Prokuratura szuka ciała zaginionego dziennikarza Jarosława Ziętary
Krakowska Prokuratura Apelacyjna, prowadząca śledztwo w sprawie zabójstwa w 1992 r. dziennikarza "Gazety Poznańskiej" Jarosława Ziętary, szukała dzisiaj pod Poznaniem jego zwłok.
Ziętara miał 24 lata. Był dziennikarzem śledczym, pisał o aferach gospodarczych. W 1992 r. zaginął w drodze do redakcji.
"W toku śledztwa uzyskaliśmy informacje o ewentualnym miejscu ukrycia zwłok Jarosława Ziętary pod Poznaniem. W związku z tym prowadzimy obecnie czynności mające na celu zweryfikowanie tych informacji" - powiedział Polskiej Agencji Prasowej rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie Piotr Kosmaty. Dodał też, że poszukiwania nie oznaczają, iż ustalono sprawców zabójstwa.
W 1998 roku poznańska prokuratura uznała, że Ziętara został uprowadzony i zamordowany. Rok później śledztwo umorzono, bo nie udało się odnaleźć ciała.
W kwietniu 2011 roku redaktorzy naczelni największych polskich gazet zaapelowali do władz i prokuratury o ujawnienie wszystkich okoliczności zaginięcia dziennikarza i szczegółów śledztwa w tej sprawie. Prokuratura Generalna przychyliła się do apelu. W połowie czerwca ub.r. śledztwo zostało podjęte na nowo. Prokurator generalny zdecydował, by przekazać je do Krakowa.
W październiku 2011 roku krakowska prokuratura otrzymała nowy dowód w sprawie: dokumenty Agencji Wywiadu, z których wynika, że ówczesny UOP chciał zatrudnić dziennikarza. Podczas poprzedniego śledztwa, w 1994 roku, nie udało się tego ustalić. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych informowało tylko, że UOP nie interesował się Ziętarą, a jego nazwisko nie figuruje w ewidencji i materiałach archiwalnych tej instytucji.
Na początku br. prokuratura poinformowała o zmianie kwalifikacji prawnej śledztwa z uprowadzenia na zabójstwo. "Analiza zebranego dotychczas materiału, przyjęte na tej podstawie wersje śledcze oraz fakt, że do dnia dzisiejszego nie ustalono miejsca pobytu Jarosława Ziętary uzasadniają naszym zdaniem przyjęcie kwalifikacji zabójstwa" - tłumaczył w styczniu br. prokurator Piotr Kosmaty.
- Bardzo się cieszę, że prokuratura nie prowadzi tego śledztwa tylko na papierze, i że dysponuje jakąś wiedzą, szukając zwłok Ziętary – powiedział nam wczoraj Krzysztof M. Kaźmierczak, dziennikarz "Polski Głosu Wielkopolskiego" i członek Komitetu Społecznego "Wyjaśnić śmierć Jarosława Ziętary", który od lat docieka przyczyn tragedii. (MW, PAP)
(23.05.2012)










