Dział: REKLAMA

Dodano: Listopad 23, 2017

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Komisja Etyki Reklamy ma mniej skarg do rozpatrzenia

(fot. pixabay.com)

Standardy reklamy w Polsce są coraz wyższe – do takich wniosków doszli autorzy raportu „Skuteczność systemu samoregulacji branży reklamowej w Polsce”, przygotowanego przez Związek Stowarzyszeń Rada Reklamy.

W 2016 roku Komisja Etyki Reklamy rozpatrzyła 169 spraw (wpłynęło 707 skarg), czyli o 32 mniej spraw niż w 2015 roku oraz o 47 mniej niż w 2014 roku. Najwięcej spraw dotyczyło odpowiedzialności społecznej, dyskryminacji i wprowadzania w błąd. Zdaniem autorów raportu trend spadkowy dotyczący liczby podjętych przez KER spraw jest wynikiem m.in. edukacji rynku i wprowadzenia w 2015 roku samoregulacji w obszarze reklam żywności skierowanych do dzieci. "Pozwoliło to na całkowite wyeliminowanie z pasm reklamowych przy programach skierowanych do dzieci reklam dotyczących artykułów spożywczych i napojów zawierających składniki, których obecność w nadmiernych ilościach w codziennej diecie jest niewskazana" - wyjaśnia Jacek Barankiewicz, prezes Związku Stowarzyszeń Rada Reklamy. 

Związek liczy, że na dalszą poprawę sytuacji wpłyną działania zainicjowanego w listopadzie Forum Samoregulacji, które dąży do wypracowania wspólnych standardów samoregulacji w obszarze reklamy i komunikacji. Udział w pracach Forum zadeklarowało kilkadziesiąt organizacji branżowych, których członkowie stanowią ponad 70 proc. rynku reklamowego w Polsce. Pomoc w stworzeniu standardów zadeklarowały też Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji oraz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

(IKO, 23.11.2017)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: REKLAMA

Dodano: Listopad 23, 2017

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Torby z logo Decathlonu dla uczestników polowania

(fot. krytykapolityczna.pl)

Serwis internetowy "Krytyki Politycznej" ujawnił, że sieć sklepów z odzieżą i artykułami sportowymi Decathlon była sponsorem polowania w Lasach Kozłowieckich na Lubelszczyźnie. Zdaniem ekspertów to ryzykowne dla wizerunku firmy, która chce być kojarzona ze zdrowym trybem życia.

Serwis Krytykapolityczna.pl opublikował reportaż Jakuba Szafrańskiego z polowania w Lasach Kozłowieckich na Lubelszczyźnie. "Na jednym ze zdjęć widać, jak »król polowania« odbiera torbę prezentów od sklepu Decathlon, oficjalnego sponsora łowów" - napisał autor. Na opublikowanym przy tekście zdjęciu widać torbę z logo firmy.

"Krytyka Polityczna" opublikowała też post na Facebooku z linkiem do tekstu, pytając: "Czy Decathlon Polska popiera zabijanie zwierząt? Co na to jego klienci? Czy to w porządku, że dzieci mogą zobaczyć »króla myśliwych« z krwawiącymi zwłokami dzika na śmierdzącej przyczepie?". W środę wieczorem 23 listopada nie było żadnej odpowiedzi firmy Decathlon Polska, mimo że użytkownicy Facebooka domagali się jej.

Eksperci z branży PR uważają, że Decathlon powinien wziąć pod uwagę, iż sponsorowanie polowania to kontrowersyjna decyzja. - Sklep ma w ofercie ubrania dla myśliwych i ktoś mógł uznać, że jest to wyjście z promocją do tej grupy klientów – mówi Marcin Kalkhoff, partner w BrandDoctor. - Z drugiej strony w dobie promowania zdrowego trybu życia i trendu ekologicznego taki sponsoring jest, mówiąc delikatnie, nietrafiony – dodaje.

Zbigniew Lazar, ekspert ds. komunikacji i public relations i założyciel agencji Modern Corp, zauważa, że marka powinna się reklamować się tym, co jest głównym obszarem jej działalności. - W tym przypadku to sport, chociażby piłka nożna, siatkówka. To bezpieczne obszary. W dzisiejszych czasach wszystkie marki muszą uważać, co i w jakim zakresie sponsorują. Warto unikać wszelkich kontrowersji. W tym przypadku zabrakło troski o markę – mówi Zbigniew Lazar.

Zdaniem Tomasza Bartnika, wiceprezesa One Eleven, firma nie zrobiła dobrze, nie odpowiadając szybko na post "Krytyki Politycznej" na Facebooku. - Nawet krótkie oświadczenie firmy jest ważne z punktu widzenia wizerunkowego. Milczenie jest groźne, bo sprawia, że mogą pojawiać się kolejne informacje i sprawa będzie się rozwijać – tlumaczy Bartnik.

Z przedstawicielami Decathlonu nie udało się nam skontaktować.

(JOK, 23.11.2017)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo