Ministerstwo Kultury wyda 10 mln zł na media lokalne. Wydawcy twierdzą, że to za mało
Program ma być kierowany do niezależnych wydawców lokalnej prasy oraz stacji radiowych i telewizyjnych o lokalnym zasięgu (fot. Tomasz Gzell/PAP)
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego ogłosiło w piątek 27 marca nabór wniosków w ramach programu "Bliska Kultura", który ma wesprzeć jakościowe media lokalne niezależne od ośrodków władzy. W ocenie wydawców budżet programu – 10 mln zł – jest zdecydowanie zbyt niski, ale to krok w dobrym kierunku.
Program ma być kierowany do niezależnych wydawców lokalnej prasy oraz stacji radiowych i telewizyjnych o lokalnym zasięgu. Wysokość dofinansowania na realizację jednego zadania wynosi od 25 tys. zł do 200 tys. zł. Wnioski można składać do 28 kwietnia.
Wsparcie niezależnych od władzy nadawców
Wśród celów programu "Bliska Kultura" resort wymienia m.in. zwiększenie dostępu do rzetelnych treści kulturalnych; budowanie wiedzy o kulturze i tożsamości regionu; dokumentowanie materialnego i niematerialnego dziedzictwa kulturowego regionu; upowszechnianie twórczości lokalnych twórców; wzmacnianie pluralizmu i niezależności mediów lokalnych.
Czytaj też: Radio Białystok, Radio Łódź, Radio Opole i Radio Szczecin mają nowe rady nadzorcze
Dotacje w ramach programu mają być udzielane na tworzenie i upowszechnianie cykli autorskich artykułów prasowych, reportaży lub serii audycji o charakterze informacyjnym, dokumentalnym lub publicystycznym. Tematyka materiałów musi być związana z kulturą i dziedzictwem lokalnym danego regionu.
O dofinansowanie w ramach programu mogą się ubiegać: organizacje pozarządowe, Kościoły i związki wyznaniowe oraz ich osoby prawne, spółdzielnie, osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą oraz podmioty prowadzące działalność gospodarczą wpisane do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej lub do Krajowego Rejestru Sądowego.
Natomiast z programu są wyłączone:
- podmioty prowadzące działalność nadawczą lub wydawniczą wyłącznie w internecie,
- jednostki samorządu terytorialnego, podmioty utworzone przez jednostki samorządu terytorialnego, spółki komunalne, Skarb Państwa oraz podmioty, w których Skarb Państwa ma udziały albo akcje,
- podmioty prowadzące działalność medialną na terenie całego kraju poprzez wiele połączonych ze sobą kapitałowo i osobowo spółek, których działalność obejmuje różne segmenty rynku medialnego (internet, prasę, sieciowe radia i telewizję).
– Wyłączenie jednostek samorządów terytorialnych i zależnych od nich mediów lokalnych było zgodne z naszymi postulatami. Chodziło o wsparcie jakościowych nadawców, niezależnych od władzy publicznej – mówi "Presserwisowi" Krzysztof Pstrong, prezes Fundacji Fundusz Telewizji Lokalnych.
"10-milionowy budżet zdecydowanie zbyt niski"
W jego ocenie resort kultury wyłączył z konkursu media działające wyłącznie w internecie ze względu na brak prawnych definicji i regulacji dotyczących ich funkcjonowania. – W Polsce mamy około 150 lokalnych stacji telewizyjnych działających ze wsparciem udzielonym przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji. Natomiast liczba telewizji internetowych nie jest znana. Nie wiadomo, jakie media należy zaliczać do telewizji internetowych, bo nie obowiązują w tym zakresie definicje prawne. Sądzę, że resort kultury nie mógł dopuścić do konkursu grupy podmiotów, o których nie miał wiedzy – zaznacza prezes Fundacji Fundusz Telewizji Lokalnych.
Czytaj też: Organizacje pozarządowe apelują o dekryminalizację zniesławienia
Mateusz Orzechowski jest współudziałowcem i prezesem zarządu Os Media Group, spółki wydającej lokalne gazety na terenie Wielkopolski, m.in. "Gazetę Jarocińską", "Życie Rawicza” i "Życie Gostynina". W formie jednoosobowej działalności gospodarczej Mateusz Orzechowski jest również wydawcą kilku lokalnych tygodników na Lubelszczyźnie, m.in. "Wspólnoty Łukowskiej", "Wspólnoty Parczewskiej" oraz "Wspólnoty Radzyńskiej".
– Wpisana w warunki konkursu regulacja dotyczy podmiotów prowadzących działalność medialną na terenie całego kraju w różnych segmentach rynku. Ja mam udział w wydawaniu gazet w dwóch regionach, więc mam nadzieję, że to obostrzenie mnie nie dotyczy. Sądzę, że chodziło o wykluczenie takich firm jak Polska Press, która wydaje tytuły m.in. lokalne, ale działa w całym kraju, a nie średniaków, do których ja się zaliczam – mówi Mateusz Orzechowski.
Prezes OS Media Group zaznacza, że niezależne od ośrodków władzy media lokalne mają wsparcie państwa w niemal wszystkich krajach Unii Europejskiej. – Na przykład w przeszło dziesięciokrotnie mniejszej Litwie roczny budżet wsparcia mediów lokalnych to 10 mln euro, we Francji 1 mld euro. Władze państw naszego kręgu kulturowego mają świadomość, że bez jakościowych mediów lokalnych system demokratyczny nie może funkcjonować prawidłowo. Dlatego w krajach Zachodu wspierają lokalnych wydawców na przykład poprzez dofinansowywanie miejsc pracy lub dystrybucję – dodaje.
– 10-milionowy budżet programu wsparcia jakościowych mediów lokalnych jest zdecydowanie zbyt niski. Myślę, że 100 mln zł to absolutne minimum. Musimy jednak zauważyć, że to pierwszy program wsparcia niezależnych mediów lokalnych w historii Polski. Mam nadzieję, że odegra rolę pilotażu, że dzięki niemu uda się wypracować metody wsparcia, a następnie, zwiększając budżet, wprowadzić pomoc systemową – mówi Krzysztof Pstrong, prezes Fundacji Fundusz Telewizji Lokalnych.
Czytaj też: Igor Janke zapowiada uruchomienie Kanału Otwartego. Ślubowski, Wiech, Baranowska
(JF, 30.03.2026)










