Dział: PRASA

Dodano: Marzec 29, 2011

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Dziennikarze chcą wznowienia śledztwa w sprawie śmierci Ziętary

Wznowienia śledztwa w sprawie śmierci poznańskiego dziennikarza i przekazania prokuraturze materiałów służb specjalnych domagają się dziennikarze należący do komitetu społecznego "Wyjaśnić śmierć Jarosława Ziętary"

Członkowie komitetu zwrócili się do premiera i prokuratora generalnego o ponowne śledztwo w sprawie porwania i śmierci Jarosława Ziętary oraz o przekazanie prokuraturze tajnych dokumentów służb specjalnych, które do tej pory nie były dowodami w śledztwie. 24-letni dziennikarz "Gazety Poznańskiej" zaginął w 1992 roku. Zajmował się m.in. ówczesnymi aferami gospodarczymi. Do jego śmierci mogły się przyczynić działania Urzędu Ochrony Państwa – dowodzą dziennikarze "Polski Głosu Wielkopolskiego” Krzysztof Kaźmierczak i Piotr Talaga. Ich zdaniem służby specjalne próbowały zwerbować Ziętarę do pracy, a kiedy to się nie udało, zachęcały do współpracy w zamian za udostępnianianie tajnych dokumentów, które pomagały dziennikarzowi w pisaniu tekstów. Prokuratura dwukrotnie umorzyła śledztwo w sprawie zniknięcia Ziętary – w 1995 i 1999 roku. Większość akt, łącznie z decyzją o umorzeniu sprawy, jest tajna. – Gdyby nie doszło do przecieku, sprawa byłaby bliska rozwiązania – uważa Krzysztof Kaźmierczak. Domniemany sprawca zabójstwa dziennikarza, który odbywał wówczas karę za inne przestępstwa, miał zostać ostrzeżony o podejrzeniach jeszcze przed oficjalnym wszczęciem śledztwa, co mogło ułatwić zatarcie śladów zbrodni. Na zorganizowanej wczoraj w Warszawie konferencji prasowej dziennikarze podpisywali petycję do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta i premiera Donalda Tuska. Proszą w niej o wznowienie śledztwa i przeniesienie go do prokuratury poza Poznaniem oraz o przekazanie prokuraturze dokumentacji dawnego UOP związanej ze sprawą. Zdaniem Jarosława Jakimczyka, dziennikarza śledczego (m.in. "Rzeczpospolita" i "Newsweek Polska"), Ziętara był traktowany przez UOP jako osobowe źródło informacji. – Informacje o takich osobach pozostają tajne bezterminowo – powiedział. Jerzy Jachowicz, dziennikarz śledczy i publicysta Radia Wnet, podkreślił, że jego zdaniem sprawa Ziętary jest niewspółmiernie ważniejsza niż porwanie i zabójstwo Krzysztofa Olewnika. – To jedyny przypadek dziennikarza, który zginął w Polsce po 1989 roku – mówi. Jak dodał, nie wierzy w rozwikłanie sprawy, ale jego zdaniem warto o niej przypominać opinii publicznej. Jak zaznacza Piotr Talaga, nadanie sprawie rozgłosu nie jest celem członków komitetu, lecz jedynie środkiem do wyjaśnienia śmierci Jarosława Ziętary. Wsparcie dla komitetu zadeklarowali wiceszef klubu parlamentarnego PO Rafał Grupiński i były wicepremier Ludwik Dorn.

(TAM, 29.03.2011)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.