Dział: TELEWIZJA

Dodano: Listopad 27, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

RPO i HFPC bronią autorów reportażu o polskich neonazistach

Dziennikarzom "Superwizjera" udało się przeniknąć do środowiska polskich neonazistów (screen: "Superwizjer"/TVN 24)

Rzecznik praw obywatelskich i Helsińska Fundacja Praw Człowieka bronią autorów reportażu "Superwizjera" TVN o polskich neonazistach i krytykują działania ABW. Z dziennikarzami solidaryzuje się też Stowarzyszenie Dziennikarzy i Twórców Radia Publicznego. 

W piątek agenci ABW doręczyli operatorowi TVN Piotrowi Wacowskiemu wezwanie do prokuratury. Znalazły się w nim zarzuty propagowania nazizmu. W niedzielę Prokuratura Krajowa uznała, że stawianie tych zarzutów jest przedwczesne, ale to nie kończy sprawy.

Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar zapowiada, że zwróci się do prokuratury i ABW w kwestii zarzutu propagowania nazizmu dla operatora TVN. "W tym przypadku chodziło przecież o ujawnienie aktywności maksymalnie szkodliwej dla demokracji. Dziennikarze działali tu ewidentnie w interesie publicznym. Podstawą prawną ich działań była Konstytucja i etyka dziennikarska" – podkreśla RPO.

Dziennikarzy TVN broni także Fundacja Helsińska, która wyraziła zaniepokojenie "atmosferą, jaką kreuje Ministerstwo Sprawiedliwości, służby specjalne oraz partia rządząca wokół dziennikarzy TVN". HFPC skrytykowała to, że agenci ABW wręczyli Wacowskiemu zawiadomienie o przesłuchaniu w charakterze podejrzanego. "Działania takie stanowią nieproporcjonalną odpowiedź służb" – zauważa HFPC. Fundacja podkreśla, że należy oceniać to jako utrudnianie pracy dziennikarzom i próbę wywołania "mrożącego skutku", mającego powstrzymać ich od dalszych działań śledczych.

Z kolei Stowarzyszenie Dziennikarzy i Twórców Radia Publicznego zaprotestowało przeciwko "kolejnym działaniom służb państwowych wymierzonym w media jak też przeciwko insynuacjom wobec ekipy TVN". Stowarzyszenie podkreśla, że społeczna kontrola sprawowana przez media nie może się skutecznie odbywać pod naciskiem podobnych działań.

Do godz. 15 w poniedziałek list w obronie dziennikarzy "Superwizjera" TVN podpisało 229 osób, w tym 161 ludzi mediów. "Na tym zamykamy. BARDZO DZIĘKUJEMY. Taka solidarność jest potrzebna i podnosi na duchu:))))" – napisał dziennikarz "Gazety Wyborczej" Wojciech Czuchnowski, inicjator listu.

(GDYJ, 27.11.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: TELEWIZJA

Dodano: Listopad 27, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

„Do Rzeczy”: Ambasador USA pisze do premiera Morawieckiego ws. materiału TVN

Georgette Mosbacher miała w liście m.in. krytycznie odnieść się do wypowiedzi szefa MSWiA Joachima Brudzińskiego (screen: Youtube.com/Fakty RMF FM)

Ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher miała wysłać do premiera Mateusza Morawieckiego list odnoszący się do materiału TVN o środowiskach neonazistowskich w Polsce i śledztwa, które toczy się w tej sprawie - poinformował swojej stronie internetowej „Tygodnik do Rzeczy".

Jak dowiedział się tygodnik ambasador USA przesłała na ręce premiera Mateusza Morawieckiego list komentujący polskie śledztwo dotyczące środowisk neonazistowskich w Polsce oraz materiału telewizji TVN na ten temat.

"Trudno uznać ten list za pismo mające charakter dyplomatyczny. Ton pisma jest niezwykle arogancki" – powiedziała tygodnikowi jedna z osób z bliskiego otoczenia premiera.

Jak informuje Dorzeczy.pl, ambasador Mosbacher pisze w liście, że Stany Zjednoczone nie będą tolerować – wypowiadanych publicznie przez polskich polityków – krytycznych słów pod adresem dziennikarzy stacji TVN, którzy zrealizowali materiał o funkcjonowaniu domniemanego nazistowskiego środowiska w Polsce.

Mosbacher miała - według autora publikacji - napisać, że za niedopuszczalny uważa fakt, iż osoby publiczne podważają wiarygodność stacji TVN. W jej ocenie wyrażane przez polityków publicznie wątpliwości – co do rzetelności materiału – mają być atakami na "niezależnych dziennikarzy".

"Skomplikowana sprawa. Pani ambasador poczyna sobie, jakby była nie w Polsce, ale Bantustanie. I to nie jest kwestia tego, że ostatnie trzy lata amerykańskich dyplomatów nauczyły, że mogą sobie pozwolić na takie zachowanie, ale że po prostu są od lat przyzwyczajeni, że ulegamy ich naciskom" – powiedział tygodnikowi człowiek związany z gabinetem Morawieckiego.

Z informacji tygodnika wynika, że specjalny akapit w liście ambasador poświęciła szefowi polskiego MSWiA Joachimowi Brudzińskiemu.

Szef polskiego MSWiA napisał kilka dni temu na Twitterze "Kiedy w polskim Sejmie mówiłem o ludziach którzy pod zdjęciem Hitlera i swastyką hajlują to byłem przekonany, że to garstka idiotów i imbecyli. Byłem naiwny. Wygląda na to, że była to ohydna, odrażająca i dewastującą wizerunek Polski w świecie prowokacja. Co na to właściciele TVN?”.

Szef MSWiA miał w ten sposób odnieść się do ujawnionych przez portal Wpolityce.pl zdjęć, na których ma widnieć – wykonujący pod flagą ze swastyką gest nazistowskiego pozdrowienia – Piotr Wacowski, operator telewizyjny, wspólnie z Anną Sobolewską uczestniczący i nagrywający rzekomą imprezę neonazistów w lesie pod Wodzisławiem Śląskim.

Według „Tygodnika do Rzeczy" ambasador USA w Polsce oceniła komentarz szefa polskiego MSWiA jako "niesłychany". W liście mają padać sugestie, że ambasador Mosbacher nie godzi się na krytykę dziennikarzy stacji TVN.

Oficjalnie przedstawiciele polskiego rządu nie chcą listu komentować. Tłumaczą, że będą o nim rozmawiać dopiero po ewentualnym jego upublicznieniu, a decyzja w tej sprawie należy do premiera Mateusza Morawieckiego. Mimo tego, jak dowiedział się wcześniej tygodnik , wicepremier oraz minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin odwołał spotkanie z ambasador Mosbacher.

Do rozmów miało dojść z inicjatywy ambasador. Powodem odwołania spotkania była wypowiedź Mosbacher dotycząca ostrej reakcji amerykańskiego Kongresu w przypadku ewentualnego łamania wolności słowa w Polsce. Wicepremier Jarosław Gowin również odmówił komentarza w sprawie listu amerykańskiej ambasador.

(PAP, PAZ, 27.11.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.