Dział: TELEWIZJA

Dodano: Styczeń 20, 2014

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Koncert TV Republika na Majdanie w Kijowie przerwany ze względów bezpieczeństwa

(fot. Marcin Obara)

Koncert "Polska za wolną Ukrainą”, jaki Telewizja Republika zorganizowała w niedzielę na głównym placu Kijowa, Majdanie Niezależnosti, został przerwany ze względów bezpieczeństwa.

- Toczone na ulicach Kijowa walki demonstrantów z milicją zaangażowały tyle osób, że powstało niebezpieczeństwo, iż sam Majdan zostanie bezbronny wobec sił milicyjnych – mówi Piotr Barełkowski, prezes Telewizji Niezależnej SA, nadawcy TV Republika. - Organizatorzy nawoływali wprawdzie, żeby ludzie wrócili na Majdan, ale postanowiliśmy koncert przerwać, sytuacja była zbyt niebezpieczna – dodaje Barełkowski.
W czasie wczorajszych zamieszek ucierpiała tłumaczka TV Republika Bianka Zalewska (dostała racą w brzuch), lekko ranny został też reporter stacji Bartłomiej Maślankiewicz.
Według relacji portalu Telewizjarepublika.pl koncert zaczął się o godz. 18 czasu polskiego (w Kijowie była godz. 19). Po przemówieniu redaktora naczelnego Telewizji Republika Bronisława Wildsteina wystąpiła grupa KGBand, a potem na scenę wszedł zespół Kozak System. W czasie jego występu (ok. godz. 18.45) koncert jednak przerwano. Jak powiedział Wildstein, scenę zaczęli otaczać funkcjonariusze oddziałów specjalnych milicji Berkut. „Na Gruszewskiego (gdzie wczoraj trwały zamieszki - przyp. red.) jest dużo więcej ludzi” - relacjonował Wildstein. „Są obawy, że Berkut odciąga Majdan, bo chce zniszczyć serce demonstracji. Nasz koncert został przyjęty z ogromnym entuzjazmem. Ci ludzie bardzo potrzebują tego wsparcia”.
W relacji prowadzonej w serwisie internetowym stacji o 19.04 podano: „Ukraińcy chcą wznowienia koncertu, jednak niebezpieczeństwo, że Berkut zaatakuje Majdan, jest zbyt duże. Wokół Majdanu trwają starcia demonstrantów z milicją”.
Na koncercie wystąpić mieli m.in.: Kasia Kowalska, Darek Malejonek i Paweł Kukiz. Wczoraj w Kijowie trwały brutalne zamieszki, demonstranci m.in. spalili kilka milicyjnych samochodów.

(RUT, 20.01.2014)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter

PODOBNE ARTYKUŁY

Dział: TELEWIZJA

Dodano: Styczeń 20, 2014

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Jan Dworak o niewyemitowaniu programu Pospieszalskiego z Karnowskim

– Mnie osobiście przekonuje argumentacja nadawcy dotycząca zarówno etyki zawodowej, jak i tego, że Telewizja Polska pozostaje w sporze sądowym, którego stroną jest redaktor Jacek Karnowski – komentuje decyzję Telewizji Polskiej o niewyemitowaniu programu ”Jan Pospieszalski: Bliżej” z Jackiem Karnowskim Jan Dworak, przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Przypomnijmy, że w czwartek 9 stycznia "Bliżej" nie zostało wyemitowane, bo kierownictwo TVP Info nie chciało, by gościł w nim Jacek Karnowski, redaktor naczelny tygodnika "W Sieci", a zespół programu obstawał przy tym gościu.
Rzecznik prasowy TVP Jacek Rakowiecki poinformował w komunikacie wysłanym do mediów, że do niewyemitowania programu doszło na skutek „decyzji autora, odrzucającego warunek kierownictwa stacji". Stacja nie zgodziła się na udział w programie Karnowskiego, związanego z mediami, które dopuściły się "wyjątkowo niegodnego zachowania wobec Andrzeja Turskiego, drastycznie łamiąc zasady etyki dziennikarskiej”. „TVP Info uznało obecność Jacka Karnowskiego w studiu zaledwie dwa dni po pogrzebie Andrzeja Turskiego za co najmniej wysoce niestosowną” - napisał Rakowiecki.
Według Pawła Nowackiego, wydawcy i producenta programu ”Jan Pospieszalski: Bliżej”, „TVP nie zgodziła się na obecność Karnowskiego, ale nie przedstawiła merytorycznych powodów uzasadniających tę decyzję”. Nowacki uważa, że zakaz „ma charakter przypominający cenzuralny »zapis na nazwisko«”.
Na początku grudnia ub.r. serwisy wPolityce.pl i wSumie.pl (oba podobnie jak tygodnik "W Sieci" należą do Fratrii, z którą związani są Jacek i Michał Karnowscy) zasugerowały, że 30 listopada Andrzej Turski prowadził "Panoramę" TVP 2 pod wpływem alkoholu. Tymczasem dziennikarz chorował na cukrzycę (zmarł 31 grudnia ub.r.). TVP pozwała oba serwisy do sądu.

Komentarz Jana Dworaka, przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, dla Press.pl:

Za program odpowiada nadawca, wskazuje na to zarówno prawo jak i dotychczasowa praktyka. Na Telewizji Polskiej  jako na nadawcy publicznym ciąży szczególny obowiązek, jakim jest dbałość o bezstronność i rzetelność przekazywanych informacji. Na politykę każdego nadawcy wpływa jednak wiele konkretnych okoliczności.

Niedopuszczalny jest tzw. „zapis na osobę”. To praktyki stosowane w PRL-u, a po 89 roku, przypominam dla osób, które szczęśliwie nie pamiętają tego okresu, to były praktyki, o których nie była informowana osoba, wobec której były stosowane. Po prostu w pewnym momencie orientowała się, że nikt jej nie zaprasza, nie drukuje artykułów i książek, a preteksty podawane są różne i nieprawdziwe. Telewizja Polska wyjaśniła powód, dla którego nie chciała, by w programie „Bliżej” wystąpił redaktor Jacek Karnowski. Powód nie jest zatem tajny, uzasadnienie też zostało przedstawione opinii publicznej. Nie może być więc w tym wypadku mowy o „zapisie na osobę”. Mnie osobiście przekonuje argumentacja nadawcy dotycząca zarówno etyki zawodowej, jak i tego, że Telewizja Polska pozostaje w sporze sądowym, którego stroną jest redaktor Jacek Karnowski.

(20.01.2014)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter

PODOBNE ARTYKUŁY

Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.