Dział: TELEWIZJA

Dodano: Październik 31, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Umorzono sprawę węgierskiej kamerzystki, która kopała imigrantów

Do zdarzenia doszło we wrześniu 2015 roku (screen: Twitter.com/Stephan Richter)

Sąd Najwyższy Węgier umorzył sprawę kamerzystki Petry Laszlo, która w 2015 roku została sfilmowana, gdy kopała i przewracała imigrantów - informuje BBC. 

W niższej instancji Laszlo została skazana na trzy lata dozoru za chuligaństwo. Sąd Najwyższy uznał, że kobieta powinna zostać skazana nie za popełnienie przestępstwa, lecz za wykroczenie. Poprzedni wyrok uznano za błędnie wydany, a sprawa się przedawniła, dlatego ją umorzono.  

Do zdarzenia doszło we wrześniu 2015 roku na granicy serbsko-węgierskiej, gdy migranci i uchodźcy przełamali barierę policyjną. Na jednym z nagrań z tych wydarzeń widać, jak trzymająca kamerę Petra Laszlo kopie małą dziewczynkę i przewraca mężczyznę z małym chłopcem. 

Kamerzystka pracowała wówczas dla prawicowego kanału telewizyjnego N1. Po tym incydencie została zwolniona. 

Jak informuje BBC, widziani na filmie ojciec i syn dostali azyl w Hiszpanii. Mężczyzna pracuje jako trener piłkarski.

(PAZ, 31.10.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: TELEWIZJA

Dodano: Październik 31, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Po reportażu "Superwizjera" dziennikarze TVN nie zostali wpuszczeni na konferencję

Fragment reportażu "Superwizjera" (screen: Tvn24.pl)

Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do zakładów chemicznych Nitro-Chem z prośbą o wyjaśnienie dlaczego dziennikarze TVN nie zostali wpuszczeni na konferencję prasową dotyczącą działań spółki. Właściciel firmy odpowiedział, że dziennikarze nie zostali wpuszczeni ze względu na "wątpliwości co do rzetelności i obiektywności" przekazywanych przez stację informacji.

16 października przedstawiciele Nitro-Chem (spółki należącej do Polskiej Grupy Zbrojeniowej) zorganizowali konferencję prasową, aby odnieść się do reportażu "Wody skażone trotylem", wyemitowanego 13 października w "Superwizjerze" TVN. W materiale pokazano m.in., że w ściekach z tych zakładów chemicznych w Bydgoszczy wykryto wysokie stężenie toksycznych substancji.

W odpowiedzi na pismo RPO dyrektor biura prawnego PGZ Marcin Mazuryk napisał m.in.: "Wobec uzasadnionych wątpliwości co do rzetelności i obiektywności przekazywanych przez stację informacji, władze spółki podjęły decyzję o niezaproszeniu dziennikarzy TVN na konferencję prasową".

"Było to podyktowane również chęcią zapobieżenia dalszej eskalacji konfliktu oraz zapewnienia możliwie spokojnego przebiegu konferencji prasowej, bez udziału przedstawicieli osób, które ten konflikt wywołały. Ograniczenie możliwości pozyskania informacji przez dziennikarzy TVN wynikało z potrzeby działania w interesie spółki i dążenia do zaniechania działań naruszających jej wartości konstytucyjne, tj. dobra osobiste" - twierdzi Marcin Mazuryk.

W ocenie PGZ, w opisanej przez Rzecznika Praw Obywatelskich sytuacji nie doszło do ograniczenia prawa dziennikarzy do pozyskiwania informacji.

Zakłady chemiczne Nitro-Chem 22 października wystąpiły przeciwko TVN oraz autorom reportażu "Wody skażone trotylem" do Sądu Okręgowego w Warszawie o zaniechanie działań naruszających dobra osobiste.

(GDYJ, 31.10.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo