Dział: PRASA

Dodano: Listopad 22, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Przez fake newsy rośnie popyt na informacje ze sprawdzonych źródeł

(fot. Pixabay.com)

Coraz więcej firm z sektora mediów klasycznych (radio, telewizje i prasa) uważa, że kończy się kryzys tej branży – pisze w czwartek w artykule redakcyjnym francuski dziennik „Les Echos”.

Klasyczne media zostały 10 lat temu dotknięte kryzysem koniunkturalnym i strukturalnym i nadal odczuwają skutki zarówno zapaści ekonomicznej, która przyszła wraz z kryzysem finansowym, jak utraty części rynku na rzecz nowych mediów – przypomina francuski dziennik gospodarczy.

Okazuje się jednak, że rośnie znów popyt na informację dostarczaną przez sprawdzone źródła, media, które mają swoją markę i rzetelne know-how; w dużej mierze przyczyniły się do tego skandale wywołane przez fake newsy.

Apetyt na „dobre treści” (content) – zarówno informacje, jak i rozrywkę - jest rekordowy. Smartfony, tablety i nowe, połączone z siecią telewizory zwiększają ten popyt. Zdaniem „Les Echos” rok 2018 był pod tym względem przełomowy.

(MC, 22.11.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter

Dział: PRASA

Dodano: Listopad 23, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Prokuratura Krajowa: domaganie się danych informatorów Żytnickiego to błąd

Piotr Żytnicki zapowiada, że nie ujawni swoich źródeł informacji, nawet gdyby miały mu grozić za to sankcje (screen z Tvn24.pl)

Prokuratura Krajowa przyznała, że prokurator Agnieszka Nowicka, która chce, by Piotr Żytnicki z "Gazety Wyborczej" ujawnił dane swoich informatorów, źle oceniła zebrane dowody.

Chodzi o reportaż pt. "Prokuratura darowała gangsterowi gwałty" opublikowany w lipcu w "Dużym Formacie", dodatku do "GW". Piotr Żytnicki, dziennikarz poznańskiego oddziału "GW", napisał m.in., że Paweł P., ps. Ramzes, podejrzany o zgwałcenie dwóch kobiet, poszedł na współpracę z prokuraturą, obciążając zeznaniami innych przestępców. Otrzymał status tzw. małego świadka koronnego, a śledztwo w jego sprawie umorzono.

Prokuratura Krajowa przeanalizowała akta sprawy i uznała, że materiał dowodowy zgromadzony w sprawie Pawła P. został błędnie oceniony przez prokurator Nowicką.

Jak już pisaliśmy, Nowicka chce, by sąd – jeśli uzna reportaż za dowód – zwolnił Żytnickiego z tajemnicy dziennikarskiej, a potem przesłuchał, by dowiedzieć się, kim byli jego informatorzy, wśród których są prokuratorzy. Żytnicki zapowiada, że nie ujawni swoich źródeł informacji, nawet gdyby miały mu grozić za to sankcje.

Posiedzenie sądu zaplanowane jest na 30 listopada.

(GDYJ, 23.11.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.