Dział: PRASA

Dodano: Listopad 27, 2013

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Pozew przeciwko Assange'owi w USA może doprowadzić do procesów przeciw mediom

Amerykańskie władze najprawdopodobniej nie zdecydują się na wytoczenie procesu Julianowi Assange’owi, gdyż oznaczałby on konieczność jednoczesnego pozwania mediów, które opublikowały ujawnione przez niego dokumenty - podał wczoraj “The Washington Post”.

Według gazety powołującej się na informatorów w Departamencie Sprawiedliwości pozew przeciw twórcy portalu Wikileaks jest mało prawdopodobny, gdyż swoim zakresem musiałby objąć również czołowe amerykańskie media, m.in. dzienniki “The New York Times” i “The Washington Post”. Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła, ale autorzy artykułu wskazują, że po wnikliwej analizie przeprowadzonej przez Departament Sprawiedliwości administracja prezydenta Obamy raczej nie zdecyduje się na podjęcie kroków prawnych.
Założony przez Assange’a serwis Wikileaks w latach 2010-2011 opublikował setki tysięcy tajnych amerykańskich dokumentów.

LL

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter

Dział: PRASA

Dodano: Listopad 27, 2013

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

CIR nie przyznaje się do zdjęcia Tuska i Putina z okładki "W Sieci"

Centrum Informacyjne Rządu zaprzecza, by w archiwum Kancelarii Prezesa Rady Ministrów znajdowało się wykonane po katastrofie w Smoleńsku zdjęcie premiera Donalda Tuska uśmiechającego się do ówczesnego premiera Rosji Władimira Putina.

Zdjęcie opublikował na okładce pod koniec października tygodnik "W Sieci", ale nie ujawnił, w jaki sposób dotarł do tej fotografii. Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski i rzecznik rządu Paweł Graś publicznie powątpiewali w autentyczność zdjęcia. Tę samą fotografię i sekwencję innych zdjęć Tuska i Putina, wykonanych w tym samym czasie, opublikował w poniedziałek "Tygodnik do Rzeczy". Autor tekstu okładkowego Cezary Gmyz twierdzi, że zdjęcie wyciekło z Centrum Informacyjnego Rządu. Gdy redakcja poprosiła o wszystkie zdjęcia wykonane 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku, CIR przekazało jej tylko 30 fotografii. Jednak najwcześniejszy plik ma numer 1111, a najpóźniejszy – 1517. Według Gmyza oznacza to, że brakuje co najmniej 400 zdjęć wykonanych tego dnia w Smoleńsku.
Centrum Informacyjne Rządu zaprzecza wersji Gmyza: "KPRM przekazała wszystkie zdjęcia z 10.04.2010 roku, które znajdują się w jej archiwum. Jednocześnie pragniemy poinformować, że w archiwum KPRM nie ma fotografii opublikowanej w tygodniku »W sieci« oraz w tygodniku »Do Rzeczy«, którą rzekomo wykonano 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku. Nie ma zatem mowy o jakiejkolwiek dezinformacji. KPRM przekazała zdjęcia, które posiada" - czytamy w e-mailu od CIR.
- Jestem absolutnie przekonany, że Kancelaria Prezesa Rady Ministrów kłamie. To ewidentnie nie są wszystkie zdjęcia zrobione po katastrofie. Część z nich ktoś usunął, ale zachował numerację. Świadczy to o ukryciu lub zniszczeniu informacji publicznej – utrzymuje Gmyz.

MW

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter

PODOBNE ARTYKUŁY

Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.