Republika nadawała wydanie specjalne w związku z interwencją przed budynkiem SKW
Podczas relacji na żywo w Republice sprzed budynku SKW pojawił się m.in. pasek o treści: "Służby Tuska chcą zatrzymać M. Rachonia" (screen: YouTube.com/Telewizja Republika)
Telewizja Republika nadała wydanie specjalne w związku z incydentem przed budynkiem Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Funkcjonariusze tej służby i policjanci zażądali pokazania materiałów nagranych tam przez stację.
Jak informował tuż przed godz. 15.30 obecny na miejscu Michał Rachoń, dyrektor programowy Republiki, ekipa odmówiła funkcjonariuszom pokazania nagrań.
"Myśmy poinformowali oczywiście, że żadnych nagrań nie będziemy udostępniać służbom, że jeżeli służby będą chciały w jakikolwiek sposób zwrócić się do Telewizji Republika o nagrania, to szefostwo naszej stacji podejmie decyzję, czy będziemy je pokazywać (…)" – powiedział Rachoń, podkreślając, że śledztwo prowadzone przez Telewizję Republika jest objęte tajemnicą dziennikarską".
Michał Rachoń przyznał jednocześnie, że na budynku SKW znajduje się tablica informująca o zakazie nagrywania. – Natomiast nie ma tam podstawy prawnej w tym komunikacie. Sama tablica podstawą prawną nie jest – twierdził Rachoń.
Dyrektor programowy Republiki tłumaczył też, dlaczego ekipa stacji wykonuje nagrania przed budynkiem Służby Kontrwywiadu Wojskowego.
"(…) Tutaj znajduje się gabinet pana generała Stróżyka (szef SKW – red.), pana Krzysztofa Duszy (wiceszef SKW – red.), tutaj przed laty pan Piotr Pytel również pracował. To tutaj właśnie w tych miejscach przebywali z wizytami funkcjonariusze rosyjskiej FSB, to jest przedmiot naszego zainteresowania" – tłumaczył Rachoń.
Na pasku wyświetlanym podczas wydania specjalnego podano, że nagrania realizowano w ramach pracy nad serialem "Zgoda". To format dokumentalny odsłaniający kulisy rosyjskich wpływów i pracy moskiewskiej agentury w Polsce. Produkcja przygotowywana jest przez autorów serialu "Reset" – historyka Sławomira Cenckiewicza i właśnie Michała Rachonia.
Podczas relacji na żywo sprzed budynku SKW pojawił się także m.in. pasek o treści: "Służby Tuska chcą zatrzymać M. Rachonia".
(MZD, 18.03.2026)










