Apel jednego z laureatów podczas gali Grand Press Photo
15.05.2009, 08:18
O zakończenie przepychanek prawnych w sprawie fotoreportera Roberta Sobkowicza zaapelował do ministra spraw wewnętrznych i administracji podczas gali konkursu Grand Press Photo 2009 Wojciech Grzędziński, jeden z laureatów.
”Dziesięć lat temu nasz kolega Robert Sobkowicz został postrzelony kulą z broni gładkolufowej przez policję podczas wykonywania zawodu fotoreportera na demonstracji radomskiego »Łucznika«. Gumowa kula trafiła go w prawe oko, to, którym fotografował. Kula roztrzaskała oko, mięśnie i kość policzkową” – czytał Wojciech Grzędziński, fotograf ”Dziennika”, po odebraniu nagrody w kategorii Wydarzenia (zdjęcie pojedyncze). Apel przygotował Zarząd Sekcji Branżowej Fotografów przy Związku Zawodowym Twórców Kultury. Sobkowicz od dziesięciu lat toczy przed sądami procesy o odszkodowanie i uznanie winy policji. Na koniec Grzędziński zaapelował: – Panie ministrze, Robertowi oka nikt nie zwróci, tak samo jak czasu na przewlekłe procesy sądowe. Po dziesięciu latach pora, by ministerstwo z godnością i szacunkiem dla obywatela wycofało się z przegranej sprawy. Donat Brykczyński, członek Sekcji Branżowej Fotografów, mówi: – Bezpośrednią przyczyną napisania apelu stał się między innymi fakt, że ministerstwo po raz kolejny stara się przeciągać sprawę i planuje wnieść do Sądu Najwyższego pozew o kasację wyroku, w którym sąd uznał winę policji. Pod apelem podpisało się ok. 300 osób. Brykczyński dodaje, że zbieranie podpisów pod apelem już się zakończyło. Kolejnym krokiem ma być wręczenie listu ministrowi spraw wewnętrznych i administracji.(DOK, 15.05.2009)
* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter










