Zarzut płatnej protekcji dla dziennikarza Tadeusza Jacewicza
Zarzut płatnej protekcji postawiła prokuratura znanemu dziennikarzowi Tadeuszowi Jacewiczowi w śledztwie dotyczącym gróźb wobec Aleksandra Gudzowatego i próby odsunięcia od władzy w 2003 r. premiera Leszka Millera. Jacewicz twierdzi, że w zarzucie ”nie ma ani krzty prawdy”.
Prokuratura Apelacyjna w Warszawie zarzuciła Jacewiczowi przestępstwo z art. 230 par. 1 Kodeksu Karnego. Środowy "Dziennik" podał, że Jacewicz - komentator polityki międzynarodowej - ma zarzut płatnej protekcji za nakłanianie w 2003 r. Aleksandra Gudzowatego do wręczenia łapówki od 1 do 3 mln dolarów synowi Leszka Millera. Miało chodzić o to, że jeśli biznesmen zapłaci, znikną jego problemy z rządem i będzie mógł wziąć udział w budowie gazociągu Bernau-Szczecin. Taki czyn zagrożony jest karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.(PAP, KRP, 27.12.2006)










