Sprawa abp Wielgusa była newsem
Sprawa arcybiskupa, który współpracował z SB, na krótko zwróciła uwagę całego świata na Polskę - pisze "Rzeczpospolita".
Korespondentka otwartego niedawno angielskojęzycznego kanału al Dżazira przyjechała do Warszawy specjalnie na ingres. - Temat trafił do serwisów, bo londyńskie biuro al Dżaziry chętnie wyszukuje tematy z mniejszych krajów - mówi " Rz" Margarita Cegielska, współpracowniczka al Dżaziry International. Na krótko do Polski przyleciała korespondentka amerykańskiego radia publicznego NPR ( National Public Radio) Emilly Harris. - Zrobiłam kilka relacji, które trafiły na pierwsze miejsca dzienników - mówi " Rz". Podkreśla, że będzie się starała pokazać sprawę arcybiskupa w szerszym kontekście nierozliczonej przeszłości i kontrowersji związanych z archiwami SB. BBC nie wysłała do Polski specjalnej ekipy i polegała na swoim stałym korespondencie w Warszawie. - To nie do pomyślenia, że do czegoś takiego doszło w kraju, w którym Jan Paweł II zrobił tyle dla obalenia komunizmu - mówi Adam Easton, który relacjonował ostatnie wypadki. Wydarzenie to miało dla BBC taką rangę, że dostało się nawet do "Ten o'clock news" - flagowego programu informacyjnego BBC One. Nawet korespondent dziennika " Financial Times" Jan Cieński, który na co dzień pisze o sprawach ekonomicznych, został oddelegowany do relacjonowania sprawy Wielgusa. - Ostatni raz o lustracji pisałem, kiedy wybuchła afera z listą Wildsteina. Teraz musiałem napisać trzy teksty o sprawie arcybiskupa - powiedział dziennikarz.(oprac. BW, 09.01.2007)










