"Super Express" przegrał proces z tenisistą Marcinem Matkowskim
Wydawca "Super Expressu" (Murator SA) musi przeprosić tenisistę Marcina Matkowskiego za bezpodstawne powiązanie go z tzw. seksaferą - orzekł wczoraj Sąd Okręgowy w Warszawie. Sławomir Jastrzębowski, redaktor naczelny "SE", zapowiada odwołanie.
Sprawa dotyczyła dwóch tekstów zamieszczonych na łamach "Super Expressu", które sugerowały, że tenisista był jedną z osób zamieszanych w tzw. seksaferę. W opinii sądu gazeta opublikowała nieprawdziwe informacje, czym naruszyła dobra osobiste tenisisty, a redakcja nie dopełniła należytej staranności i rzetelności dziennikarskiej. Wydawca "SE" będzie musiał zapłacić 50 tys. zł na rzecz Fundacji Zachodniopomorskiego Hospicjum dla Dzieci i Dorosłych w Szczecinie oraz ponad 7 tys. zł jako zwrot kosztów sądowych. Jednocześnie sąd oddalił żądanie rozszerzenia prewencyjnego - zakazu pisania o Matkowskim w tym kontekście na łamach "SE".
(DR, 14.02.2014)










