Debiut miesięcznika ”One” przesunięty na jesień
Zarząd wydawnictwa G+J Polska wraz z zarządem G+J International Division zdecydowały o przesunięciu debiutu luksusowego miesięcznika dla kobiet z marca na jesień 2007 roku.
Wydawca tłumaczył decyzję planami inwestycyjnymi koncernu Bertelsmann, którego częścią jest wydawnictwo, ale nie sprecyzował, czego miałyby one dotyczyć. Magdalena Bulera, PR manager G+J Polska, na pytanie, czy powodem przesunięcia debiutu jest konieczność dopracowania produktu, zaprzeczyła: - Projekt jest w zaawansowanym stadium i nie to jest powodem odsunięcia debiutu, ale decyzja centrali. Intensywne prace nad pismem trwają od wiosny zeszłego roku. Zerówka pisma jest już gotowa. W przygotowaniu jest jego pierwszy numer. Miesięcznik o nazwie ”One” według nieoficjalnych informacji z domów mediowych miał być bezpośrednią konkurencją dla ”Pani”. Jego start planowano na 8 marca. – Wszystko wskazywało na to, że tak się stanie. Słyszałem nawet, że jest przygotowywane przyjęcie z okazji launchu – mówi zaskoczony media planner chcący zachować anonimowość. I dodaje: - We wtorek otrzymaliśmy ofertę cennika reklam dla klientów i planowaliśmy rozpocząć rozmowy z nimi. Magdalena Bulera wyjaśniła, że dla klientów zainteresowanych reklamą w pierwszym numerze pisma biuro reklamy wydawnictwa w ramach rekompensaty przygotowuje rozwiązanie korzystne dla obu stron. Zapewnia, że debiut pisma na pewno będzie miał miejsce jesienią tego roku. Precyzyjna data nie została jeszcze ustalona. Zdaniem Kingi Kucharskiej, print buying managera w MediaCom Warszawa, jesienny termin nie jest najlepszym rozwiązaniem. – Jeśli debiut przewidziano na wrzesień, to przy silnym wsparciu marketingowym mogą wyjść mało precyzyjne dane. Nie wiadomo będzie na przykład, jak tytuł radzi sobie bez kampanii. To z kolei utrudni podjęcie zobowiązań reklamowych na kolejny rok – mówi Kucharska. Innego zdania jest Krystyna Kaszuba, doradca zarządu ds. edytorskich w Hachette Filipacchi Burda Polska: - Ten termin jest tak samo dobry jak wiosenny. Z doświadczenia wiem, że wprowadzenie tytułu luksusowego na rynek jest przedsięwzięciem bardzo kosztownym, dlatego powinno się je dopracować, by potem jak najmniej na nim stracić. Dla Małgorzaty Domagalik, redaktor naczelnej miesięcznika ”Pani” (Wydawnictwo Bauer), przesunięcie launchu nowego miesięcznika jest dużym zaskoczeniem. – Z tego, co słyszałam, projekt był już w zaawansowanej fazie przygotowania. Wydawca musiał więc mieć istotne powody, żeby podjąć taką, a nie inną decyzję. Gdybym była na miejscu naczelnej projektu, nie ucieszyłabym się z takiego obrotu spraw.(AW, 26.01.2007)










