Drugie życie Telewizji Gryf
20.03.2006, 09:29
Telewizja Gryf od poniedziałku wznowi nadawanie – zapowiadał redaktor naczelny Piotr Lichota. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie stawia przeszkód szczecińskiej stacji.
Dziś Telewizja Gryf, która w związku ze śmiercią właściciela koncesji Łukasza Borowieckiego 7 marca przerwała nadawanie programu, wznowi pracę. KRRiT spotkała się wczoraj z redaktorem naczelnym stacji Piotrem Lichotą i poinformowała go o korzystnej dla stacji interpretacji prawa koncesyjnego. W Ustawie o radiofonii i telewizji napisane jest bowiem, że imiennej koncesji na nadawanie (a na podstawie takiej nadawał Gryf ) nie można zbyć. Eksperci rady uznali jednak, że w tej szczególnej sytuacji, kiedy właściciel umarł, nie ma mowy o zbyciu. Przyjęto więc, że do czasu uprawomocnienia się testamentu dotychczasowa koncesja nadal obowiązuje. Potem zaś spadkobierca Borowieckiego może wystąpić o jej ponowne przyznanie. W Gryfie było zatrudnionych ok. 40 pracowników. Piotr Lichota jest przekonany, że 90 proc. z nich ponownie podejmie pracę w reaktywowanej stacji. Telewizja Gryf nadawała na podstawie koncesji wydanej w styczniu 2005 roku. Za pomocą nadajników naziemnych i poprzez sieci kablowe docierała do mieszkańców Szczecina i okolic w promieniu 50 km od miasta. Według badań zamówionych przez stację w MillwardBrown SMG/KRC miała w regionie przeszło 50-proc. oglądalność, a rozpoznawało tę markę ok. 90 proc. respondentów.(ASA, 20.03.2006)
* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter










