Stowarzyszenie Gazet Lokalnych broni "Tygodnika Podhalańskiego"
Stowarzyszenie Gazet Lokalnych nazwało "prymitywną manipulacją uczuciami czytelników" oświadczenie władz Zakopanego, które nawołuje do bojkotu "Tygodnika Podhalańskiego".
To reakcja na apel władz Zakopanego, które w tym tygodniu wezwały Podhalan i mieszkańców USA czytających ”Tygodnik Podhalański” do jego bojkotu (40 podpisów, m.in. burmistrza Piotra Bąka, posła PiS-u Edwarda Siarki i innych urzędników oraz znanych mieszkańców regionu). Poszło o artykuł z zeszłego czwartku, w którym tygodnik napisał, że zakopiański kapłan ks. Mirosław Drozdek mógł być konfidentem SB o pseudonimie Ewa. W liście władz Zakopanego czytamy m.in.: ”Uważamy, że ktoś taki jak Jerzy Jurecki (naczelny ”TP” – przyp. red.), który tyle zła uczynił mieszkańcom Podhala, poczynając od swojej rodziny, poprzez kolegów i koleżanki, kończąc na osobach publicznych, nie ma moralnego prawa do osądzania kogokolwiek, tym bardziej naszych kapłanów. Swoim czynem przekroczył wszelkie dopuszczalne granice. Trudno nie zauważyć szkody, jaką wyrządził Kościołowi, w tym Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej (...)”. Tekst Jureckiego został porównany m.in. do prowokacji, jakie władze PRL-u zorganizowały wobec ks. Jerzego Popiełuszki. Władze Zakopanego zwróciły się z apelem o zajęcie się sprawą do prokuratora IPN-u i wezwały do bojkotu ”Tygodnika Podhalańskiego”. Stowarzyszenie Gazet Lokalnych zaprotestowało wczoraj przeciw praktykom ograniczania swobody wypowiedzi: ”Zwracamy się do wszystkich osób, dla których wolność mediów i słowa jest wartością szczególną, o poparcie niniejszego protestu” - zaapelowali podpisani pod listem SGL Dominik Księski i Piotr Piotrowicz z Rady Wydawców SGL.(MŁ, 23.02.2006)










