Dział: PRASA

Dodano: Lipiec 27, 2009

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

”Puls Biznesu” zarzucił nierzetelność dziennikarzowi konkurencyjnego ”Parkietu”

”Puls Biznesu” (Bonnier Business Polska) na łamach piątkowego wydania zarzucił nierzetelność konkurencyjnej ”Gazecie Giełdy Parkiet” (Presspublica). Jako argument wskazał przykłady czterech tekstów, w których miały się znaleźć nieprawdziwe i niepotwierdzone informacje wprowadzające inwestorów w błąd i wpływające na kurs akcji.

Tomasz Siemieniec, redaktor naczelny ”Pulsu Biznesu”, tłumaczy, że zdecydował się na zamieszczenie tekstu na temat swojego konkurenta po kilkunastu sygnałach od inwestorów giełdowych w sprawie publikacji Michała Śliwińskiego, dziennikarza ”Parkietu”. Pierwsze takie doniesienie dotarło do redakcji „PB” w lutym br. -Jeden z naszych czytelników zwrócił uwagę na pewien schemat. W ciągu trzech lub czterech miesięcy w ”Parkiecie” opublikowano cztery materiały czołówkowe, które potem zostały zdementowane przez ich bohaterów. Dziennikarzom mogą przytrafić się błędy, ale w każdym z tych przypadków silny wzrost kursu akcji zaczynał się dzień lub dwa przed ukazaniem się tekstu, a nie po publikacji. Nie zakładamy złej woli „Parkietu”, ale inwestorzy giełdowi, z którymi rozmawialiśmy, są innego zdania – argumentuje Tomasz Siemieniec. Naczelny ”PB” zastrzega, że chodzi wyłącznie o zachowanie czystości rynku i klarownych zasad. - Gdy pisze się o rynku kapitałowym, to rzetelności i wiarygodność informacji są kluczowe, bo inwestorzy podejmują decyzje również na podstawie publikacji prasowych. A dziennikarz niczym nie różni się od zarządzającego funduszem, analityka lub insidera. Każdy, kto wykorzystuje informacje poufne do osiągania prywatnych korzyści, powinien ponieść konsekwencje. Rozstrzygają o tym Komisja Nadzoru Finansowego i prokuratura – tłumaczy Siemieniec. Pytany, czy nie obawia się, że teraz ”Parkiet” zacznie na swoich łamach wytykać nieścisłości w tekstach ”PB”, Siemieniec odpowiada: - Jeśli ktoś przedstawi merytoryczny zarzut w stosunku do naszego dziennikarza, to na niego odpowiemy. Jeśli będzie trafiony, to dziennikarz poniesie konsekwencje. Siemieniec zaznacza, że grupa Bonnier od stycznia 2002 roku wymaga od pracowników składania oświadczeń dotyczących operacji na rachunku papierów wartościowych. W sobotę na zarzuty ”PB” odpowiedział sekretarz redakcji ”Parkietu” Tomasz Brzeziński. Argumentował, że do żadnego z wymienionych przez konkurenta tekstów nigdy nie nadesłano żadnego sprostowania. Nikt nie stwierdził też, że informacje w nich zawarte zostały wyssane z palca, a rozmowy na temat fuzji i przejęć się nie toczyły. ”(..) w każdym przypadku wykonaliśmy normalną (dla większości gazet), dziennikarską robotę, badając temat, weryfikując informacje w różnych źródłach, prowadząc korespondencję i dziesiątki rozmów. Owszem, zdarza się czasem, że transakcja, którą negocjowano, zawierana jest później, niż się spodziewano, nie dochodzi do niej wcale albo jej warunki są inne, niż zapowiadane wcześniej. Tak to już jest w biznesie (biznesowa gazeta powinna to wiedzieć) i tak jest na rynku” – napisał m.in. w swoim felietonie na ostatniej stronie „Parkietu”. Brzeziński sugeruje, że ”PB”, zamieszczając tekst podważający wiarygodność ”Parkietu” i jego dziennikarza, walczy o byt: ”Gazety walczą o Czytelników, niektóre o przetrwanie” - napisał. Głos zabrał też sam Maciej Śliwiński, dziennikarz wobec którego padły sugestie dotyczące zamieszczania niesprawdzonych informacji i manipulowania kursem akcji. ”Rzetelność wymaga, aby zwrócić się o komentarz i wyjaśnienia do tego, kogo się czyni bohaterem artykułu. (...) wystarczyło poprosić, a zdalibyśmy relację z rozmów i udostępnilibyśmy maile z autoryzowanymi wypowiedziami. I jeszcze oczywista sprawa – nie gram na giełdzie. Moja babcia i mój dziadek też nie” - bronił swoich racji na łamach ”Parkietu”.

(AW, 27.07.2009)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.