Strony www jak gazety podlegają prawu prasowemu
Nawet hobbystyczna strona internetowa może zostać uznana za dziennik lub czasopismo. Prowadzenie jej bez rejestracji w sądzie grozi grzywną, a nawet ograniczeniem wolności – pisze „Rzeczpospolita".
O problemach z interpretacją niejasnych przepisów prawa prasowego wiadomo od dawna. Dotychczas jednak prawnicy dyskutowali jedynie nad tym, czy serwisy internetowe można rejestrować jako dzienniki lub czasopisma. Część sądów godziła się na taką rejestrację, część nie – przypomina „Rzeczpospolita”. Teraz okazuje się, że za brak rejestracji grozi odpowiedzialność karna. Przekonał się o tym niedawno Leszek Szymczak prowadzący serwis GazetaBytowska.pl. Sąd Rejonowy w Słupsku co prawda umorzył postępowanie przeciwko niemu ze względu na niską szkodliwość społeczną czynu, ale jednocześnie uznał, że mężczyzna złamał prawo, nie rejestrując swojej strony internetowej. W takiej samej sytuacji mogą być tysiące autorów innych serwisów, które są cyklicznie aktualizowane. Wiele z nich spełnia bowiem przesłanki decydujące o uznaniu ich za dziennik lub czasopismo. Autor serwisu o akwarystyce, aktualizujący go rzadziej niż raz w tygodniu, może być uznany za wydawcę czasopisma. Z kolei twórca strony internetowej, na której nawet w sposób amatorski częściej niż raz w tygodniu są opisywane poczynania samorządu - choć może o tym nie wiedzieć - prowadzi dziennik. Autorytety prawnicze przekonują, że stare przepisy nie przystają do dzisiejszych realiów, dlatego powinny być traktowane z dystansem. Według prof. Ewy Nowińskiej z Uniwersytetu Jagiellońskiego o tym, czy strony internetowe są dziennikiem lub czasopismem, powinny decydować osoby je prowadzące.(oprac. BW, 26.03.2007)










