Dział: REKLAMA

Dodano: Styczeń 25, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Branża: wycofywanie się z konkursów reklamowych może być niekorzystne dla agencji

(fot. pixabay.com)

Zdaniem przedstawicieli branży reklamy wycofywanie się agencji z konkursów reklamowych nie zaszkodzi znanym kreatywnym, ale może być utrudnieniem dla samych agencji.

Niemiecka sieć reklamowa Scholz & Friends poinformowała, że przez rok nie będzie zgłaszać swoich kreacji do konkursów branżowych. Jest to kolejny duży gracz, który zdecydował o czasowej rezygnacji z uczestnictwa w branżowych konkursach - wcześniej takie decyzje podjęły m.in. holding reklamowy Publicis i sieć Jung von Matt.

Józef Dutkiewicz, dyrektor kreacji Scholz & Friends Warszawa, zapewnia, że oficjalnie agencje nie zostały jeszcze poinformowane o tej decyzji sieci, więc nie wiadomo, od kiedy ten zakaz będzie obowiązywał. Dutkiewicza jednak taki pomysł sieci nie martwi. - Dla Grupy Publicis roczna absencja nie była i nie jest nadal problemem - mówi. - Gdy cała agencja lub konkretny kreatywny ma zbudowaną kreatywną opinię, to rok niewysyłania prac na konkurs nie zaszkodzi - dodaje. Dutkiewicz przyznaje, że może to mieć znaczenie dla kogoś, kto dopiero buduje swoje portfolio i myśli np. o zmianie pracy. Jego zdaniem w przypadku znanych kreatywnych takie decyzje nie wpływają na ich pozycję w branży. - Nie wiemy, jaki jest powód tej decyzji, ale nie sądzę, by miało to znaczenie dla naszej pracy lub dla naszych klientów - podkreśla.

Marcin Gaworski, dyrektor zarządzający i partner w 180 heartbeats + JvM, wyjaśnia, że polska agencja, jako afiliowana przy Jung von Matt, ma swobodę w podejmowaniu decyzji o przystępowaniu do konkursów. - Zresztą JvM nie zdecydowała, że całkiem bojkotuje konkursy, a tylko znacznie ogranicza uczestnictwo w nich. Nie wynika to z oszczędności, bo pieniądze zaoszczędzone na konkursach JvM zainwestowała w JvM-Academy, gdzie kształceni są młodzi kreatywni, tylko z poczucia, że obecność na konkursach niczemu nie służy - wyjaśnia Marcin Gaworski. 

Jakub Cieśluk, head of client service w Artegence, uważa, że uczestnictwo w konkursach marketingowych ma zalety. - Z punku widzenia szukającego pracy adepta branży reklamowej agencja jest atrakcyjniejsza, gdy zbiera nagrody. Młodzi ludzie sprawdzają rankingi, czytają opinie i szukają kryteriów, według których typują potencjalnych pracodawców. Poza tym każdy chętnie pochwali się pracodawcą, o którego kampaniach jest głośno, a to właśnie powodują wygrane w konkursach. Z punktu widzenia klienta jest podobnie: marki sprawdzają efektywność agencji, a o niej świadczą niektóre konkursy branżowe, biorące pod uwagę właśnie ten czynnik. Agencja wiele traci, nie biorąc udziału w takich inicjatywach – twierdzi Cieśluk.

Dorota Mazur, prezes agencji Havas Warsaw, też uważa, że agencja reklamowa powinna się szczycić swoimi produktami, a są nimi kampanie. - Dlatego uważam, że agencje powinny mieć prawo zgłaszania swoich najlepszych prac na konkursy i zdobywania za nie nagród - mówi Mazur. Podkreśla jednak: - Ma to sens tylko w wypadku reklam zrealizowanych dla prawdziwych klientów na prawdziwy brief, a nie ghostów przygotowanych wyłącznie na konkursy. Może więc taki rok abstynencji konkursowej pomoże środowisku. - Nie będą robili ghostów, skoro nie ma ich jak zgłosić na konkurs, a to może wpłynąć na podniesienie kreatywnego poziomu reklam robionych dla realnych klientów.

O wycofywaniu się agencji reklamowych z konkursów czytaj cały tekst, opublikowany w "Press".

(AMS, 25.01.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: REKLAMA

Dodano: Styczeń 26, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Robert Lewandowski pije Oshee

Robert Lewandowski promuje markę Oshee (fot. materiały prasowe)

Robert Lewandowski, kapitan piłkarskiej reprezentacji Polski i napastnik Bayernu Monachium, został globalnym ambasadorem Oshee, marki napojów izotonicznych.

Współpraca ma charakter długofalowy i obejmie wszystkie rynki, na których dostępne są produkty Oshee. Wizerunek piłkarza zostanie wykorzystany w kampaniach telewizyjnych, społecznych, działaniach public relations, a także pojawi się na opakowaniach marki.
"Liczymy, że dzięki Robertowi Oshee stanie się doskonałym wyborem dla ludzi aktywnych, którzy hobbystycznie lub zawodowo uprawiają różne dyscypliny sportu na całym świecie" - komentuje Ewelina Domińska, rzeczniczka prasowa Oshee.
Do końca 2017 roku Robert Lewandowski był twarzą Coca-Coli, z którą współpracował od 2011 roku. W ub.r. piłkarz wystąpił w kampanii promującej napój Coca-Cola Zero Cukru.

(IKO, 26.01.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo