Dział: PUBLIC RELATIONS

Dodano: Październik 11, 2013

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Jacek Łęski odpowiada już za PR całej Stoczni Gdańsk - nie tylko jej udziałowca

Aldona Dybuk nie jest już rzeczniczką Stoczni Gdańsk. Został nim Jacek Łęski - podał serwis PRoto.pl.

Jacek Łęski jest też rzecznikiem większeściowego ukraińskiego udziałowca Stoczni i kontrolwanej przez niego spółki Gdańsk Shipyard Group. W przeszłości był  dziennikarzem (m.in. "Życia", "Rzeczpospolitej", "Gazety Wyborczej", TVP). Prowadzi agencję Influent PR.
Po tym jak we wrześniu br. wyszło na jaw, że mniejszościowy akcjonariusz Stoczni Gdańsk, Agencja Rozwoju Przemysłu, przygotowuje działania PR-owe związane z ogłoszeniem upadłości Stoczni, dziennikarz "Gazety Wyborczej Trójmiasto" Krzysztof Katka, zarzucił Łęskiemu manipulację. Ten uważa, że to media informują nierzetelnie o sytuacji w Stoczni.

(11.10.2013)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter

PODOBNE ARTYKUŁY

Dział: PUBLIC RELATIONS

Dodano: Październik 17, 2013

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

PR-owcy mają dość oczerniania branży

Ranking osób naruszających dobre imię branży public relations, zgłoszenia do Rady Etyki PR, listy z apelami o zaprzestanie działań oczerniających branżę i oferty szkoleń - takimi działaniami Polskie Stowarzyszenie Public Relations chce bronić wizerunku swojej branży.

Akcja prowadzona ma być pod hasłem "Stop oczernianiu PR-u". - Chcemy odczernić wizerunek branży, w której 99 procent osób zajmuje się rzetelną i etyczną pracą, a wrzucani są do jednego worka z propagandzistami - tłumaczy cel przedsięwzięcia Szymon Sikorski, prezes Polskiego Stowarzyszenia PR.
Stowarzyszenie postanowiło monitorować media pod względem wypowiedzi osób publicznych i w przypadkach, gdy będą one dyskredytować branżę, Stowarzyszenie ma wysyłać listy otwarte z apelami o zaniechanie takich działań wraz z informacjami, czym jest PR oraz ofertą szkoleń dotyczących PR. Zarząd Stowarzyszenia zapowiada też, że będzie informował opinię publiczną o takich wypowiedziach.
Powstanie też ranking osób najczęściej naruszających dobre imię branży. - To świetny pomysł, bo nastawiony jest na reakcję u samych źródeł. Zły PR dla PR robią nie PR-owcy, a niedouczeni - podkreślam niedouczeni - politycy, dziennikarze i pseudoeksperci. I to im trzeba uświadamiać, że deprecjonują pracę tysięcy rzetelnych ludzi - chwali inicjatywę Adam Łaszyn, prezes agencji Alert Media Communications. Monika Kaczmarek-Śliwińska, członek Rady Etyki PR, jest sceptyczna wobec tego pomysłu. - Nie wytaczałabym wojen, ale raczej skupiłabym się na pracy u podstaw, i to przede wszystkim wewnątrz naszej branży - mówi. I dodaje: - Nie rozumiem też, jakie działania miałaby podejmować Rada Etyki PR w zakresie wypowiedzi polityków. To tak, jakby lekarz zgłaszał moje wypowiedzi do samorządu lekarskiego, bo pomyliłam przeziębienie z grypą.

JS

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter

PODOBNE ARTYKUŁY

Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.