętary.

Według prokuratury w porwaniu dziennikarza uczestniczył też trzeci ochroniarz Elektromisu o pseudonimie Kapela, który zginął od postrzału w głowę w dwa lata po zaginieciu reportera „Gazety Poznańskiej”.

Moment porwania Ziętary miał widzieć oficer Urzędu Ochrony Państwa Jerzy U., który obecnie jest głównym świadkiem prokuratury, choć wycofał się ze swoich zeznań.

Jak relacjonuje poznańska „Gazeta Wyborcza”, obaj ochroniarze nie przyznają się do winy. Zapewniają, że nie znali Jarosława Ziętary i nie mieli z nim nigdy do czynienia.

Kolejną rozprawę zaplanowano na luty.

Jarosław Ziętara był dziennikarzem śledczym „Gazety Poznańskiej". Pisał m.in. o aferach gospodarczych (wcześniej pracował we „Wprost" i „Gazecie Wyborczej"). 24-letni dziennikarz wyszedł z domu do redakcji 1 września 1992 roku i od tamtej pory znajomi i rodzina już go nie zobaczyli.

O podżeganie do zabójstwa Jarosława Ziętary krakowska prokuratura oskarżyła byłego senatora Aleksandra Gawronika. Jego sprawa toczy się w poznańskim sądzie. Według aktu oskarżenia to Gawronik miał nakłaniać ochroniarzy Elektromisu do porwania, pozbawienia wolności, a następnie zabójstwa reportera. Gawronik nie przyznaje się do winy.

(PAZ, 09.01.2019)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo