Dział: TELEWIZJA

Dodano: Luty 08, 2007

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Za sześć lat koniec telewizji naziemnej

Z końcem 2012 roku Polska wyłączy analogowy sygnał telewizyjny - zdecydowali przedstawiciele rządu, KRRiT i UKE. Już za dwa lata ma ruszyć pierwszy cyfrowy multipleks, w którym znajdą się wszystkie dotychczas nadające kanały naziemne - pisze "Rzeczpospolita".

Prace nad strategią wdrażania w Polsce naziemnej telewizji cyfrowej przyspieszyły. W styczniu wojsko uwolniło pokaźny pakiet częstotliwości, które posłużą nadawaniu cyfrowego sygnału. Teraz zapadły kluczowe rozstrzygnięcia na szczeblu politycznym - grupa robocza składająca się z przedstawicieli Ministerstwa Transportu, Urzędu Komunikacji Elektronicznej, Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz Ministerstwa Kultury opracowała zręby strategii cyfryzacji. Pod koniec lutego trafią one pod obrady zespołu międzyresortowego. W marcu sprawą ma się zająć rząd. Co zaproponowała grupa robocza? - Chcemy, by z końcem 2012 r. z polskiego eteru zniknął sygnał analogowy - mówi Wojciech Dziomdziora, członek KRRiT. To o dwa lata wcześniej, niż zakładała strategia przyjęta przez rząd w 2005 r., ale zgodnie z ostatnimi zaleceniami Komisji Europejskiej. W 2009 r. miałby rozpocząć nadawanie pierwszy - i jedyny w okresie przejściowym - cyfrowy multipleks (wiązka częstotliwości, w której nadawanych jest kilka programów jednocześnie). Dzięki zastosowaniu najnowszej technologii kompresji sygnału MPEG 4, zmieściłyby się w nim wszystkie obecne programy nadawane naziemnie: TVP 1, TVP 2, TVP 3, TVN, Polsat, TV 4 i Puls. W związku z cyfryzacją Sejm miałby uchwalić ustawę celową o okresie przejściowym. Dawałaby ona nadawcom miejsce w multipleksie bez konkursu, w zamian za co ich koncesje wygasłyby w 2012 r. (zezwolenia Polsatu, Pulsu i TVN obowiązują do 2014 r.). Nadawcy wzięliby na siebie koszty jednoczesnego nadawania analogowego i cyfrowego. Państwo mogłoby im ulżyć, obniżając opłaty za nadawanie cyfrowe. Przejście na nadawanie cyfrowe będzie w Polsce wielką operacją, bo ze zwykłych anten telewizję odbiera u nas połowa gospodarstw domowych, czyli ok. 7 mln. Eksperci zdają sobie sprawę, że nie będzie łatwo zmusić ludzi do kupowania kosztownych dekoderów niezbędnych do odbioru cyfrowego sygnału. Dlatego np. w Niemczech i Włoszech rząd dofinansował zakup tych urządzeń. Grupa robocza zaleca, by tak samo stało się w Polsce - model pomocy publicznej ma wypracować Ministerstwo Gospodarki. Według pierwotnej, odrzuconej strategii, na początku miały być w Polsce dwa multipleksy. Na jeden ostrzyła sobie zęby TVP, na drugi POT - spółka Polsatu i TVN. Teraz wszystkie konkurujące stacje będą musiały - w okresie przejściowym - pomieścić się pod jednym dachem. Przedstawiciele POT byli wczoraj zaskoczeni informacją "Rz" o propozycjach grupy roboczej. Jednak zdaniem Adama Brodziaka, wiceprezesa POT, najważniejsze jest to, jak będzie wyglądał przydział multipleksów po zakończeniu okresu przejściowego. - To jeszcze nierozstrzygnięte - przyznaje Wojciech Dziomdziora. Po wyłączeniu sygnału analogowego znajdzie się w naszym eterze miejsce dla 6-8 multipleksów, czyli kilkudziesięciu kanałów. Rzecznik UKE Jacek Strzałkowski podkreśla,że o tym, kto dostanie multipleksy, zdecyduje przetarg. Na razie jednak nie wiadomo, jakie byłyby jego zasady.

(oprac. BW, 08.02.2007)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.